Michał Piróg zakończył głodówkę. Przez 12 dni pił tylko wodę i zioła. "To jest ten moment, kiedy sobie wreszcie coś zjem"

Michał Piróg wyznał, że przez 12 dni stosował głodówkę leczniczą. Fani dzielnie go wspierali. Co to jest i po co się ją stosuje?

Michał Piróg wrzucił zdjęcie z 12 i ostatniego dnia głodówki. Po tym tancerz musiał jeszcze zmierzyć się z trzema dniami ścisłej diety. To bardzo ważne, by stopniowo wracać do normalności. Im wolniej, tym lepiej.

 

Kilka dni temu na instagramowym koncie Michała Piróga pojawiła się informacja, że przechodzi pełną głodówkę. Poinformował o tym pod zdjęciem z ekskluzywnej restauracji, w której zamówił tylko wodę. Cały cykl miał trwać 12 dni i obejmować proces adaptacyjny oraz 4-6 dni pełnej głodówki. 

 
Czy da się żyć o samej wodzie i ziołach? Sprawdzam dziewiąty dzień cyklu. Drugi pełnej głodówki. Trzymajcie kciuki - czytamy w opisie.

Michał Piróg przyznał, że nie jest wielkim fanem takich rozwiązań, ale głodówka stanowi nieodłączny element jego leczenia.

Michał PirógMichał Piróg Michał Piróg - instagram

Co w takim razie robił w drogiej restauracji? Pił wodę, podczas gdy leżący przed nim talerz pozostał pusty. Fani zrozumieli i gratulowali wytrwałości.

Na czym polega głodówka?

Głodówka to rodzaj znanej od wieków diety "oczyszczającej", która może mieć różne odmiany. Ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Dla tych, którzy decydują się na post, najważniejsze jest przygotowanie. Za cel głodówki uznaje się nakłonienie organizmu do "oczyszczenia", jednak nie ma klinicznych badań potwierdzających jej skuteczność. Motywem przewodnim głodówki jest odstawienie jedzenia, czego nie popierają zwolennicy dobrze zbilansowanej diety:

Dobrze zbilansowana dieta powinna dostarczać odpowiednie ilości składników, tj. węglowodanów, tłuszczu oraz białek, które pełnią w organizmie określone funkcje. Wraz z głodówką następują zmiany, które mają na celu zabezpieczenie organizmu przed brakami w dostarczaniu energii do jego prawidłowego funkcjonowania - tłumaczy w rozmowie z nami dietetyk Marta Karolonek.

Cele głodówki mogą być różne: wspomniane już "oczyszczanie" organizmu, poprawa samopoczucia, a najczęściej szybka utrata masy ciała. Nie da się ukryć, że przy całkowitym obniżeniu kalorii waga spadnie, ale czy z dobrym skutkiem dla organizmu?

Głodówka lecznicza to natomiast specjalna dieta zalecana przez lekarza, którą stosuje się przy chorobach przemiany materii, chorobie wrzodowej, zapaleniu stawów, cukrzyca, zmianach zwyrodnieniowych, alergiach, anemii, kamicy, chorobach układu krwionośnego (nadciśnieniu, miażdżycy) i astmie. Maksymalnie powinna trwać tydzień - po tym czasie organizm odzyskuje odporność. Nawet jednodniowe poszczenie może pozytywnie wpłynąć na funkcjonowanie organizmu i zapewnić dobre samopoczucie. Dłuższe głodówki powinny odbywać się pod okiem specjalisty - lekarza lub dietetyka. 

Co dzieje się z naszym ciałem podczas głodówki?

Jako materiały wykorzystywane są zapasy glikogenu z wątroby i mięśni, niektóre aminokwasy oraz zapasy glukozy i galaktozy, które przekształcane są w glukozę. W efekcie zmniejsza się masa ciała i następuje osłabienie mięśni - dodaje dietetyk

Aby zastąpić energię, tworzą się ciała ketonowe, co prowadzi do kwasicy ketonowej. Ta z kolei powoduje zmęczenie, dezorientację, odwodnienie i przyspieszony oddech. Długotrwałe stężenie ketonów może skutkować zwężeniem naczyń płucnych. 

Dietetyk przestrzega przed długotrwałymi głodówkami

 Nie potwierdzono klinicznie wpływu głodówek na oczyszczenie organizmu z toksyn i nadal brakuje badań na temat stosowania długotrwałych głodówek w leczeniu niektórych chorób. Najlepsze efekty dają głodówki jednodniowe, które nie przynoszą tylu strat w organizmie

Eksperci potwierdzają, że najlepsze efekty daje jednodniowy post. Głodówki stosowane przez długi okres (dłużej niż kilka dni) może nieść za sobą większe straty dla organizmu. Wciąż brakuje jednoznacznego potwierdzenia wpływu długotrwałych głodówek na życie i zdrowie człowieka. 

Przy długotrwałych głodówkach dochodzi do spadku stężenia glukozy we krwi, co może powodować potliwość, pobudzenie, wzrost ciśnienia tętniczego, kołatanie serca, niepokój. Spadek glukozy poniżej normy może również prowadzić do utraty przytomności - przestrzega dietetyk Marta Karolonek.

Głodówka a odchudzanie

Konsekwencją głodówki jest utrata masy ciała, ale w późniejszym czasie bardzo łatwo o tzw. efekt jo-jo i ponowne przybranie na wadze. Pamiętajmy, że kluczem do sukcesu jest zdrowa i zbilansowana dieta, a chęć stosowania głodówki zawsze należy skonsultować najpierw z dietetykiem lub lekarzem.

Więcej o:
Komentarze (66)
Michał Piróg zakończył głodówkę. Przez dwanaście dni pił tylko wodę i zioła. "To jest ten moment, kiedy sobie wreszcie coś zjem"
Zaloguj się
  • kadykianus

    Oceniono 20 razy 16

    Żyjemy w świecie totalnej głupoty. "Oczyszczanie organizmu z toksyn" - kto wymyśla takie idiotyzmy? Z jakich toksyn? Wez książkę i poczytaj co robi wątroba i nerki w naszym ciele.

  • barakuda62

    Oceniono 17 razy 13

    po co?
    ... no żeby znów zaistnieć- czymkolwiek
    Ja nie jadłem 30 dni i nie spałem 30 nocy* i nikomu o tym nie obwieszczałem
    .
    *jadłem w nocy, spałem w dzień🤣

  • sop3

    Oceniono 17 razy 11

    Ja tam kiedyś żyłem 21 dni o wódce i coca coli i dobrze mi to zrobiło.

  • maxthebrindle

    Oceniono 9 razy 9

    Tak się zastanawiam... Ci wszyscy celebryci, ciągle na super dietach, ciągle spędzający pół życia na siłowniach i w fitnessclubach, a drugą połówkę na obozach treningowych by Ann i podobnych, ciągle na psychoterapii i konsultacjach, sześć razy w roku na warsztatach motywacyjnych i przez cały rok na spotkaniach z osobistymi trenerami rozwoju... Wszystko oczywiście na bieżąco raportowane na instagramie, facebooku, twiteerze, w rynsztokowej prasie... i ciągle mają jakieś problemy! Bo gdyby problemów nie mieli, to po co im to całe zwalczanie problemów?!
    I jeszcze jedno, panie Piróg - nie znam pana, nie wiem, na co pan chorujesz (chociaż mam podejrzenia, że sedno problemu tkwi w głowie...), ale powiedz pan, tak po ludzku - jaki jest sens wybierania się do drogiej restauracji, by zamówić szklankę wody!? Poza, oczywiście, wykreowaniem kretyńskiego 'kątętu' na social media, by podzielić się swoimi problemami życiowymi z innymi kretynami...

  • rozal1971

    Oceniono 19 razy 9

    Może się zakochał? Teraz okrężnica już czyściutka, może się umówić na randkę.

  • k2458

    Oceniono 7 razy 7

    eee tam! my Polacy katolicy stosujemy 40 dniowy post co roku. w tym czasie nic nie pijemy, a żyjemy :P

  • mustermann

    Oceniono 6 razy 6

    Siedział w czapce przy stole w restauracji? Skąd się takie prostaki biorą w mediach?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX