Ania Starmach pokazała najpopularniejszy deser ostatnich lat. Fani jej pomysłów go uwielbiają

Prezentowane przez Anię Starmach cieszą się ogromną popularnością, jednak jest jeden deser, który szczególnie przypadł obserwatorom.

Na instagramowym profilu Ani Starmach możemy znaleźć wiele kulinarnych inspiracji. Słynna kucharka specjalizuje się w wypiekach i nie kryje swojej słabości do słodyczy. Desery wykonane w domu są znacznie lepszą opcją niż te kupione w sklepie, ponieważ mamy kontrolę nad składnikami i pewność, że nasze smakołyki nie są faszerowane niepotrzebną chemią.

Niedawno Ania Starmach podzieliła się na Instagramie najpopularniejszym deserem ostatnich lat. Fani wręcz uwielbiają czekoladowe brownie. Poniżej znajdziecie prosty przepis.

Czekoladowe brownie według Ani Starmach

Opracowałam dla was setki przepisów, ale ten na brownie od lat jest waszym ulubionym! Kto zna, kto lubi, a kto ma zaległości jeśli chodzi o to czekoladowe cudo? Zawsze wychodzi, wszystkim smakuje i przygotowuje się je ekspresowo! mniam - czytamy pod postem.

NAJLEPSZE BROWNIE

Składniki:

  • 280 g masła
  • 250 g gorzkiej czekolady
  • 240 g drobnego cukru
  • 80 g mąki
  • 100 ml wody
  • garść orzechów włoskich
  • garść migdałów
  • łyżka cukru waniliowego
  • 3 jajka
  • szczypta soli

Sposób przygotowania:

Czekoladę połam na małe kawałki, orzechy i migdały posiekaj. W garnku zagotuj wodę, dodaj cukier, cukier waniliowy, gdy woda się zagotuje, ściągnij garnek z ognia. Dodaj czekoladę i masło, poczekaj, aż składniki się rozpuszczą, wymieszaj. Jajka roztrzep w misce jak na jajecznicę, dodaj mąkę, wymieszaj rózgą lub mikserem. Cały czas mieszając, wolnym strumieniem wlewaj do jajek czekoladę. Dodaj orzechy i migdały, wymieszaj – tym razem łyżką. Foremkę o wymiarach 24x24 cm wyłóż papierem do pieczenia, wlej masę czekoladową. Piecz 25 minut w temperaturze 180 stopni.

Brownie odpowiednią konsystencję uzyskuje po całkowitym wystudzeniu, ale ja najbardziej lubię to ciasto, gdy jest jeszcze gorące, a czekolada w środku płynna - dodała Ania.
 

Smacznego!

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.