Nie potrafisz zrobić pompki? Trener ma kilka porad, dzięki którym uda ci się podjąć to wyzwanie

Wykonanie tego jednego ćwiczenia spędza ci sen z powiek? Profesjonalista udzielił kilku wskazówek, kóre pomogą w wykonaniu tej pozycji we właściwy sposób.

Pompki - to ćwiczenie, którego nie trzeba za specjalnie przedstawiać. Pozycja niesie mnóstwo dobrego dla mięśni i kondycji. Nie każdy jednak potrafi wykonać ją poprawnie. Nie każdy też ma siłę od razu zmierzyć się z podstawową wersją. Co wtedy zrobić?

Zobacz wideo Angelika Mucha prezentuje ulubione ćwiczenia razem z popularnym trenerem gwiazd

Jak wykonać pompkę przy gorszej kondycji? Trener ma kilka trików

Chcesz spróbować swoich sił w pompkach? Jeżeli sprawiają ci trudność, możesz zapoznać się z kilkoma wskazówkami od profesjonalistów, którzy na to ćwiczenie mają specjalne sposoby. O czym mowa? Przygotuj taśmę oporową i do dzieła!

  1. Umieść opaskę oporową tuż nad łokciami.
  2. Przyjmij pozycję deski z ugiętymi ramionami, opierając się palcami u stóp o matę. Możesz też oprzeć o podłoże kolana.
  3. Odciągnij łokcie do tyłu podczas wykonywania pompki. Założona opaska pomoże podnieść klatkę piersiową z ziemi.

Niby mała zmiana, a naprawdę zadziała! W miarę postępów w końcu zdamy sobie sprawę, że wspomagająca taśma oporowa nie jest już potrzebna, a my nabraliśmy umiejętności wykonania pompki.

wegetariański obiadCholesterol - tak zadbasz, aby w diecie zachować jego odpowiednią ilość

Dlaczego warto uparcie dążyć z pompkami do celu?

Sprawa jest jasna - to konkretne ćwiczenie do prostych nie należy. Nie zniechęcajmy się jednak stopniem trudności, bo korzyści z takiego treningu jest bardzo dużo:

  • wzmacniamy klatkę piersiową;
  • wzmacniamy mięśnie ramion i rdzenia;
  • budujemy kondycję oraz odporność psychiczną;
  • może pomóc w tonowaniu całego ciała.

Ania StarmachAnna Starmach doradza, jakie przekąski przygotować na podróż - zdrowo i smacznie

Nic więc dziwnego, że z pompkami powstaje wiele treningowych wyzwań, takich jak np. 30-dniowa próba pokazana na kanale Browney'a ("Bring Sally Up" to dopiero wyczyn!).

Więcej o: