Wieczorny trening - tego lepiej NIE robić! Ćwiczenia mogą powodować problemy ze snem

Ćwiczenia przed snem mogą nam pomóc w walce z bezsennością - jeśli wybierzemy rzeczywiście te ułatwiające zasypianie. Niektóre treningi działają odwrotnie - co lepiej przełożyć na ranek?

Podczas aktywności fizycznej wydzielana jest spora ilość endorfin i energii. Po intensywnych zajęciach na siłowni zaczniemy odczuwać spory przypływ energii, mimo zmęczenia wymagającymi powtórzeniami. Z tego powodu część treningów lepiej przenieść na godziny poranne. Co dokładnie może powodować rozregulowanie snu?

Zobacz wideo Jennifer Garner ćwiczy z 83-letnią mamą

Trenujesz wieczorami? Z tego lepiej zrezygnować, aby nie mieć problemów z bezsennością

Ruch to zdrowie; z tym stwierdzeniem zgadzamy się bez dwóch zdań. Jednak do ćwiczeń trzeba podejść z głową. Jeżeli w wirze pracy mamy na nie jedynie czas wieczorami, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nie każdy rodzaj treningu jest odpowiedni na tę porę dnia. Określone zajęcia, do których przystępujemy wieczorami, mogą bowiem powodować problemy z zaśnięciem, a nawet bezsenność! 

Według ekspertów wykonywanie intensywnych ćwiczeń na 90 minut przed snem spowoduje, że rozbudzimy organizm, zamiast przygotować go do snu. Badania opublikowane w październiku 2018 roku w "Sports Medicine" potwierdziły tę tezę. Z tego względu, zamiast decydować się na trening HIIT, cardio czy pilates, wieczorem postawmy na stretching lub np. jogę z elementami medytacji. Wieczór to czas na wyciszenie organizmu, uspokojenie myśli i umiarkowanie tętna, podczas gdy intensywne ćwiczenia powodują jego przyspieszenie. O tej porze nie sprawdzą się też treningi aerobowe, które również podnoszą tętno, temperaturę ciała oraz powodują nagły skok endorfin - to wszystko z pewnością nam się przyda rankiem, aby pobudzić się do działania.

Kortyzol doskonale nadaje się do zwiększania poziomu energii, ale nie jest szczególnie dobry dla snu, ponieważ sprzyja przebudzeniu. Jeśli ćwiczysz przed pójściem spać, ryzykujesz podniesieniem się poziomu kortyzolu we krwi, co utrudnia zasypianie. W nauce o śnie istnieje nawet termin na to zjawisko, zwany "bezsennością biegacza", chociaż nie dotyczy wyłącznie biegaczy - tłumaczy dr Chelsie Rohrscheib, specjalista od snu i neurobiolog.

Postawmy zatem wieczorami na treningi o niskiej lub umiarkowanej intensywności. Sen jest tak samo ważny dla zdrowia i samopoczucia, co aktywność fizyczna.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.