Dziennikarka podjęła się dwutygodniowego wyzwania. Codziennie robiła aż 500 przysiadów! Jakie uzyskała wyniki?

Lucy Gordall zdecydowała się sprawdzić, ile korzyści może wyciągnąć z tego prostego ćwiczenia. Efekty czternastodniowego treningu naprawdę ją zaskoczyły.

Przysiady uczymy się wykonywać już od pierwszych zajęć szkolnego wychowania fizycznego. Ćwiczenie jest dobre dla osób w każdym wieku - wystarczy wykonywać je systematycznie. Lucy Gordall, dziennikarka zajmująca się tematyką fitnessu i wellness, wypróbowała dość intensywny trening, gdzie główną rolę odgrywały właśnie przysiady. Jak pod koniec oceniła efekty?

Zobacz wideo Czterominutowe wyzwanie treningowe na mięśnie brzucha

Dwutygodniowe wyzwanie - Lucy Gordall wykonywała 500 przysiadów dziennie

Dziennikarka zdecydowała się na przysiady z kilku powodów. Pozycja świetnie sprawdza się przy wzmacnianiu dolnych partii ciała, a w tym:

  • mięśni czworogłowych;
  • ścięgien podkolanowych;
  • łydek;
  • pośladków.

Lucy opracowała plan, który polegał na wykonaniu 500 przysiadów dziennie. Oczywiście robiła je w odstępach, wyznaczając sobie w ciągu dnia kilka serii po 50-100 powtórzeń. Gordall poważnie podeszła do sprawy, pilnując, aby każdy przysiad został wykonany prawidłowo. 

Zwracałam uwagę, czy uda są równolegle do ziemi, plecy proste oraz czy naciskam piętami o podłoże, wracając do pozycji stojącej - tłumaczy dziennikarka w "Fit and Well".

Lucy wyznała, że dzięki tym założeniom, każdy dzień był bogatszy o dziesięciominutowy trening poślaków. Jakie efekty osiągnęła po dwóch tygodniach?

Lucy Gordall jest pod wrażeniem końcowych rezultatów. Łatwo nie było

Dziennikarka przyznała, że to były trudne dwa tygodnie. Codziennie  towarzyszyły jej zakwasy i każdy kolejny dzień stawał się wyzwaniem. Po tygodniu zaczął też dokuczać ból pleców. Z tego względu jeszcze bardziej uważała, aby każdy przysiad wykonać poprawną techniką. Lucy śmieje się, że w trakcie wyzwania wyćwiczyła wielozadaniowość; potrafiła suszyć włosy czy rozmawiać przez telefon podczas wykonywania ćwiczenia. Jak zakończyło się wyzwanie? Ogromna praca nie poszła na marne; Gordall przyznała, że poszczególne mięśnie nóg stały się bardziej wytrzymałe, a pośladki zdecydowanie jędrniejsze. Przyjęta przez Lucy liczba powtórzeń nie będzie jednak odpowiednia dla każdego - to prawdziwy treningowy hardcore.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.