Dieta - jakie błędy popełniamy najczęściej?

Podejmujesz decyzję: zaczynam ćwiczyć i zdrowo się odżywiać. Zapisujesz się na siłownię, zmieniasz nawyki żywieniowe i czekasz na efekty. Brawo za determinację. Upewnij się jednak, że obrałeś dobrą drogę, ponieważ niewłaściwie skomponowana dieta może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Nie wiesz jak się odżywiać? Pogadaj z  nami na Facebooku

Jeśli jesteś aktywny fizycznie i kilka razy w tygodniu trenujesz, musisz pamiętać o tym, by dobrze się odżywiać. Odpowiednia podaż białka, dobrej jakości tłuszczu oraz węglowodanów to podstawa. Nie wolno nam też zapomnieć o witaminach i minerałach, dlatego dieta powinna być zróżnicowana i mądrze skomponowana. Wydaje się to oczywiste. Skoro tak, to dlaczego tak często popełniamy błędy? Chcesz wiedzieć, jakie z nich popełniamy najczęściej, by uniknąć podobnej sytuacji? Zapytaliśmy o to Jean-Pierre de Villers'a, trenera osobistego z Londynu, autora licznych publikacji. JP, bo tak na niego mówią, na co dzień pomaga przygotować się do pokazów modelkom, trenuje zaawansowanych sportowców, ale także biznesmenów, którzy po wielu latach zaniedbania postanowili wrócić do formy. Oto błędy żywieniowe, jakie jego zdaniem popełniamy najczęściej.

Jean-Pierre De Villers trenuje modelki w Londynie.Jean-Pierre De Villers trenuje modelki w Londynie. JP De Villers

Jemy za mało

Często zmiany w naszym życiu wprowadzamy zbyt gwałtownie. Raptem zaczynamy trenować pięć razy w tygodniu i przechodzimy na rygorystyczną dietę. Nie tylko rezygnujemy z wielu produktów, ale najzwyczajniej w świecie jemy zbyt rzadko i za mało.

- Najczęściej robią tak kobiety. Zaczynają ciężko trenować, koncentrują się na treningach kardio, które sprawiają, że wraz z potem wypłukujemy z organizmu mnóstwo minerałów, a później wcale ich nie uzupełniają - opowiada JP. - To bardzo niebezpieczne dla zdrowia. Musimy dostarczać organizmowi niezbędnych substancji odżywczych po to, żeby się zregenerować. Poza tym, stosując zbyt ostrą dietę, możemy odnieść odwrotny skutek. Spowalniamy w ten sposób metabolizm. Nasz organizm obserwuje to, co się dzieje i zaczyna robić zapasy. W momencie, gdy choć trochę zmodyfikujemy dietę, bo nie da się przez cały czas jeść tak mało, od razu zauważymy dodatkowe centymetry w biodrach czy w pasie - wyjaśnia.

Dlatego najlepiej jest jeść często ale mniejsze posiłki i przede wszystkim stawiać na jakość a nie ilość.

Ostatni posiłek zjadamy zbyt wcześnie

"Po osiemnastej już nic nie jedz!" - przeczytamy w wielu kolorowych magazynach. Jednak to nie jest rada dobra dla każdego.

- Ostatni posiłek powinniśmy jeść mniej więcej na trzy godziny przed snem. Jeśli kładziesz się o północy, spokojnie możesz zjeść kolację o 20 czy 21. Liczy się to, co położysz na talerz. Wieczorem odradzam spożywanie ciężkich dań, które zawierają sporą dawkę węglowodanów, ale to nie oznacza, że mamy jeść liść sałaty. Zjedz grillowaną rybę z porcją warzyw albo omlet. Wieczorem unikaj jogurtów i owoców, bo wbrew pozorom to wcale nie jest lekki posiłek, tylko niepotrzebna porcja cukru na noc. Jeśli lubisz te produkty, zostaw je sobie na śniadanie - wyjaśnia JP.

Unikamy tłuszczu

Pytasz koleżanki: "To na co masz ochotę na lunch?" i słyszysz często w odpowiedzi: "Wszystko jedno. Byleby nie było tłusto".

- Często wychodzimy z błędnego założenia, że to tłuszcz tuczy. Owszem, taki, który ulega wielu szkodliwym procesom i pochodzi z przetworzonego jedzenia z pewnością doda nam kilka kilogramów. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy się wystrzegać wszystkiego, co zawiera tłuszcz - mówi trener osobisty. - Ryby, orzechy, olej kokosowy, pestki dyni czy słonecznika, jajka - wszystkie te produkty zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe, które wręcz pomogą ci schudnąć, ale także poprawią kondycję skóry, włosów i paznokci. Do tego dobrze smakują i są sycące - mówi JP.

Jemy za dużo nabiału

Jogurty, sery, twarogi, mleko - te produkty postrzegamy jako idealne źródło białka i zdarza się, że jemy ich zbyt wiele, wierząc w to, że przyczynią się do utraty kilku kilogramów.

- Przede wszystkim ciężko jest znaleźć produkty nabiałowe, które nie są wysoko przetworzone. Jogurty wybieramy często odtłuszczone, które zawierają sporo cukru, a mleko kupujemy pasteryzowane. Nabiał włączamy niemalże do każdego posiłku, a to sprawia, że nasz organizm zaczyna gromadzić wodę. Nie muszę chyba wspominać o kazeinie, która zdecydowanie nie jest korzystna dla naszego zdrowia - mówi JP.

Nie oznacza to jednak, że mamy zupełnie zrezygnować z nabiału. Ser feta w sałatce greckiej lub odrobina jogurtu dodana do płatków owsianych z samego rana nas nie zabije. Ciemne pieczywo z twarogiem to też świetny pomysł na śniadanie po prostu zachowajmy umiar i zajadajmy się produktami pochodzenia mlecznego od rana do wieczora - każdego dnia.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.