Zielona kawa, czyli świetny sposób na odchudzanie. Czy i dlaczego warto ją pić?

Zielona kawa to taka sama kawa jak każda inna. Różni się od klasycznej tym, że są to niepalone ziarna pozyskiwane z kakaowca. Jest bardzo popularna, ponieważ przypisuje się jej właściwości odchudzającej. Wynikają one z obecności kwasu chlorogenowego. Zastanówmy się, czy i dlaczego warto ją pić?

Zielona kawa – właściwości i wartości odżywcze

Zielona kawa nie jest jakimś nowym wynalazkiem. To taka sama kawa jak ta, którą znamy od lat. Pije ją miliardy ludzi na całym świecie. Codziennie! Czym się wyróżnia? Jej ziarna nie są palone.

Jak dobrze wiemy ziarna kawy czarnej są poddawane procesowi palenia. A okazuje się, że przed tym procesem zawierają one bardzo dużo kwasu chlorogenicznego. Gdy połączymy go z kofeiną, możemy spodziewać się niesamowitych właściwości. W tym odchudzających! Stąd picie zielonej, niepalonej kawy stało się tak popularne. Na dodatek kolejne badania potwierdzają też to, że zielona kawa potrafi zmniejszyć widoczność cellulitu, a z czasem w ogóle się go pozbyć!

Zielona kawa na odchudzanie nie jest nowym odkryciem. Pierwszy raz na ten temat wypowiedział się niejaki doktor Oz. Był popularnym, występującym często w telewizji lekarzem. Opowiadał o zdrowym stylu życia i radził, jakie zmiany w diecie mogą nam pomóc schudnąć. Jedną z nich było właśnie picie zielonej kawy.

Jeden z pierwszych lekarzy-celebrytów stwierdził, że zielona kawa zawiera dużo kwasu, który zmniejsza ilość przyswajalnych przez organizm cukrów. Na skutek tego nasz organizm jest zmuszony korzystać z tego, co zamagazynował wcześniej w tkance tłuszczowej.  Przeprowadził nawet badania.

Podzielił chętnych na dwie grupy. Jednej grupie kobiet zalecił łykanie tabletek zielonej kawy, drugiej dał placebo. Po zaledwie dwóch tygodniach eksperymentu okazało się, że te panie, które przyjmowały zieloną kawę schudły 1 kg.

Zielona kawa – czy i dlaczego warto ją pić?

Poniekąd odpowiedzieliśmy już na to pytanie. Czy i dlaczego warto pić zieloną kawę? Warto zdecydowanie! A jej odchudzające właściwości nie są jedynymi, na których powinno nam zależeć. Pamiętajmy też o tym, że zielona kawa ma silne właściwości antyoksydacyjne, więc zapobiega powstawaniu wolnych rodników. Tym samym działa na naszą skórę odmładzająco. Wzmacnia też włosy i paznokcie.

A oprócz tego ma szereg cennych wartości odżywczych. O jakich wartościach odżywczych powinniśmy pamiętać?

Zielona kawa – wartości odżywcze

Zielona kawa jest niskokaloryczna. W 100 g produktu znajdziemy zaledwie 14 kcal. Przy tym zawiera ona nie tylko wspomniany już przez nas kwas chlorogenowy, lecz także polifenole, kwas salicylowy, kofeinę, kwas pantotenowy i liczne witaminy – choćby kwas foliowy, witaminy z grupy B (B1, B2, B12). To także cenne źródło związków mineralnych – między innymi wapnia, potasu, sodu, miedzi, magnezu, żelaza, cynku, fosforu.

Zielona kawa – opinie i efekty

Zielona kawa cieszy się dobrymi opiniami. Jej efekty docenią szczególnie osoby na diecie, ale nie tylko! Na pewno pozytywną opinię o zielonej kawie usłyszymy od kobiet w ciąży i tych karmiących piersią. Pomoże ona także chorym na cukrzycę i nadciśnienie tętnicze.

Oczywiście niekiedy opinie o zielonej kawie bywają podzielone. Zdarza się to szczególnie wśród osób, które oczekiwały, że przyjmując zieloną kawę w tabletkach lub pijąc taki napój schudną bez ćwiczeń i diety. A to niestety niemożliwe. Zielona kawa jest jedynie wspomagaczem odchudzania, nie wykona za nas całej pracy. Odchudzanie to proces, który jest możliwy dzięki właściwej diecie i solidnym treningom.

Zielona kawa – jak ją parzyć?

W sklepach możemy kupić zieloną kawę w ziarnach lub zmieloną. Tę w ziarnach oczywiście musimy samodzielnie zmielić przed parzeniem. Tak przygotowaną zalewamy gorącą, ale nie wrzącą wodą. Taka samodzielnie mielona kawa zachowuje więcej właściwości zdrowotnych i walorów smakowych.

Ciekawym pomysłem jest także zalewanie samych ziaren zielonej kawy. Zalane gorącą, ale nie wrzącą wodą odstawiamy na kilka minuty i następnie przecedzamy. Ziarna możemy zalewać trzy razy.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.