Dzień z życia osoby cierpiącej na hashimoto - poznaj historię autorki bloga "Cycki na rowerze"

Hashimoto nie jest łatwą przypadłością. Z chorą tarczycą wiąże się wiele przykrych objawów, które czasem powodują niechęć do zrobienia czegokolwiek. O tym, jak wygląda dzień z chorobą, opowiedziała znana instagramerka.

Chociaż choroby tarczycy to nie koniec świata, trzeba sobie zdawać sprawę, że przyjdzie nam się zmierzyć z wieloma dolegliwościami. Polskie gwiazdy chętnie dzielą się swoimi przeżyciami, związanymi z szukaniem skutecznych treningów oraz diet, które nie szkodzą tarczycy. Przykładem może być Kasia Dziurska, która opisała swoją historię w niedawno wydanej książce. Prawidłowe leczenie, dieta i aktywność fizyczna mogą pomóc w zminimalizowaniu objawów. Może się jednak zdarzyć, że trzeba zmierzyć się z gorszymi chwilami - jak sobie z nimi dać radę? Jak wygląda dzień z chorą tarczycą? O swoich doświadczeniach opowiedziała właścicielka bloga "Cycki na rowerze", czyli Monika Alimanović.

 

Monika Alimanović opowiedziała, jak wygląda gorszy dzień z chorą tarczycą

Wyobraźcie sobie, że budzicie się, myśląc o ilości obowiązków, z którymi przyjdzie wam się zmierzyć. Czujecie jedynie ból w biodrach, w których odezwał się stan zapalny. Mimo chęci, nie możecie się ruszyć z łóżka, mózg zdaje się nie współpracować z ciałem. Mijają prawie trzy godziny, a wasz stan się nie poprawia. Tak wygląda jeden z gorszych poranków Moniki, chorującej na hashimoto. Po upływie kolejnych kilku godzin w końcu kobiecie udaje się wstać. Czuje wstyd przed samą sobą - to choroba czy zwykłe lenistwo nie pozwala na normalne funkcjonowanie? Blogerka czuje ogromny głód - łapczywie zajada się śniadaniem, niestety nie może zjeść nic, na co ma ochotę. Musi stale pilnie przestrzegać diety, jeśli nie chce cierpieć z powodu dolegliwości. Choroby tarczycy bardzo ograniczają nasz jadłospis. 

Już jedząc, myślę o tym, kiedy będę mogła zjeść znowu i że to nie będzie to, co zjeść bym chciała i ile bym chciała. Nie jestem głodna tylko wtedy, kiedy śpię. Spinam pośladki i robię w trzy godziny to, na co miałam poświęcić pięć. Dotrzymuję terminów, umów, choć bywa, że kosztuje mnie to wiele energii i wyrzeczeń

- czytamy w poruszającym wpisie Alimanović. Kobieta zaznacza, że funkcjonowanie z chorobą bywa bardzo uciążliwe, jednak robi, co w jej mocy, aby wywiązywać się ze swoich obowiązków i normalnie żyć. Monika intensywnie trenuje jazdę na rowerze, a wykańczające treningi zajmują znaczną część tygodnia. Blogerka opowiada, że czasem zmęczenie i senność wywołane przez hashimoto utrudniają codzienne czynności, takie jak chodzenie po schodach. Do działania motywują ją ludzie, z którymi pracuje i trenuje. Mimo wszystkich przeciwności losu, motywuje kobiety, pokazując, że tarczyca nie stoi na drodze do osiągnięcia swoich celów.

Treningi na siłowni pomogą Ci przy utrzymaniu szczupłej sylwetki. Zobacz trening w wykonaniu Kasi Dziurskiej:

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.