Chcesz wyglądać jak Aniston? Smaruj się wazeliną!

Myślicie, że gwiazdy wydają majątek na drogie kremy i zabiegi? Być może! Ale nie Jennifer Aniston. 43-letnia aktorka stosuje proste i tanie triki. Po raz kolejny okazuje się, że nie trzeba być bogatą, by na dłużej zachować młodość.

Dołącz do nas na Facebooku

Aktywność fizyczna i zdrowa dieta - to tym dwóm czynnikom Jennifer Aniston zapewnia sobie młodość. Ale to nie wszystko. Codziennie przed snem aktorka stosuję serię zabiegów pielęgnacyjnych, dzięki którym jej skóra jest dobrze nawilżona i napięta.

- Jennifer nie chce przedłużać swojej młodości przy pomocy skalpela, ponieważ chce uniknąć efektu "naciągnięcia" - zdradził ktoś z otoczenia gwiazdy brytyjskiemu magazynowi NOW.

Grunt to wazelina!

Aktorka trzyma się stałej rutyny. Zanim położy się spać, każdego dnia wykonuje serie zabiegów pielęgnacyjnych, które łącznie zajmują jej ok. 30 minut.

-Najpierw, przy pomocy pary wodnej, Jen otwiera pory. Następnie oczyszcza twarz tonikiem, nakłada toner. Później przez 10 minut wykonuje masaż twarzy - podaje informator.

To dopiero początek. Później pojawiają się produkty bogate w witaminę A, a na samym końcu Jen dba o skórę pod oczami. I teraz uwaga: myślicie, że używa drogiego produktu? Nic podobnego! Sięga po najzwyklejszą w świecie wazelinę! Dzięki niej natłuszcza delikatną skórę i zapobiega powstawaniu zmarszczek.

Lody dla ochłody

Jennifer Aniston ma również świetny sposób na to, by rano się obudzić, odświeżyć i pozbyć opuchlizny na twarzy. Tuż po przebudzeniu wypełnia zlew chłodną wodą. Następnie wrzuca do środka kilka kostek lodu i w tak przygotowanej kąpieli zanurza twarz.

Jeśli nie chcesz poświęcać każdego wieczoru pół godzinny cennego czasu na cały rytuał Jen, to może chociaż warto pomyśleć o pojedynczych elementach? Nie wiem jak Wy, ale ja spróbuję z wazeliną. Testowałam masło kokosowe i też działa!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.