Zadbasz o formę i zdrowie, a do tego zaoszczędzisz sporo pieniędzy. Zacznij jeździć rowerem do pracy!

Część obostrzeń została już zniesiona, więc wiele z nas wróciło do pracy, biur, czy galerii handlowych. Należysz do tego grona? Zamień komunikację miejską lub samochód na rower. W dojazdach do pracy na rowerze mam spore doświadczenie, więc powiem ci, jak się do tego przygotować i co dzięki temu zyskasz.

Jeśli już codziennie musisz dojeżdżać do pracy, to postaw na rower. Dzięki temu nie tylko zmniejszysz ryzyko zakażenia się wirusem, ale także zwiększysz swoją odporność, zadbasz o ciało i finanse. Doskonale wiem, co teraz możesz powiedzieć, bo często słyszałam ten argument - "Nie mam w pracy prysznica, więc nie będę jeździć rowerem". Zaraz zdradzę ci, dlaczego jesteś w błędzie.

Jeżdżąc na rowerze, zadbasz o zdrowie

Korzyści z dojeżdżania na rowerze do pracy jest mnóstwo. Przede wszystkim już dawno przeprowadzono badania, z których wynika, że osoby w ten sposób podróżujące znacznie rzadziej chorują. Badania opublikowano w prestiżowym magazynie "British Medical Journal". Wynikało z nich, że dzięki codziennej jeździe na rowerze zmniejsza się ryzyko zachorowania na nowotwory i choroby serca aż o połowę. Badania są wiarygodne, bo trwały pięć lat i przeprowadzono je na ćwierć milionowej populacji. To jednak nie wszystko, bo aktywność fizyczna wzmacnia również układ odpornościowy.

Niezależnie od tego czy biegamy, jeździmy na rowerze, czy spacerujemy wzmacniamy układ odpornościowy. Jego "odporność" na chorobotwórcze wirusy czy bakterie znacznie się podnosi. Należy pamiętać, że najlepszy efekt przynosi tylko umiarkowany wysiłek, mieszczący się w granicach zdrowego rozsądku. Liczba zakażeń górnych dróg oddechowych u ćwiczących jest znacznie mniejsza w porównaniu, z osobami, które wolny czas spędzają np. przed telewizorem.

Dzięki aktywności fizycznej jest on wstanie nie tylko wytworzyć więcej przeciwciał, ale i zacząć działać znacznie wcześniej. Organizm zapamiętuje atakujące go patogeny, by móc szybciej je rozpoznać, gdy ponownie się pojawią - informuje zdrowie.gazeta.pl.

Więcej przeczytacie tutaj: Aktywność fizyczna jest zdrowa! Czy wiesz dlaczego?

Rowerowa droga do pracyRowerowa droga do pracy Kinga Molenda

Jeżdżąc na rowerze, zadbasz o figurę

To oczywiste, że codzienna i to dość intensywna dawka ruchu, zapewni ci także szczupłą figurę i świetną kondycję. Ja przez ostatnie dwa lata w sezonie wiosenno-letnim oraz wczesną jesienią dojeżdżałam do pracy rowerem. Obecnie pracuję z domu i akurat tej formy aktywności bardzo mi brakuje. Nie będę ukrywać, że właśnie codziennie dojeżdżanie rowerem do pracy pozwalało mi zadbać o sylwetkę. Regularnie spalałam sporo kalorii, dzięki czemu nie tylko nie przybierałam na wadze, ale i mogłam pozwolić sobie na sięganie po ulubione przekąski. I to bez wyrzutów sumienia, że wszystko pójdzie w biodra. Sami zobaczcie, ile kalorii można spalić, jadąc około 16 kilometrów w jedną stronę (taką odległość pokonywałam z domu do pracy, a pomiary były wykonywane przy pomocy zegarka mierzącego puls).

Spalone kalorie dzięki jeździe na rowerzeSpalone kalorie dzięki jeździe na rowerze Kinga Molenda

Inne korzyści, wynikające z jazdy na rowerze

Dobra kondycja, wysoka odporność i świetna figura to jednak nie wszystko, choć już niemało. Warto jednak dodać, że jeżdżąc na rowerze, można zaoszczędzić naprawdę sporo pieniędzy - w końcu nie trzeba ich w tym wypadku wydawać na bilety czy paliwo. Jednak nie tylko my czerpiemy korzyści z jazdy na rowerze, ale także środowisko. W końcu przestajemy bowiem zanieczyszczać planetę spalinami.

Jak się przygotować do jazdy na rowerze?

No dobra, teraz pewnie się zastanawiacie, co zrobić z brakiem prysznica w pracy? Domyślam się, że dla wielu osób faktycznie może być to problem, ale uwierzcie, naprawdę nie jest to argument przemawiający za tym, żeby jednak wybierać samochód czy komunikację miejską, rezygnując jednocześnie z tych wszystkich korzyści, które oferuje jazda na rowerze. Muszę podkreślić, że dojeżdżałam na rowerze do trzech różnych miejsc pracy i w żadnym nie mogłam wziąć prysznica po podróży, ale znalazłam na to inny sposób. Przede wszystkim zawsze miałam ze sobą nawilżające chusteczki, dzięki którym mogłam się odświeżyć. Obowiązkowo woziłam ze sobą także ubrania na zmianę, a podróżowałam w sportowych ubraniach. Do tego w plecaku nie mogło także zabraknąć antyperspirantu oraz kosmetyków do makijażu (nigdy nie jeżdżę w pełnym make-upie). Po kilkunastu minutach wychodziłam z łazienki czysta i pachnąca, nikt by nawet nie zgadł, że właśnie przejechałam 16 kilometrów w niezłym tempie.

Gdy jeździłam na rowerze do pracy, musiałam wozić ze sobą ubrania na zmianę i kosmetykiGdy jeździłam na rowerze do pracy, musiałam wozić ze sobą ubrania na zmianę i kosmetyki Kinga Molenda

Co mi dało dojeżdżanie do pracy na rowerze?

Oprócz wyżej wymienionych korzyści, takich jak lepsza kondycja, waga i centymetry w normie czy zaoszczędzone na biletach i benzynie pieniądze, to zwróciłam uwagę na jeszcze kilka innych pozytywnych stron podróżowania na rowerze do pracy. Przede wszystkim odkryłam dużo ścieżek rowerowych w Warszawie i lepiej poznałam miasto od tej strony. Zaczęłam też dojeżdżać do pracy... znacznie szybciej! Omijałam korki i dojazd przestał mi zajmować półtorej godziny. Co jednak dla mnie najważniejsze, jazda na rowerze znacznie poprawiała mi nastrój i działała lepiej niż tabliczka czekolady. Codzienna przejażdżka w jedną i drugą stronę to niezły zastrzyk endorfin, a do tego świetny sposób na pracę nie tylko nad formą, ale i charakterem. Dzięki codziennej i intensywnej aktywności fizycznej nie poddaję się tak łatwo, jestem znacznie pewniejsza siebie niż kilka lat temu, a do tego nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych. Przyznam szczerze, że nie widzę minusów tej formy aktywności, a przy okazji i transportu. 

Rowerowa droga do pracyRowerowa droga do pracy Kinga Molenda

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.