Popularna sieciówka w ogniu krytyki. Do zamówień plus size wysyłali batony odchudzające

Niektóre firmy, by "dopieścić" swoich klientów dorzucają darmowe próbki czy produkty. Forever 21 prawdopodobnie chciało dobrze, ale ich zagranie rozwścieczyło fanki. - "Nie mogę przestać płakać" - pisały klientki w internecie.
Zobacz wideo

Sporo mówi się teraz o ruchach body positive, które głoszą, że każde ciało jest piękne bez względu na rozmiar. Niestety nie wszyscy tak twierdzą. Niedawno w sieci było głośno o tym, że Ewa Chodakowska zwróciła uwagę panu, który kupował zupki chińskie. Część jej obserwatorów uważała, że nie wolno wchodzić z butami w niczyje życie i, że to była gruba przesada. 

Ostatnio byłam na stacji benzynowej, widzę: rodzina XXXL jak nic, wszyscy. Buzie ociekają sosami, hot-dogi w ręce. Ludzie, nie róbcie tego swoim dzieciom. Jak ostatnio w supermarkecie zobaczyłam pana, który wykładał przy kasie zupki chińskie, powiedziałam: „Panie, truje się pan”.

- mówiła jakiś czas temu na Instagramie Ewa Chodakowska, 

Forever 21 postanowiło sprezentować swoim klientkom batoniki odchudzające do zamówień online. Niestety, wiele z nich poczuło się urażone i komentowało to głośno w internecie. 

Nie wierzę. Odkąd otworzyłam paczkę, nie mogę przestać płakać.
To jest OBRZYDLIWE. Już nigdy nie zamówię niczego z Forever21. Wszystkie jesteśmy piękne! P*** się. 

- pisały na Twitterze. 

 Niektóre z nich w mediach społecznościowych publikowały także zdjęcia i krótkie filmiki. 

Okazuje się jednak, że batoniki dołączane były do wszystkich zamówień, nie tylko tych w rozmiarze plus size. Forever21 postanowiło wydać oświadczenie, w którym zapewnia, że ich intencją nie było zrobienie komuś przykrości. 

Od czasu do czasu Forever21 robi swoim klientom niespodziankę w postaci darmowych produktów do testowania od innych producentów, dołączanych do zamówień online. Darmowe produkty, o które chodzi, zostały dodane do wszystkich zamówień online, bez względu na rozmiar i kategorię, obowiązywały w określonym czasie, a obecnie zostały usunięte. Było to przeoczenie z naszej strony i przepraszamy wszystkich klientów, którzy mogli poczuć się tym urażeni. To nie było naszą intencją.

Warto dodać, że coraz więcej marek decyduje się na pokazywanie w swoich kampaniach normalnych kobiet, nie modelek. Występujące w nich dziewczyny pokazują fałdki, rozstępy, czy cellulit. Tym samym klientki, które nie mają figury jak aniołki Victoria's Secret mogą się z nimi utożsamiać. 

ZOBACZ TEŻ: H&M zaskoczyło wszystkich nową kampanią:"Więcej takich modelek prosimy"

ZOBACZ TEŻ: Oysho pokazuje prawdziwe kształty. W nowej kampanii fałdki, rozstępy i kobieta w ciąży

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.