Blogerka fitness najpierw schudła, a później przytyła. Udowodniła, że nie liczy się waga, tylko MIĘŚNIE

Kelsey Walls jest blogerką fitness i obaliła pewien mit. Udowodniła, że nie liczy się głównie waga, tylko mięśnie, które są efektem dobrze dobranego planu treningowego.

 Kelsey jest młodą matką i jak każda kobieta po porodzie zmagała się z problemami deformacji ciała. Ponieważ jej ciało utraciło jędrność i przybrała na wadze, postanowiła szybko realizować plan treningowy i powrócić do formy.

 

Walls na swoim Instagramie opublikowała zdjęcia, na których można zobaczyć, że przy 170 centymetrach wzrostu przed porodem ważyła prawie 59 kg, a po 65,5 kg. Postanowiła, że chce schudnąć 10 kg.

 

Blogerka zaczęła realizację planu BBG (Bikini Body Guide). Program zakłada ćwiczenia 5 razy w tygodniu, gdzie 3 związane są z treningiem przypisanym do konkretnego dnia. Natomiast 2 pozostałe to trening lekki, do którego można zaliczyć np. slow jogging.

 

Jaki był efekt?

Kelsey udało się uzyskać świetną figurę, tylko nie była ona związana z celem dotyczącym wagi. Schudła zaledwie 2 kilogramy, ale dopasowany plan i konsekwentnie realizowane ćwiczenia pozwoliły jej uzyskać fenomenalną figurę. 

 
 

WIĘCEJ PODOBNYCH HISTORII ZNAJDZIESZ TUTAJ

Więcej o: