Magdalena Boczarska to jedna z najbardziej wysportowanych aktorek. Świetną figurą pochwaliła się ostatnio w filmie "Sztuka kochania". Jak wspomina w wywiadzie - ciało jest jej narzędziem pracy, więc nie straszne jej są takie wyzwania jak postarzenie się do roli, przytycie, a także ostry trening i nabranie masy mięśniowej, czego wymagał od niej udział w triathlonie.
Magdalena przyznaje, że zaczęła ćwiczy, kiedy przygotowywała się do roli komandoski. Od tamtej pory wie, że sport to miłość na całe życie.
Aktorka w wywiadzie dla "Runner's World" powiedziała o swoim przygotowaniu do zawodów: "W bardzo krótkim czasie przeszłam intensywny kurs poprawy techniki pływania, jazdy na rowerze i biegania. Tak naprawdę zaczęłam treningi na początku marca, a start był na początku lipca. Dość szybko okazało się, że mam do tego bardzo duży dryg, żeby nie powiedzieć za moimi trenerami – talent do biegania".
"Treningi biegowe pośród reszty przygotowań do triathlonu szły mi najlepiej, choć później mój przyspieszony tryb okupiłam kontuzjami i bólem. Mam świadomość, że cały proces postępował zbyt szybko i intensywnie" - zdradziła.