Zdrowe nawyki w codziennym życiu. Jak je wprowadzić na stałe?

Zdrowe nawyki żywieniowe powinny nam towarzyszyć zawsze i wszędzie. Nieważne, gdzie jesteśmy. Powinniśmy wyrobić sobie odruch odmawiania niektórym kulinarnym propozycjom i pracować nad samokontrolą. Jak się za to zabrać? Jak wdrożyć zdrowe nawyki żywieniowe i od których najlepiej zacząć?

Zdrowe nawyki żywieniowe

Zdrowe nawyki żywieniowe to podstawa zdrowej, dobrze zbilansowanej diety. Możemy się odchudzać, pilnować wagi, liczyć kalorie, uprawiać intensywne sporty. Ale kiedy przerwiemy odchudzanie, osiągniemy wymarzoną wagę i wrócimy do starego trybu życia, niestety nasz sukces będzie tylko chwilowy. Waga wróci do stanu poprzedniego, a jak będziemy mieć pecha to dopadnie nas efekt jo-jo. Rozwiązaniem jest wdrożenie już na samym początku diety zdrowych nawyków żywieniowych.

Nie jest to zadanie proste. Teoretycznie wiemy dobrze, co robić, żeby zdrowo jeść, jak odpowiednio komponować posiłki, których produktów i potraw unikać. Z tyłu głowy mamy także powiedzenie „ruch to zdrowie”. A jednak, jak przychodzi, co do czego, to praktyka nie zawsze, a wręcz rzadko idzie w parze z teorią.
Jak więc wprowadzić zdrowe nawyki do swojego życia? Od czego zacząć? Polecamy kilka zdrowych nawyków na początek. Później pójdzie jak z płatka.

Zdrowe nawyki żywieniowe – odchudzanie


Jeśli zależy nam oprócz wdrożenia zdrowych nawyków, także na odchudzaniu, musimy zacząć od dietetycznych zasad. Na początek pamiętaj o tym, aby jeść regularnie, często i niewielkie porcje. Zgadzamy się! Ale niestety wiemy o tym, a robimy zupełnie odwrotnie. Często jesteśmy zabiegani, mamy mnóstwo obowiązków, więc zapominamy o posiłków. Nagle po 12 godzinach orientujemy się, że jeszcze dzisiaj nic nie jedliśmy. A to dla naszej diety strzał w kolano. W ten sposób nici z odchudzania. Naszym pierwszym zdrowym nawykiem powinno być więc jedzenie niewielkich porcji zawsze o tych samych porach. Tylko taki zorganizowany sposób żywienia sprawia, że składniki odżywcze są lepiej wchłaniane przez organizm. Zbyt długie przerwy w jedzeniu nasz umysł i żołądek odbierają jako stan zagrożenie. Jedynym rozwiązaniem wydaje się być magazynowanie tkanki tłuszczowej. Kiedy jemy regularnie, organizm się przyzwyczaja i nie ma tego zagrożenia.

Zawsze jedz śniadanie. Bez śniadania nie wolno wyjść z domu! Poranny posiłek musi nam zapewnić energię na cały dzień. To sygnał dla organizmu, że ma co spalać i nie musi magazynować tkanki tłuszczowej na „czarną godzinę”. A śniadanie to nie tylko paliwo na cały dzień, ale także, a może przede wszystkim, znacznie lepsze skupienie i koncentracja.

Pamiętaj o piciu. Koniecznie pij minimum dwa litry wody dziennie. I tylko wody. Ewentualnie włącz do diety herbaty ziołowe i zielone. Absolutnie nie pij napojów słodzonych, gazowanych, soków prosto z kartonu. To sam cukier, a więc i dodatkowe, zupełnie zbędne kalorie.

Ważnym nawykiem jest powolne spożywanie posiłków. Jedzeniem należy się delektować. Nigdy się nie śpiesz, nie pakuj do buzi jedzenia na zapas. Każdy kęs przeżywaj, ciesz się nawet godzinną kolacją czy obiadem. Jemy także oczami. Im dłużej to robimy, tym dłużej będziemy odczuwać sytość.
Unikaj czerwonego mięsa. Szczególnie tego przetworzonego. Ogranicz spożycie mięsa do dwóch razy w tygodniu. Pokochaj warzywa i owoce. Dają naprawdę wiele możliwości. Unikaj jak ognia wędlin, kiełbas, parówek, kabanosów.

Jak stosować zdrowe nawyki żywieniowe?

Tych pić prostych nawyków żywieniowych przedstawionych powyżej naprawdę na początek wystarczy. Zauważysz olbrzymią zmianę. Problemem może być jednak ich wdrożenie. Jak stosować zdrowe nawyki żywieniowe? Jak się tego nauczyć? Przede wszystkim bądź konsekwentny. Od zasad nie ma odstępstw. Pizza raz w tygodniu, w ramach nagrody, nie wchodzi w grę!
Dodatkowo zaangażuj całą rodzinę. Wsparcie ci się naprawdę przyda, a im także wyjdzie to na zdrowie. Będziecie się motywować i ratować dobrym słowem w chwilach kryzysów.
A kiedy zdarzy się wspomniany kryzys, pamiętaj, że jesteśmy tylko ludźmi. To się zdarza. Grunt to nie poddawać się i walczyć dalej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.