Odporność, odchudzanie, nietolerancje pokarmowe. O czym pamiętać, aby nasza dieta była zdrowa?

Początek roku często wiąże się z postanowieniami, również dotyczącymi sposobu naszego żywienia. O tym, jak z rozwagą podejść do tego tematu oraz jak dbać o odporność w obecnych czasach rozmawiałyśmy z Jagodą Dąbrowską.

Znalezienie odpowiedniej diety, która dopasuje się do naszego trybu życia, nie jest łatwym zadaniem. Przez ostatni rok sytuacja była jeszcze trudniejsza. Z powodu wybuchu pandemii koronawirusa naturalne bariery ochronne naszych organizmów zostały wystawione na poważną próbę. Do tego dochodzą nietolerancje pokarmowe, które są stwierdzane u coraz większej liczby osób. Jak w tym wszystkim odnaleźć złoty środek? Sprawę może nam nieco rozjaśnić rozmowa z ekspertem. Postanowiłyśmy sięgnąć porady u dietetyczki Jagody Dąbrowskiej, która zwróciła naszą uwagę na kilka ważnych aspektów.

Zobacz wideo Agnieszka Radwańska o swojej diecie

Odporność, odchudzanie, nietolerancje pokarmowe. Jak znaleźć dietę dla siebie? Odpowiada dietetyk

Przez wybuch pandemii nasze organizmy zostały wystawione na poważną próbę. Jak wzmocnić odporność dietą? 

Pierwsza rzecz, o której należy pomyśleć, to to, co naszemu ciału nie służy. Nie sztuką jest łykanie dużej ilości witamin, antyoksydantów czy czosnku lub imbiru. Najważniejsze jest, aby organizm nie był zbyt obciążony źle dobraną dietą. Odpowiedni styl żywienia powinien mieć dobrze dopasowane makro (niektórzy zamiast dużej ilości węglowodanów w diecie wolą mieć więcej tłuszczu, ilość białka też jest indywidualną sprawą). Nie ma idealnych diet, jadłospisów, tak jak nie ma idealnych ludzi. Każdemu zdarzają się gorsze i lepsze dni, czasem każdy zje coś, czego nie powinien. Każdy ma też nieco odmienne potrzeby. Chodzi o to, by sumarycznie ciało funkcjonowało bez chorób, niedoborów i uciążliwych objawów niespecyficznych jak migreny, biegunki lub zaparcia, kłopoty ze snem. To oznacza, że nasze ciało jest w harmonii, a układ odpornościowy będzie wtedy działał dobrze.

Drugim ważnym aspektem jest psychika. To właśnie ona została najbardziej obciążona lockdownem. Koniecznością, często drastyczną, dostosowania swojego stylu życia (a także żywienia) do nowych realiów. Na psychikę też można oddziaływać dietą, stosując dużo produktów przeciwzapalnych (jak olej lniany, przyprawy, imbir, czosnek). Pomocne są także adaptogeny (czyli zioła, które pozytywnie wpływają na nasz układ nerwowy i funkcjonowanie mózgu) takie jak ashwaganda (w leczeniu wykorzystujemy korzeń i owoce rośliny) czy żeń-szeń, które poprawiają kondycję naszej psychiki.

Pandemia znacząco ograniczyła dostęp do lekarzy, u wielu osób pojawiły się objawy, choroby, które z tego względu trudno diagnozować lub leczyć. Znając swoje potrzeby, będąc czujnym na subkliniczne objawy świadczące o niedoborach, można dopasować długofalową strategię budowania odporności dietą dopasowaną dobrze do stylu życia, wieku, stanu zdrowia.

Jeszcze trochę i zakończy się karnawał. Początek roku to moment, kiedy wiele osób decyduje się na odchudzanie. Bardzo popularne są diety sokowe. Czy jednak taka metoda jest bezpieczna dla zdrowia? 

Początek roku jest dobry na robienie postanowień, ale niekoniecznie na realizowanie ich od razu. Ze względu na nasze naturalne większe kaloryczne zapotrzebowanie zimą, mamy apetyt na bardziej sycące potrawy. Dlatego nikomu nie polecałabym diety sokowej w środku zimy. Dodatkowo zgodnie z dietetyką tradycyjnej medycyny chińskiej soki mają właściwości chłodzące. W chłodne miesiące potrzebujemy się dogrzewać gulaszami, sosami, pieczonymi warzywami, a taka dieta jest bogata w węglowodany, co nie ułatwia zrzucania wagi. Dlatego z samym odchudzaniem poczekałabym do marca. Jest to naturalny okres, gdy ciało po zimie budzi się do życia, chce nam się więcej ruszać, rośnie potrzeba na warzywa, owoce, na kwaśne, rześkie smaki. To właśnie wtedy można zacząć stosować świeże, zielone soki z dodatkiem np. jęczmienia, detoksykujących alg (spiruliny, chlorelli), młodych liści warzyw – taka dieta oczyści jelita, uzupełni minerały i witaminy po zimie.

Dieta sokowa jest dobra raczej okresowo, niż jako stały styl żywienia, gdyż łatwo o niedobór białka i tłuszczu. Można uczynić ją lepiej zbilansowaną, dodając do soków i koktajli owocowych np. siemię lniane, ostropest plamisty, nasiona konopi siewnych.

Coraz więcej z nas dowiaduje się, że cierpi na nietolerancję laktozy. Na czym to konkretnie polega? Po jakie produkty zastępcze sięgać? 

Nietolerancja laktozy (której nie należy mylić z alergią na białka mleka krowiego czy alergią na laktozę) polega na braku lub niedoborze enzymu trawiącego ten cukier mleczny. Osoby cierpiące na tę nietolerancję muszą zwyczajnie unikać laktozy występującej w mleku i jego przetworach (głównie jogurtach, kefirach, serze) i wybierać produkty oznakowane na fioletowo jako bezlaktozowe, lub wybierać produkty wegańskie. Teoretycznie laktoza nie występuje naturalnie w żółtym serze (gdyż jest rozłożona przez bakterie powodujące dojrzewanie sera), niemniej jednak osoby bardzo wrażliwe powinny uważać również na ten produkt. Podobnie jest z masłem – ilość laktozy w maśle jest dużo mniejsza, niż w jogurtach czy mleku, zatem niektóre osoby mogą je jeść mimo nietolerancji. Jeśli cierpisz na biegunki, które występują po spożyciu nabiału, warto przetestować odstawienie go na kilka dni, aby ocenić czy biegunek nie powoduje właśnie nietolerancja laktozy.

Na czym polega Pani "przepis na kompromis"? 

Przepis na kompromis to właśnie odpowiedź na pytanie: jakie jedzenie mi służy? Jakie służy mojej rodzinie? Jak pogodzić różne potrzeby żywieniowe moje i najbliższych? W dobie powszechnych alergii, chorób towarzyszących, rozmaitych preferencji żywieniowych (od diet eliminacyjnych, przez weganizm i mięsożerstwo, a na diecie typu keto kończąc) nie jest to wcale takie proste. Bardzo często okazuje się, że pod jednym dachem mieszka ktoś, kto nie wyobraża sobie życia bez mięsa, ktoś, kto nie może jeść na przykład tłustego jedzenia i małe dziecko, które ma wykluczone z diety nabiał czy gluten. Takie sytuacje rodzinne rodzą konieczność poszukiwania kompromisu w domowym żywieniu. Żeby go osiągnąć, konieczna jest przede wszystkim znajomość swoich potrzeb, a także umiejętność rozmowy o nich. I wiedza, w jaki sposób połączyć te potrzeby w jednym garnku – co niestety, często jest ze sobą sprzeczne. Bo przykładowo bycie wege i mięsożernym, czy dieta low carb i lekkostrawna się wykluczają. Mamy coraz większą świadomość swojego zdrowia, słabych stron swojego ciała – a za tym idzie konieczność opracowania kompromisu w żywieniu zarówno dla siebie, jak i dla bliskich.

Jagoda Dąbrowska to strateg żywieniowy z 15-letnim doświadczeniem. Jak sama mówi, „po prostu zna się na jedzeniu”. Jest ekspertem od długofalowych strategii budowania odporności na podstawie tzw. statusu immunologicznego oraz autorką „przepisu na kompromis”, czyli nowatorskiej metody odżywiania łączącej w sobie różne preferencje produktowe i żywieniowe oraz alergie pokarmowe. Więcej informacji znajdziecie na Instagramie oraz Facebooku dietetyczki.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.