Dlaczego wzywanie "sto przysiadów dziennie" nie ma sensu? Trenerka radzi, jakie ćwiczenia naprawdę przyniosą efekty

W sieci ostatnimi czasy mogliśmy zauważyć trend na wyzwanie z przysiadami. Uczestnicy mieli wykonywać sto przysiadów dziennie przez miesiąc. Eksperci zwracają uwagę, że ćwiczenie może mieć niekoniecznie dobre skutki.

Sto przysiadów dziennie? Zwłaszcza dla początkujących takie wyzwanie nie brzmi zbyt zachęcająco. Wiele również regularnie ćwiczących nie przepada za tym ćwiczeniem. Trenerka współpracująca z magazynem "Stylist" postanowiła poruszyć kwestę popularnego wyzwania i zwrócić uwagę na to, że niesie ze sobą przykre skutki uboczne.

Zobacz wideo Kasia Dziurska pokazuje, jak ćwiczyć uda i core

Co jest nie tak z popularnym wyzwaniem?

Jedna z dziennikarek magazyny "The Stylist" chciała na własnej skórze przekonać się o tym, co jej przyniesie podjęcie się wyzwania. Jednak po konsultacji ze specjalistką wiedziała, dlaczego będzie musiała zmodyfikować plan.

Taka liczba przysiadów wykonywana codziennie wywiera ogromny nacisk na stawy kolanowe i mięśnie. Nawet jeśli podzielisz je na cały dzień, ilość przysiadów, przez które będziesz musiała przejść, oznacza, że skończysz z przetrenowaniem – nie wspominając o tym, że istnieje wysokie ryzyko kontuzji. Ciału należy się w międzyczasie odpowiedni odpoczynek oraz regeneracja - czytamy w artykule Kayleigh Dray.

Jak w takim razie zmodyfikować ćwiczenia i podjąć aktywność fizyczną, która pomoże nam we wzmocnieniu pośladków bez ryzyka poważnych powikłań?

Zgrabne pośladki w kilku krokach - oto plan treningowy, który poleciła ekspertka

Ekspertka, do której się zgłosiła Kayleigh zaproponowała układ sześciu prostych ćwiczeń, a w tym różne warianty klasycznych przysiadów. Do treningu będziemy potrzebować odpowiedniego obciążenia.

  • jedenaście powtórzeń przysiadów "goblet squats";
  • dziesięciosekundowa deska;
  • jedenaście powtórzeń przysiadów sumo;
  • dziesięciosekundowa deska;
  • 12 powtórzeń przysiadów z uniesionymi piętami;
  • dziesięciosekundowa deska.

Trening powtarzamy trzy-cztery razy w tygodniu, nie zapominając o dniach poświęconych na regenerację mięśni. W te lżejsze dni możemy wybrać się na spacer lub postawić na ćwiczenia rozciągające, aby się przysłowiowo nie zasiedzieć.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.