Kinga Rusin szczerze o tym, co je i jak ćwiczy. "Nigdy nie chodziłam regularnie na siłownię"

Kinga Rusin od dawna zachwyca swoją sylwetką. Prezenterka TVN-u zdecydowała się zdradzić, jak dokładnie wygląda jej jadłospis i czym zastępuje wizyty na siłowni. Jej odpowiedzi są niezwykle szczere.

Kinga Rusin to niezwykle wysportowana kobieta, która od dawna już zachwyca swoją figurą i kondycją. 48-latka nie stroni od aktywności fizycznej i dba o to, by jej dieta była zbilansowana i bogata w wartości odżywcze. Tym razem zdecydowała się powiedzieć sporo więcej na temat swojego jadłospisu i tego, jak aktywnie spędza czas. 

Kinga Rusin szczerze o tym, co je i jak ćwiczy

Kinga Rusin w najnowszym wywiadzie dla gazety "Świat&Ludzie" zdradziła kilka intrygujących faktów na temat swojej wysportowanej sylwetki i posiłków. 

"Na poziomie amatorskim trenuje narciarstwo i kitesurfing.Biegam, jeżdżę konno. Kiedyś była też zapaloną tenisistką. Nigdy nie wybrałam siłowni, bo sport to dla mnie rywalizacja. To kocham w nim najbardziej

 - wyznała. 

 

To prawda, Kinga niejednokrotnie pokazywała na swoim Instagramie, że niestraszne jej różne sporty i w każdym z nich czuje się jak ryba w wodzie. Jej umięśniony brzuch i smukła sylwetka są tego idealnym dowodem. 

Sylwetka to w 90% dieta. Ale jako styl życia, a nie katowanie się katorżniczym jadłospisem. Sukces i sylwetkę robi się w kuchni. U mnie najpierw ograniczenie, a potem całkowita rezygnacja z jedzenia mięsa i wyrobów odzwierzęcych, spowodowały ogromne zmiany w ciele, na plus. Nie wyobrażam sobie powrotu do jedzenia mięsa

- dodała szczerze. 

Jej ulubioną zupą jest ta z zielonych warzyw, najlepiej krem. A na koniec ozdobiona świeżą bazylią i cytryną.

Fani prezenterki niejednokrotnie podkreślali, jak wspaniałe według nich jest ciało Rusin. Wielu z nich zazdrościło jej takiego wyglądu w wieku 48 lat. Gwiazda TVN-u niejednokrotnie zachwycała swoim brzuchem i zadbaną sylwetką. Jak widać, obserwatorzy wciąż śledzą jej aktywność w mediach społecznościowych i nie umknie im żadna nowość. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.