Kate Upton bije kolejne osobiste rekordy. Trener zachwycony formą celebrytki. Wow!

Obostrzenia spowodowane koronawirusem u niektórych wywołały dodatkową motywację do zmiany swojego stylu życia. Kate Upton rzuciła się w wir ćwiczeń - efekty są świetne.

Kate Upton przez ostatnie miesiące wykorzystała dodatkowy czas wolny na wypracowanie kondycji. Amerykańska modelka i aktorka odbywa regularne zajęcia online z ulubionym trenerem, Benem Bruno. Nie tak dawno temu Kate wycisnęła 93 kilogramy w podnoszeniu sztangi biodrami. Teraz przyszła kolej na sprawdzenie mięśni rąk.

Zobacz wideo Kate Upton pobiła swój życiowy rekord

Kolejny rekord życiowy Kate Upton

Tym razem instruktor Kate pokazał, jak celebrytka ćwiczy przysiady z wypchnięciem hantli o łącznej wadze 23 kilogramów. Upton wykonała trzy serie po 10 powtórzeń!

To naprawdę nie są żarty. 23-kilogramowe obciążeniu w tym ćwiczeniu to porządny wycisk. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy Kate znacznie poprawiła zarówno siłę górnych partii ciała, jak i technikę przysiadu, dzięki czemu może nastawić się na lepsze efekty treningów. Jest bardzo konsekwentna i zawsze dokłada wszelkich starań, aby wykonać zadanie od początku do końca. To recepta na sukces - dodaje Ben Bruno na Instagramie.
 

Tylko spójrzcie na wideo - Kate wykonuje kolejne powtórzenia z uśmiechem na twarzy i bez żadnej przerwy! Jesteśmy pod ogromnym wrażeniem.

Wyciskanie hantli z przysiadem - jak poprawnie wykonać ćwiczenie?

Chcesz spróbować wykonywanego przez celebrytkę ćwiczenia? Oto kilka porad od jej trenera, jak rozpocząć trening z wyciskaniem hantli z przysiadu. Najpierw złap hantle w obie dłonie i umieść je tuż pod brodą, dłonie kierując do wewnątrz. Następnie opuść się do przysiadu tak, aby dotknąć pośladkami do ławki lub krzesła. Wtedy wróć do pozycji stojącej, podnosząc hantle nad głowę. Podczas ruchu, przedramiona Upton obracają się tak, aby wnętrze dłoni skierować przed siebie. Na początku zacznij trening z małym obciążeniem. Stopniowo, gdy nabierasz siły, możesz brać się za coraz cięższe hantle.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.