Jak się pozbyć zakwasów? Można połknąć tabletkę i po sprawie?

Każdy z nas zna zakwasy. Nawet jeśli ostatni wysiłek fizyczny miał w naszym wypadku miejsce w szkole podstawowej na lekcji wychowania fizycznego, to zakwasów można się nabawić nawet przenosząc kanapę z pokoju do pokoju czy podbiegając do autobusu, który odjeżdża z przystanku. Co robić na zakwasy? Wystarczy połknąć lekarstwo i ból minie?

Co zrobić na zakwasy? I czym są tak naprawdę zakwasy?

Zanim dowiemy się, co zrobić na zakwasy, zastanówmy się czym tak naprawdę one są. Zakwasy to przecież potoczna nazwa. Naukowcy określają je nieco bardziej skomplikowanie, a mianowicie jako zespół opóźnionego bólu mięśniowego, w skrócie DOMS. Skrót ten wywodzi się z języka angielskiego, pochodzi od pierwszych liter nazwy - Delayed Onset Muscle Soreness.

Zespół DOMS nie jest świeżą przypadłością. Został po raz pierwszy opisany w roku 1902 przez Theodore'a Hougha. Lekarz tak określił ból, który pojawia się od 24. do 48. godzin po wzmożonym wysiłku. Warto wiedzieć, że przez lata pokutująca teoria o tym, że wywołuje go nagromadzony w mięśniach kwas mlekowy, jest błędna. Ten już dwie godziny po treningu zostaje wydalony z mięśni. Z krwi przedostaje się do wątroby, gdzie jest używany w różnych procesach. Nie może być więc odpowiedzialny za ból w mięśniach, skoro pojawia się wiele godzin później.

Teorii powstawania zakwasów jest naprawdę wiele. Obecnie najpopularniejszą i mającą najlepsze naukowe wytłumaczenie jest ta, że ból powstaje w wyniku mikrouszkodzeń mięśni. Napięty podczas ćwiczeń mięsień w trakcie rozciągania (czyli na skutek ćwiczeń) ulega mikrourazom. Dochodzi do zerwania połączenia między aktyną i miozyną (ważnymi kurczliwymi białkami w mięśniu), a następnie przerywania błony otaczającej włókna mięśniowe. To wszystko prowadzi do bólu, który wszyscy tak dobrze znają.

Co na zakwasy mięśni? Czy są szkodliwe? I czy można ich uniknąć?

Czy zakwasy są szkodliwe? To częste pytanie. Szczególnie w kontekście mikrourazów, których są wynikiem. Nie należą do najmilszych doznań, jednak z całą pewnością nie są szkodliwe. Niektórzy eksperci twierdzą, że są nam potrzebne! Te mikrouszkodzenia są bowiem dla organizmu bodźcem do regeneracji, a odbudowany mięsień staje się silniejszy i bardziej wytrzymały.

Nieważne, czy mamy do czynienia z zakwasami po bieganiu, czy po podnoszeniu ciężarów. Po pewnym czasie regularnych treningów przestajemy odczuwać zakwasy! Jeśli zależy nam na dalszym rozwoju mięśni, musimy włożyć w nasz trening większą pracę niż wcześniej.

Sposoby na zakwasy

Jest wiele sposobów na zakwasy. Zdecydowanie najlepszym jest ich unikanie. A możemy to robić, trenując w odpowiedni sposób. Jeśli postawimy na solidną rozgrzewkę, mamy dużą szansę uniknąć bólu następnego dnia. Sposobem na zakwasy jest wiec z jednej strony profilaktyka, z drugiej świadome podejście do treningu. Nasz wysiłek należy zwiększać stopniowo i unikać bardzo dużego obciążenia. Zaczynamy od lżejszych ćwiczeń, rozgrzewamy organizm. W ten sposób przyzwyczajamy ciało do wysiłku. Intensywność w trakcie kolejnych sesji treningowych powinna wzrastać, ale powinno dziać się to bardzo powoli.

Kluczowy jest też przebieg treningu. Każdy powinien rozpocząć się od porządnej rozgrzewki. Rozgrzanie całego ciała znacznie poprawia ukrwienie i dotlenienie mięśni. Te są więc lepiej przygotowane do wysiłku. Wszelką aktywność fizyczną kończymy rozciąganiem, które pozwoli ochłodzić mięśnie i pomóc im rozpocząć regenerację.

A jeśli już doszło do zakwasów, koniecznie pomyślmy o ciepłej kąpieli lub chłodnych okładach. Zarówno terapia ciepłem, jak i zimnem sprawdzi się doskonale. Jeśli mamy wannę, możemy dodać do wody olejki eteryczne. Jest wiele preparatów, które łagodzą bóle mięśni. Sprawdzą się tu choćby olejki jałowcowe lub goździkowe.

Dzień po treningu możemy pomyśleć o saunie. Nie tylko przyniesienie ulgę w zakwasach, lecz także przyspieszy spalanie tłuszczu i oczyszczanie organizmu z toksyn. A gdy ból jest wyjątkowo dokuczliwy, sięgnijmy po leki przeciwbólowe. Sprawdzą się tu maści przeciwbólowe i przeciwzapalne, które zawierają niesteroidowe leki przeciwzapalne – na przykład diklofenak,naproksen czy ibuprofen.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.