Chris Pratt do roli w "Strażnikach Galaktyki" musiał się naprawdę przyłożyć. Aktora czekały mordercze treningi i zmiana diety

Chris Pratt, aby wcielić się w postać międzygalaktycznego superbohatera, musiał poddać się restrykcyjnemu treningowi i zupełnie zmienić swój jadłospis. Seria filmów wymagała sporo wyrzeczeń.

Chris Pratt decydując się podjąć wyzwanie i wcielić się w Star-Lorda wiedział, że czeka go ogrom pracy. Choć dwie ostatnie role aktora z tamtego okresu (czyli nowy międzygalaktyczny bohater a także  postać Andy'ego Dwyersa) są podobnie zabawne, kompletnie różnią się od siebie pod względem wizualnym. Pratta czekało szybkie zrzucenie nadprogramowych kilogramów. Już wiemy, że Chris zdał egzamin śpiewająco, ale jak mu się to udało? Jeden z zagranicznych magazynów zdradził szczegóły.

Zobacz wideo Szybkie treningowe wyzwanie z deską

Rola superbohatera wymagała ogromnej przemiany

Chris wiedział, że decydując się na rolę marvelowskiego bohatera, będzie zmuszony do wykańczających treingów sprawnościowych. W końcu każdy miłośnik produkcji wie, że postaci są niesamowicie sprawne fizycznie i, często bez żadnego wysiłku, pokonują swoich przeciwników. Początkowo Pratt chciał samodzielnie wywiązać się z ćwiczeniowych obowiązków, niestety nie wyszło mu to na zdrowie.

Robiłem 500 pompek dziennie, ćwiczyłem na siłowni, codziennie biegałem pięć mil na czczo. Praktycznie rozerwałem swoje ciało na strzępy. Czułem się okropnie, musiałem też przejść operację barku - wspomina Pratt w rozmowie z "People".

Na szczęście w porę aktor zdecydował się na pomoc specjalistów. Ułożony przez trenerów grafik składał się m.in. z kickboxingu, biegania, pływania oraz boksu. Kondycja i sylwetka Chrisa uległy szybkiej przemianie.

Dieta superbohatera zdziałała cuda

Oczywiście same ćwiczenia nic by nie dały, gdyby nie zmiana diety. Pratt miał listę zakazanych produktów, na której znalazły się fast foody, napoje gazowane oraz żywność bogata w cukry. Dietetycy opracowali pełnowartościową dietę opartą na zdrowej żywności, tak aby aktor cały czas czuł się syty, mimo wykańczających ćwiczeń. Efektem było zrzucenie przez Christa 27 kilogramów!

W zasadzie to jadłem więcej, niż przedtem, ale moja dieta wyglądała kompletnie inaczej. Nigdy nie czułem się głodny, a przecież spędzałem na siłowni i planie filmowym mnóstwo czasu - dodaje gwiazdor.

Poświęcenie opłaciło się; dziś trudno wyobrazić sobie w roli Star-Lorda kogoś innego!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.