Afera w "Dance, Dance, Dance". Ewa Chodakowska surowo oceniła Paulinę Krupińską

Drugi odcinek tanecznego show "Dance, Dance, Dance" przyniósł nie małe emocje. Wszystko za sprawą występu Pauliny Krupińskiej i rzekomo surowej oceny Ewy Chodakowskiej. Z tego powodu, w internecie rozpętała się burza.

Afera z udziałem Ewy Chodakowskiej i Pauliny Krupińskiej

Ewa Chodakowska już od jakiegoś czasu nie jest jedynie trenerką, ale stała się także bizneswoman oraz lubianą osobowością telewizyjną. Po udanym debiucie w programie "Pytanie na śniadanie Extra" przyszedł czas, by trenerka zasiadła w jury tanecznego show. Okazuje się jednak, że już w drugim odcinku wybuchła afera z trenerką w roli głównej. Wszystko za sprawą dość surowej oceny, którą wydała na temat występów Pauliny Krupińskiej oraz jej przygotowań do programu.

Mamy pracusia (zwróciła się trenerka do Klaudii Halejcio - przyp.red.) i Paulina, która lubi się trochę migać (...). Muszę być Paulina z tobą szczera. Bo ja z dziką satysfakcją przyglądam się temu, że musisz dawać z siebie wszystko na sali treningowej. Jesteś osobą, która dostała w pakiecie urodę, ciało. Jedna ciąża, druga ciąża i wracasz do formy. Ty nic tak naprawdę nie musisz robić, ty po prostu jesteś. I wszystko przychodzi zdawałoby się całkiem łatwo (...). Ja chcę zobaczyć więcej zaangażowania z twojej strony, więcej potu, może nawet trochę łez. Muszę wiedzieć, że ci zależy - powiedziała Ewa Chodakowska po występie Pauliny Krupińskiej i Klaudii Halejcio.
Gdyby mi nie zależało, to fizjoterapeuta powiedział, że nie powinnam wyjść na ten parkiet dzisiaj - odpowiedziała Paulina Krupińska.
Ja wiem, słuchaj, ja nie oceniam absolutnie tego dzisiejszego występu negatywnie, natomiast staram się skupić na samej drodze do celu, bo mam wrażenie, że gdzieś po drodze, zamiast być zadaniowcem i po prostu to zrobić to szukasz takich małych wymówek. Czekam, aż wyjdziesz ze swojego pudełka komfortu i dasz mi z siebie ogień, bo ten ogień w tobie jest - dodała Ewa.

Fanom Pauliny Krupińskiej bardzo nie spodobały się słowa Ewy Chodakowskiej i już po emisji programu w internecie wybuchła burza. W dyskusję wdały się zarówno fanki Pauliny, jak i fanki Ewy. Trenerka początkowo nie chciała odnosić się do całej sytuacji, jednak afera urosła do takich rozmiarów, że postanowiła wyjaśnić co nieco na swoim profilu, by zakończyć wszelkie dyskusje w tym temacie:

BÓG i Kobiety - te dwie wartości są niezmienne w moim życiu i o nie walczę. Zawsze. Dlatego, choć nie chciałam wchodzić na ten poziom dyskusji, odniosę się do zarzutów pod moim adresem, z jakimi mierzę się po wczorajszym odcinku Dance Dance Dance. Po pierwsze: w żaden sposób nie zamierzałam swoimi słowami urazić Pauliny Krupińskiej.  Uważam, że moja opinia, że dostała w pakiecie wszystko i urodę, i ciało jest komplementem, za który każda kobieta, która potrafi przyjmować komplementy, dziękuje. Tej świadomości życzę Paulinie. Podziwiałam ją i chyliłam czoła, bo - mimo, iż sama nie mam dzieci, co zostało mi to po raz milionowy wypominane - obserwowałam, jak Paulina rach ciach wraca do formy po urodzeniu pierwszego, jak i drugiego dziecka, jak sama przyznaje nie ćwicząc. No i gra! To powiedziałam w programie a nie to, co przedstawiła Paulina w swoich mediach społecznościowych i co powieliły dalej media. To jest MANIPULACJA. Pomijam fakt, ze bardzo wysoko oceniłam w punktach zarówno duet jak i solówkę Pauliny - przy ocenie solówki, padło z moich ust bardzo dużo pochwał, wykonanie było lepsze niż w duecie - tego już nikt nie zauważył!
Po drugie: od 10 lat walczę o każdą jedną z Was i Wy wiecie najlepiej, że każda jedna z Was jest dla mnie tak samo ważna. Dlatego przykro mi, że mój pozytywny przekaz w stronę Pauliny, mający być dla niej motywacją - bo każda z Was wie, że czasem jedynie porządny kopniak w tyłek potrafi nas zmotywować - został odebrany jako krytyka jej osoby i próba podstawienie jej nogi. Zostałam posądzona o cechy, którymi się brzydzę. Nie chcę ich nawet tu przytaczać. Niemniej jednak, dla jasności sytuacji i w oparciu o informacje, które otrzymałam z produkcji programu - Paulina nie miała złamanego czy pękniętego żebra, była obolała jak wszyscy uczestnicy - ten program jest wymagający - a ja podtrzymuję to, co padło nie tylko z moich ust, ale także z ust Klaudii Halejcio, Idy Nowakowskiej czy Roberta Kupisza: Paulina, stać Cię na więcej! Paulina, Ty się nie zastanawiaj, Ty ćwicz!
Po trzecie: moją rolą jurora w programie jest OCENA. Dlatego, warto nauczyć się ją przyjmować z klasą. Dobrego dnia! Wracam do pracy.

Paulina również postanowiła opublikować post na swoim Instagramie, w którym pokazuje, że nie chowa urazy do Ewy Chodakowskiej:

Kochani #szanujęniehejtuję <3 @chodakowskaewa przyjmuje komplementy i konstruktywną krytykę ?? Życzę wszystkim dobrego wieczoru.
 
Więcej o: