Spędziłam cały dzień bawiąc się, jak dzieci. Spaliłam mnóstwo kalorii. Zobacz, jak wyglądał mój dzień

A gdyby dorosłe życie było tak beztroskie, jak czasy dzieciństwa? Postanowiłam sprawić, aby moje treningi były dla mnie zabawą, anie przykrym obowiązkiem. Zobacz, jak wyglądały

W ostatni weekend z przyjaciółką wspominałyśmy długie letnie dni z naszych dziecięcych lat. Kiedy byłyśmy młodsze, wiecznie gdzieś biegałyśmy, grałyśmy w piłkę z chłopakami, czy wspinałyśmy się po drabinkach na placu zabaw, który był naszym torem przeszkód. Naprawdę całymi dniami byłyśmy poza domem, z małą przerwą na obiad, kiedy to mama nawoływała z okna. Wyczerpane i zdyszane, kłóciłyśmy się, w którą grę dalej grać. Chwilę stygłyśmy na słońcu, w pełnym upale. Nie bałyśmy się  godzin "cardio". To nie było, jak kolejna rzecz z listy "do zrobienia". To była tylko zabawa. 

Teraz, kiedy jestem dorosła wszystko wydaje się być monotonne, większość rzeczy w dorosłym życiu to obowiązki, które po prostu trzeba wykonać. Cardio na bieżni staje się nudne, treningi wykonywane po pracy - wyczerpujące. A co gdyby potraktować to wszystko, jako zabawę, tak jak dawniej? Nie skupiać się na efekcie i celu, a na rozrywce, którą może nam dostarczyć aktywność fizyczna? Postanowiłam spróbować zmienić swoje podejście i zacząć bawić się życiem. 

Baw się, śmiej, żyjBaw się, śmiej, żyj https://www.instagram.com/way.of.blonde/

Przestań grać, zacznij żyć

W dorosłym życiu wszyscy gramy rolę. Próbujemy być poważni i rozsądni. Decyzje, które podejmujemy zazwyczaj są przemyślane, a wszystko co robimy to zaplanowane działania, u szczytu których znajduje się cel. A przecież nie zawsze musi tak być. Czasem celem może stać się samo działanie, czynność którą wykonujemy, tak po prostu. W moim przypadku zabawa zaczęła się od biegania. Kiedyś nienawidziłam biegać, traktowałam to jak straszną katorgę, którą muszę przetrwać, odliczałam każdy kolejny kilometr, aż pewnego dnia postanowiłam to zmienić. 

Nie wiesz już ile jeść posiłków dziennie, żeby chudnąć? Nasza trenerka ostatecznie rozwiewa wszystkie mity

Zacznij się bawić

Przypomniała mi się zabawa, w którą kiedyś bawiłam się z rówieśnikami na placu zabaw. Polegała na bieganiu i zdobywaniu ustalonych wcześniej punktów, które po wykonaniu zadania umożliwiały dalszy bieg, aż do punktu, w którym znajdowała się "baza". Postanowiłam się w nią pobawić. Ustaliłam punkty, w których były do wykonania różne zadania i miejsce mojej "bazy". Zadania były różne, w jednym miejscu musiałam zatrzymać się, by wykonać 10 pompek, w kolejnym podciągnąć się na gałęzi, a w jeszcze kolejnym wykonać sprinty od kamienia do kamienia, czy przeskoki na jednej nodze po kostce brukowej. Co bieg, wymyślałam kolejne zadania. Spodobało mi się! Bieganie było o wiele przyjemniejsze, czekałam na dni, w których mogę iść do parku. Któregoś dnia opowiedziałam o tym mojej znajomej i postanowiła spróbować ze mną. 

Trenuj i baw się jednocześnieTrenuj i baw się jednocześnie https://pl.pinterest.com/pin/315603886362710161/

Znajdź kompana do zabawy

To był genialny pomysł. Zabawa z kimś była jeszcze śmieszniejsza. Do tego doszło odrobinę rywalizacji w zadaniach na czas. Ustalałyśmy, że ta, która wykona zadanie jako ostatnia robi "za karę" 10 przysiadów lub pompek. Uwierzcie mi, że wyścigi wyglądały komicznie, a my miałyśmy przy tym mnóstwo zabawy i śmiechu! 

4 ćwiczenia na rozbudzenie, kiedy wydostanie się z łóżka jest naprawdę trudne

Z początku obawiałam się reakcji ludzi. W końcu dorosła ja bawiąca się w parku w tor przeszkód - to musi wyglądać co najmniej dziwnie. Jednak jak się okazało ludzie uśmiechali się, niektórzy kibicowali i bili brawo, albo przybijali piątki. To motywowało mnie do jeszcze intensywniejszej pracy. Z czasem przebiegałam coraz dłuższe dystanse, a od jakiegoś czasu zaczęłam brać udział w biegach z przeszkodami. To dopiero jest zabawa! W ten sposób znalazłam swój złoty środek, dzięki któremu spalam kalorie, wzmacniam mięśnie, spędzam czas ze znajomymi i relaksuje się na świeżym powietrzu. 

Codziennie przez 5 miesięcy liczyłam kalorie i makroskładniki. Już nigdy tego nie zrobię, dlaczego?

Dziewczyna na deskorolce, longboardDziewczyna na deskorolce, longboard https://www.instagram.com/way.of.blonde/

Nie lubisz biegać?

Zbierz znajomych lub zapisz się do grupy i zacznij grać w kosza, piłkę nożną, siatkówkę, pójdź na rolki lub deskę - nawet, jeśli nie umiesz jeździć warto spróbować. Przecież jak byłaś mała też nie potrafiłaś. Nigdy nie jest za późno. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.