Co tak naprawdę inspiruje i napędza do działania Kasię Bigos? [WYWIAD]

Znana trenerka opowiedziała nam o swoim powrocie do formy po ciąży, akceptacji nowego ciała i sesji do kampanii Fake Off Poland. Podpowiada też, jak się ubrać na trening.

Natalia Kurczak: Inspirujesz codziennie wiele kobiet. Skąd czerpiesz wewnętrzną siłę?
Kasia Bigos: Ogromne dawki energii daje mi - jak każdej mamie - moja dziecko. Brak snu, czasem mega wyczerpanie, wynagradza jej szeroki, bezzębny uśmiech. I nagle okazuje się, że kobieta - mama - ma siły niemalże nadprzyrodzone. Drugim źródłem jest moja praca i ludzie z którymi pracuje. Od zawsze mnie to napędzało.

W treningu ważna jest motywacja, miejsce, ale również strój, w którym ćwiczymy. Określ trzema słowami, jaki powinien być idealny strój na trening?
Kiedyś zaczęłabym od tego, że taki, w którym się dobrze czujesz, ale to nie do końca dobra kolejność. Strój powinien być przede wszystkim funkcjonalny. Wykonany z oddychającego materiału, nie krępujący ruchów, legginsy powinny być dobrze dopasowane, podobnie zresztą jak stanik - konieczne sportowy. Niestety wciąż zdarza się, że na trening przychodzą dziewczyny w zwykłych biustonoszach.

 

Źle dobrany biustonosz krępuje ruchy, wtedy ćwiczymy mniej dokładnie, denerwujemy się. Jakie cechy dla Ciebie powinien mieć idealny stanik sportowy?Musi porządnie zbierać i podtrzymywać biust. To podstawa. Nie przepadam za stanikami, które mają z tyłu zapięcie, bo niewygodnie mi wtedy wykonywać ćwiczenia w leżeniu na plecach.

4 stabilizacyjne ruchy, które wzmocnią twój brzuch

Marka Reebok stworzyła innowacyjny model stanika sportowego PureMove, który niczym druga skóra przylega do ciała. Reaguje na intensywność ćwiczeń - podczas spokojnych ruchów jest miękki, a w trakcie dynamicznych - twardnieje. Co o tym myślisz?
Polecam go bez dwóch zdań! To wspaniale skonstruowany stanik sportowy! Jestem aktualnie mamą karmiącą i większymi wymaganiami wobec staników sportowych. To jeden z nielicznych, który daje wsparcie, jest bardzo wygodny i trzyma biust podczas skoków i biegu.

Niedawno zostałaś mamą, wielkie gratulacje. Twoje zdjęcie po porodzie, autorstwa Dominiki Cudy wywołało spore zamieszanie. Jak się czułaś podczas tej sesji?
Podczas sesji? Naturalnie! Znam Dominikę od lat, świetnie się przy niej czuję i gdy robimy coś razem, to zawsze czuję temat. Teraz też czułam i okazało się, że świetnie, że się na to zdecydowałam. Przed samym obiektywem było ok. W domu, prywatnie, zaraz po porodzie czułam się dziwnie w moim ciele. Moim, a jakby nie moim. Stopniowo musiałam zaakceptować to nowe ciało. Zdjęcie z sesji cały czas przypomina mi o tym jak ludzkie ciało jest niezwykłe i plastyczne.

Kasia Bigos przyznaje, ze po porodzie musiała na nowo zaakceptować swoje ciałoKasia Bigos przyznaje, ze po porodzie musiała na nowo zaakceptować swoje ciało instagram.com/kasia_bigos_trenerka

Każda kobieta jest inna, a ciało różnie reaguje na zmiany. Myślisz, że w idealnym świecie, który kreowany jest na Instagramie, jest przestrzeń na pokazywanie mniej idealnych, ale jakże pięknych i prawdziwych zmian, jakie zachodzą w ciele kobiety, np. po porodzie?
Jasne, że tak. Mało tego - uważam, że jest wiele wartościowych kont na Instagramie, na których mnóstwo mądrych ludzi dzieli się wiedzą, doświadczeniem i ważnymi informacjami. Prawdą jest, że każdy chce teraz wyglądać lepiej niż w rzeczywistości, że social media zaburzają nam realny obraz ludzkiego ciała. Ale prawda i szczerość będą broniły się zawsze same, bo każdy we własnym sercu i swoim życiu przezywa różne sytuacje, które nie mają wiele wspólnego ze zdjęciami na Instagramie. 

Fitness w nowym wydaniu. Gimnastyka powietrzna, pole dance, acroyoga. Galeria zdjęć Katarzyny Milewskiej

Kasia, na nadmiar czasu raczej nie narzekasz, zwłaszcza teraz kiedy jesteś mamą.  Ile treningów udaje Ci się zrobić w tygodniu?
Staram się robić trzy, ale zwykle robię dwa - i to tylko dlatego, że prowadzę zajęcia z grupami, więc ćwiczę z uczestnikami. Dzięki Bogu Fire Workout od lat ratuje moją sylwetkę. Czasem idę też pobiegać albo robię krótki interwał w domu. Nie jest łatwo o systematyczność z małym dzieckiem. Teraz doskonale to rozumiem!

Do pole dance Kasia wraca powoli. Chce być zupełnie zdrowa i sprawna, żeby ćwiczyć bezpiecznieDo pole dance Kasia wraca powoli. Chce być zupełnie zdrowa i sprawna, żeby ćwiczyć bezpiecznie instagram.com/kasia_bigos_trenerka

Czy twój trening po ciąży różni się od tego sprzed?
Nieco się różni, bo teraz mam inną wiedzę i świadomość swojego ciała i zmian, jakie w nim zachodzą. Po porodzie wracałam do aktywności bardzo stopniowo. Pierwszy miesiąc po połogu tylko stretch i mobility, potem, przez kolejne tygodnie robiłam ćwiczenia wzmacniające. Od początku ćwiczyłam jednak mięśnie dna miednicy, dzięki czemu uporałam się szybko z problemem nietrzymania moczu. Pracowałam systematycznie przez kilka miesięcy z fizjoterapeutką, która pomogła mi także z innymi kobiecymi przypadłościami. Mam przepuklinę pępkową więc odpuściłam cześć mocnych ćwiczeń. Przepuklina jest mała i nieoperacyjna, ale trzeba wiedzieć jak z nią bezpieczne trenować. Brzuszków nie robiłam przez siedem miesięcy od porodu. Teraz robię je sporadycznie i tylko te spięcia, które mogę. Brzuszki po ciąży pogłębiają rozejście mięśnia prostego brzucha! Wart to wiedzieć.

Jedyna w swoim rodzaju... Kasia Bigos

Które osiągnięcie sportowe dało Ci najwięcej satysfakcji i jeszcze większej motywacji do dalszego rozwoju?
Od zawsze będę mówić, że były to Mistrzostwa Europy Pole Sport i hymn Polski na koniec. Takiego momentu nie zapomina się nigdy. Do pole dance jednak wracam jeszcze wolniej. To wymagający sport, a chciałam być już zdrowa i gotowa, aby znów ćwiczyć bezpiecznie.

Źródłem motywacji i siły jest teraz dla Kasi jej córka  RóżaŹródłem motywacji i siły jest teraz dla Kasi jej córka Róża instagram.com/kasia_bigos_trenerka

Czy trenujesz wspólnie z córką?
Często jest ze mną na sali, ale nie - nie angażuję jej jeszcze do swoich treningów.
Na początku, nosząc ją na rękach, robiłam przysiady i ćwiczenia na pośladki albo zakładałam mini band nad kolana i szłam na spacer z wózkiem. To były takie moje małe pierwsze kroczki...

Trenerka fitness pokazała zdjęcie, które odsłania całą prawdę o porodzie 'Nie będę oszukiwać! Ta sesja wiele mnie kosztowała'

Nie zwalniasz tempa. Zdradź nam skąd czerpiesz tyle energii i siły?
No właśnie jak wyżej: kocham swoją pracę i bardzo mnie ona nakręca. Tęskniłam za treningami i swoimi grupami. W czasie ciąży i kiedy urodziłam - tęskniłam za ludźmi, wiedziałam, że muszę czasem wyjść do nich, aby zachować równowagę psychiczna. Poza tym, tak jak mówiłam - RÓŻA. Ona jest moją największą motywacją i oczywiście kochający mąż.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.