Trener personalny - jak go wybrać?

Trener personalny policzy powtórzenia, sprawdzi technikę, zmotywuje. Zaplanuje pojedynczy trening i przemyśli cały cykl w taki sposób, by pomóc osiągnąć wyznaczone cele. Podpowie, co jeść i kiedy wypoczywać. Kto powinien zwrócić się do niego o pomoc i jak mieć pewność, że wybraliśmy dobrego trenera? O tym rozmawiamy ze specjalistami.

Trener personalny - po co i dla kogo?

Tak naprawdę każdy, kto uprawia sport, przynajmniej raz na jakiś czas powinien skorzystać z usług trenera personalnego, by upewnić się, że to, co robi na siłowni czy podczas treningów w plenerze, robi dobrze. Nie jest to mały koszt (od 50 do 200 złotych za godzinę treningu), dlatego nie dla wszystkich będzie to priorytet w dążeniu do wyznaczonych sobie celów. Są jednak przypadki, w których lepiej byłoby zrezygnować z kolejnej pary butów czy sukienki i zaoszczędzić te pieniądze na usługi specjalisty.

- Pomoc trenera osobistego może być niezbędna w wielu przypadkach: kiedy jesteśmy osobami początkującymi i nie mamy pojęcia o funkcjonowaniu własnego organizmu, o rodzaju treningu, który posłuży nam, jako narzędzie do osiągnięcia celu, o prawidłowej technice wykonywania ćwiczeń - mówi Marcin Fridrich, trener personalny. - Okres stagnacji i zatracenia postępów, bądź brak pomysłu na nowy plan treningowy jest równie dobrym momentem na zasięgnięcie pomocy u specjalisty. Niektóre z osób pragną przygotować się do testów sprawnościowych na uczelnie o kierunkach wymagających sprawności fizycznej, bądź testów, które zadecydują o dostaniu wymarzonej pracy. Mowa tutaj o służbach mundurowych, w których sprawność fizyczna odgrywa pierwszoplanową rolę. W takiej sytuacji porady dobrego trenera personalnego i trening ukierunkowany na kształtowanie danych cech motorycznych może okazać się niezbędny w odniesieniu sukcesu - dodaje.

- Trener osobisty to nasz pomocnik w treningu - mówi psycholog sportowy Katarzyna Selwant. - Tak jak każdy sportowiec ma swojego trenera, który układa mu trening, ramy czasowe, obciążenie treningowe, a i często dietę, tak "zwykły pracujący" może poszukać wsparcia u trenera osobistego. Profesjonalny zawodnik, nawet najlepszy, na dłuższą metę nie poradzi sobie z samotnym trenowaniem, tak samo jest u amatorów. Nawet wykonywanie ćwiczeń samemu w domu wystarczy tylko do pewnego momentu - wyjaśnia psycholog.

Trener personalny - jak wybrać właściwą osobę?

Klamka zapadła: chcemy się zgłosić do kogoś, kto pomoże nam w dążeniach do celu. To może być zrzucenie kilku kilogramów, poprawa kondycji, troska o zdrowie albo przygotowania do maratonu czy triathlonu. Tylko jak teraz wybrać właściwą osobę? W końcu jest to spora inwestycja, a słabo przygotowany trener będzie nie tylko niepotrzebnym wydatkiem, ale przede wszystkim może zaszkodzić naszemu zdrowiu i sylwetce.

- Podstawową sprawą są uprawnienia trenera - mówi Marcin Fridrich. - Większość trenerów personalnych ma chociażby skończy kurs instruktora kulturystyki, bądź fitnessu (oczywiście im większy wachlarz szkoleń i kursów, tym obszerniejsza powinna być wiedza). Często są to absolwenci, bądź osoby nadal studiujące, wychowanie fizyczne, rehabilitację, fizjoterapię bądź dietetykę - dodaje Fridrich.

Każdy trener bez względu na to, czy jest to stała współpraca, czy pojedynczy trening, powinien zacząć od przeprowadzenia rzetelnej konsultacji, na której dowie się wszystkiego na temat swojego klienta.

- Wady postawy, schorzenia, przeciwskazania, rodzaj wykonywanej pracy (czy jest to praca siedząca czy praca fizyczna) jest to jedynie kilka informacji, którymi powinien zainteresować się trener. Najlepiej jeśli wykona analizę składu ciała, pomiaru tkanki tłuszczowej i masy mięśniowej, zmierzy obwody danych partii ciała, sprawdzi nawodnienie organizmu oraz sposób odżywiania. Badania tego typu pozwolą monitorować progres - mówi trener personalny.

Wykształcenie i wiedza to podstawa, jednak nie tylko to się liczy w przypadku trenera. Na pewno będziemy też chcieli, by swoim ciałem udowadniał, że wie, co robi.

- Oczywiście wygląd jest najlepszą reklamą dla trenera, natomiast nie gwarantuje tego, że w parze z atrakcyjnością fizyczną idzie obszerna wiedza i rekomendacje zadowolonych klientów - mówi Fridrich.

Osobowość też odgrywa ogromną rolę - w końcu każdy trening ma być spotkaniem, na które chce nam się iść.

- Najważniejsze jest indywidualne podejście do klienta - mówi Katarzyna Selwant, psycholog sportowy. - Osoba ćwicząca musi wierzyć i widzieć, że rozwija własne umiejętności. Należy wprowadzić jasne reguły i dyscyplinę treningu, czy też działań poza treningowych. Odrobina humoru i śmiech, czyli rozładowanie napięcia, zawsze pomaga szczególnie w sytuacjach ciężkich chwil czy zwątpienia. Pamiętajmy również, iż zwycięstwo nie jest najważniejsze. Najważniejsza jest droga dochodzenia do sukcesu, a dopiero na szczycie jej końcu leży zwycięstwo np. pokonanie samego siebie.

Wybrać te samą czy przeciwną płeć?

- W zasadzie to indywidualna potrzeba. Należy odpowiedzieć sobie szczerze na pytanie: Czy trener przeciwnej płci, nie będzie mnie zbytnio peszył? Czy z trenerem tej samej płci, nie za bardzo się zaprzyjaźnimy? Czy od trenerki - w przypadku ćwiczącego mężczyzny - będziemy potrafili wiele wymagać, czy potraktujemy to jako zabawę? Konieczna jest wewnętrzna analiza naszych potrzeb i oczekiwań, co do osoby której zaufamy i razem będziemy chcieli osiągnąć cel treningowy - radzi psycholog sportowy.

Podobnego zdania jest sam trener personalny: - Większym prawdopodobieństwem jest, że mężczyzna pragnący rozpocząć swoją przygodę na siłowni wybierze, jako swojego opiekuna osobę o płci takiej samej jak on sam. Wynika to pewnie z głęboko zakorzenionego myślenia o tym, że przecież kobieta nie będzie potrafiła nam pomóc w zbudowaniu doskonałej sylwetki pełnej twardych i sprawnych mięśni. Nie musi być to prawdą. Jeśli zaś chodzi o kobiety, tutaj zdania są podzielone. Jedna pani będzie prężniej ćwiczyła przy atrakcyjnym trenerze personalnym i będzie to dla niej wystarczającą motywacją, zaś druga - z racji swoich kompleksów, które przekładają się na relacje z płcią przeciwną - wybierze osobę o tej samej płci, ponieważ będzie się czuć bardziej komfortowo - mówi Marcin Fridrich.

Autor: Anna Szczypczyńska.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.