Influencerka pokazała, jak zmieniło się jej ciało po zwiększeniu kaloryczności: Czasem więcej znaczy mniej

Kenza postanowiła pokazać na Instagramie, jak wygląda jej podróż do wymarzonej sylwetki. Influencerka zauważyła ogromną zmianę, gdy... zwiększyła dzienną dawkę kalorii.

Celem Kenzy była budowa i wzmocnienie mięśni przy jednoczesnej redukcji tkanki tłuszczowej. Instagramerka postanowiła odmienić swoją dietę i nawyki ćwiczeniowe. Wyniki już po czterech tygodniach były zaskakujące. Czarny scenariusz z efektem jo-jo na szczęście się nie sprawdził.

Zobacz wideo Pożeracze tłuszczu, czyli jesz i chudniesz

Postanowiła zmienić dietę. Takich efektów się nie spodziewała

Jeśli śledzisz mnie, to wiesz, że przez cztery miesiące byłam na redukcji, podczas której zjadałam 1700-1900 kalorii, w zależności od poziomu mojej aktywności tego dnia. Od dwóch tygodni zwiększyłam tę liczbę do średnio 2300 kcal  - zaczyna Kenza na Instagramie.

Po redukcji influencerka tradycyjnie przeszła na etap tzw. diety odwrotnej, czyli na proces zwiększania kaloryczności. Zdecydowała się na ten krok, ponieważ stosowana przez nią wcześniej metoda wymagała podjęcia tego kroku.

Czasem więcej znaczy mniej. Po długim okresie jedzenia z deficytem kalorii lub niedożywienia, twoje ciało dostosuje swój metabolizm, aby dopasować się do zmniejszenia spożycia kalorii. Nazywa się to adaptacją metaboliczną. Podobnie jak twój metabolizm zwalnia z powodu mniejszej ilości kalorii, możesz go przyspieszyć, powoli wprowadzając więcej kalorii - tłumaczy Kenza.
 

Idąc tym tropem, instagramerka zaczęła codziennie zwiększać liczbę kalorii o 50-100 kcal, aż doszła do progu 2300 kcal dziennie. Do odpowiedniej diety doszły też zmiany w treningach. Kenza zaczęła trenować więcej ćwiczeń siłowych, które pomagają jeszcze bardziej podkręcić metabolizm i przyspieszyć spalanie tkanki tłuszczowej. Influencerka zauważyła, że po zwiększeniu kaloryczności jej metabolizm... przyspieszył! Zdrowa dieta połączona z ćwiczeniami sprawiła, że po czterotygodniowej redukcji, mimo jej zakończenia, organizm dalej radził sobie świetnie ze spalaniem zbędnego tłuszczu.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.