Ewa Chodakowska tłumaczy, dlaczego jest przeciwniczką restrykcyjnych diet, zwłaszcza w czasie panującej pandemii

Ewa Chodakowska postanowiła wyjaśnić, dlaczego restrykcyjne diety mogą przynieść więcej złego niż dobrego, zwłaszcza teraz podczas pandemii. Trenerka zwróciła uwagę na bardzo ważny aspekt mocno ograniczających sposobów żywienia.

Ewa Chodakowska dodała na Instagramie ważny wpis, dotyczący diety w czasach panującego koronawirusa. Trenerka zwróciła uwagę, że mocno ograniczające modele żywieniowe wpływają na ważne zdolności naszego organizmu. Chodakowska podkreśliła, że nie jest zwolenniczką ostrych diet i detoksów. 

Ewa Chodakowska - o dietachEwa Chodakowska - o dietach Ewa Chodakowska - Instagram

Ewa Chodakowska przeciwko restrykcyjnym dietom

Szczupła sylwetka jest marzeniem wielu kobiet. Ewa Chodakowska zaznacza jednak, że nigdy nie była i nie będzie popierać mocno ograniczających diet, sezonowych detoksów czy głodówek. Trenerka uświadamia swoich obserwatorów, że stosowanie tego rodzaju modeli żywieniowych jest szczególnie niebezpieczne w czasie pandemii:

W obecnej sytuacji tym bardziej będę przestrzegała cię przed takimi rozwiązaniami! Wszystko trzeba robić z głową – znów to podkreślę. Nie wiem czy wiesz, że bardzo niskokaloryczne diety, takie znacznie poniżej twojego podstawowego zapotrzebowania na kalorie, grożą niedoborami i osłabiają twoją odporność, a to ostatnie czego teraz potrzebujesz. Chcąc zgubić nadprogramowe kilogramy, nie powinnaś robić tego kosztem swojego zdrowia. Zamiast stosować restrykcyjne diety stosuj zbilansowaną dietę o jedynie lekko obniżonej kaloryczności (jeśli chcesz schudnąć)

- czytamy na Instagramie Chodakowskiej.

Najważniejsza jest równowaga i wzmacnianie odporności

Gwiazda fitness słusznie nagłaśnia bardzo ważny problem, z którym przychodzi nam się mierzyć. Oczywiście, zdrowa dieta oraz ruch są potrzebne, róbmy jednak wszystko z głową i pamiętajmy, że najważniejsza jest równowaga i prawidłowy bilans. 

Zobacz wideo Czy Ewa Chodakowska i Anna Starmach czasami mają dosyć sławy?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.