Za co kochamy dietę śródziemnomorską? Popularna trenerka podaje niepodważalne argumenty

Dietetycy i trenerzy coraz częściej polecają dietę śródziemnomorską. Z jakich powodów? Kayla Itsines przekonuje, dlaczego warto wybrać taki model odżywiania.

Od wielu lat eksperci do spraw żywienia uważają dietę śródziemnomorską za jeden z najlepszych jedzeniowych wyborów. Jaki jest fenomen tego modelu odżywiania? Na jego zalety zwróciła uwagę jedna z najpopularniejszych trenerek fitness na świecie. Kayla Itsines w kilku zdaniach przekonuje, dlaczego warto wprowadzić zmiany w swoim menu i włączyć więcej potraw proponowanych w zgodzie z dietą śródziemnomorską.

 

Zalety diety śródziemnomorskiej

Niewątpliwym plusem stosowanie śródziemnomorskiego modelu odżywania jest fakt, że możemy próbować naprawdę wielu różnych smaków. Nasz jadłospis nie ogranicza się do kilku składników - nie mamy żadnych sztywnych zasad do stosowania. Musimy jedynie pamiętać o zdrowym umiarze i ograniczeniu przetworzonej żywności. Śródziemnomorskie menu pozwoli nam się cieszyć komponowaniem posiłków z różnorodnych warzyw, owoców, ryb, przypraw i produktów pełnoziarnistych, a także jaj, nabiału, drobiu i zdrowych tłuszczy. Dieta bogata w świeże i nieprzetworzone produkty sprzyja naszemu metabolizmowi, sprawiając, że szybciej zachodzą procesy trawienne, jednocześnie wysoki poziom błonnika zapewnia uczucie sytości. 

Dieta śródziemnomorska dobra nie tylko przy zrzucaniu zbędnych kilogramów

Kayla na swój Instagram często wrzuca przepisy inspirowane ulubioną kuchnią. Itsines podkreśla, że dieta śródziemnomorska sprawdza się nie tylko u osób, które chcą schudnąć. W zasadzie jest to model korzystny dla każdego, kto chce o siebie zadbać. Bogactwo witamin i minerałów sprawia, że nasze serce i mózg działają na wysokich obrotach. Dzięki temu, że spożywane przez nas produkty są lekkostrawne i nie zawierają wielu konserwantów, obniża się też ryzyko wystąpienia różnych chorób, w tym nowotworów.

Zobacz wideo Maja Sablewska szczerze o swojej diecie i wykonywanych treningach
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.