Kasia Dziurska motywuje do ćwiczeń, pokazując zdjęcie sprzed lat. "Pośladki nie zrobią się piękne od samego siedzenia"

Wyrzeźbiona sylwetka nie pojawi się sama, po kilku treningach. To regularna praca nad własnym ciałem i jego słabościami, o czym przypomina Kasia Dziurska. Gra jednak warta jest świeczki - tylko spójrzcie na efekty osiągnięte przez trenerkę.

Kasia Dziruska co pewien czas wrzuca na swój Instagram zdjęcia, które dzieli od siebie kilka lat. W ten sposób celebrytka pokazuje, ile przynoszą dobre treningi. Zmiana figury Kasi, która była możliwa, dzięki systematycznym ćwiczeniom, jest najlepszym dowodem na to, że nasze działania są warte mobilizacji.

Zobacz wideo Kasia Dziurska pokazuje stretching do szpagatu

Kasia Dziurska motywuje obserwatorów na Instagramie do treningów tym zdjęciem. Efekty widoczne gołym okiem

Praca nad sylwetką nie zawsze jest prosta i tak naprawdę nigdy się nie kończy. Aby utrzymać osiągnięte rezultaty, trzeba kontynuować treningi i dobrze dobraną dietę. Jednak Kasia star się uświadomić, że naprawdę warto to zrobić. Ćwiczenia stały się nieodłączną częścią jej życia, a ćwiczenia stara się wypromować wśród swoich obserwatorów na różne sposoby. Na przykład wrzucając zdjęcia porównawcze własnej sylwetki, która dzięki treningom przeszła niemałą przemianę.

 
Pośladki nie zrobią się piękne od samego siedzenia na nich! To jak? Dalej zamierzasz siedzieć na du... czy bierzesz się do roboty? - zaczepia internautów Dziurska.

Trudno nie przyznać Kasi racji, a patrząc na udostępnione fotografie można na własne oczy zobaczyć, że systematyczne treningi mają sens. Choć wcześniej uczestniczka jednej z edycji "Dance, dance, dance" również była szczuplutka, to dzięki ćwiczeniom zarysowała mięśnie i podkreśliła swoje kobiece kształty. Różnica jest ogromna. Z pewnością ta przemiana może być motywacją dla wielu osób, które nie mogą się przemóc do trenowania lub dopiero zaczynają swoją przygodę ze sportem i szukają inspiracji. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.