Trenerka fitness pokazała zdjęcie, które odsłania całą prawdę o porodzie "Nie będę oszukiwać! Ta sesja wiele mnie kosztowała"

Kilka tygodni temu Kasia Bigos po raz pierwszy została mamą. W jej social mediach mogliśmy śledzić całą ciąże, a także w długim wpisie na jej blogu przeczytać o trudnym porodzie. Jak wygląda teraz jej ciało?
Kasia Bigos jest trenerką Kasia Bigos jest trenerką www.instagram.com/kasia_bigos_trenerka

Kasia Bigos jest trenerką

Kasia od wielu lat jest związana za sportem. Jest trenerką fitness, a także pole dance. Przed zajściem w ciąże prowadziła mnóstwo zajęć dla swoich podopiecznych, a także stworzyła swój autorski program "Fire Workout". 

Przez lata wypracowała wysportowane ciało Przez lata wypracowała wysportowane ciało www.instagram.com/kasia_bigos_trenerka

Przez lata wypracowała wysportowane ciało

Regularne treningi i taniec pozwoliły jej wyrzeźbić naprawdę szczupłą i smukłą sylwetkę. Jej ogromnym atutem był sześciopak na brzuchu, która Kasia chętnie odsłaniała na zdjęciach na swoim Instagramie. 

40 tygodni ciąży 40 tygodni ciąży www.instagram.com/kasia_bigos_trenerka

40 tygodni ciąży

Jej ciążę i to jak zmienia się jej ciało mogliśmy śledzić również w jej social mediach. Kasia chętnie wrzucała fotki z rosnącym brzuszkiem, a także dzieliła się swoimi doświadczeniami ze swoimi obserwatorami. 

Trudny poród trenerki Trudny poród trenerki www.instagram.com/kasia_bigos_trenerka

Trudny poród trenerki

Kiedy już w końcu nadszedł dzień porodu nie było już tak kolorowo. W obszernym wpisie na swoim blogu Kasia opisała co po kolei działo się z nią i jej ciałem. 

Niestety w trakcie Eliza mówi, że musi naciąć krocze, że nie mamy już czasu, że mała musi jak najszybciej wyjść. Mi jest wszystko jedno, ból rozsadza mój brzuch, nogi, głowę. Boli mnie całe ciało, mam dreszcze, ale wiem, że muszę walczyć dalej. I walczę.
O 14:50 udaje się! Róża przychodzi na świat. Mam tylko kilka sekund, żeby ją zobaczyć. Natychmiast zabiera ją lekarz. A ja zostaję na tej sali - pisze Kasia w poście na blogu. 

Cały post możecie przeczytać na jej stronie. 

Cała prawda o kobiecym ciele po porodzie Cała prawda o kobiecym ciele po porodzie www.instagram.com/kasia_bigos_trenerka

Cała prawda o kobiecym ciele po porodzie

Znamy już takie historie, nawet w naszym polskim show-biznesie, że kobiety w zastraszająco szybkim tempie wróciły do formy sprzed ciąży. Niektórzy dziwili się w ogóle, jakim cudem im się to udało. Żadna z gwiazd jednak nigdy nie pokazała takiego zdjęcia, jak Kasia Bigos

'Nie będę oszukiwać! Ta sesja wiele mnie kosztowała' - napisała Kasia 'Nie będę oszukiwać! Ta sesja wiele mnie kosztowała' - napisała Kasia www.instagram.com/kasia_bigos_trenerka

"Nie będę oszukiwać! Ta sesja wiele mnie kosztowała" - napisała Kasia

Na Instagramie Kasi pojawiło się zdjęcie, na którym widzimy trenerkę w bieliźnie z widocznie zaokrąglonym brzuszkiem. Pod nim czytamy:

Let's face the truth!
Nie będę oszukiwac! Ta sesja wiele mnie kosztowała. Nigdy nie miałam oponki na brzuchu. Moje ciało przez większość życia było FIT przez duże "F".
Kto śledzi mojego bloga, wie jak wyglądała moja ciąża i jak trudny był dla mnie poród oraz połóg! Na zdjęciu w jego trakcie - 4 tygodnie po porodzie.
I czekałam na pokazanie tego mojego brzucha aż ruszy kampania FAKE OFF by @dominikacuda @cudaphoto
Czemu? Czemu nie zakryłam go pod luźnym ciuchem czekając do powrotu do pełnej formy? Bo bym was zwyczajnie oszukała.
Są kobiety, które po porodzie już po chwili wyglądają jak milion dolców. Ja też takie znam! Ale wierzcie mi na słowo - każdy jest inny I nie powinniśmy się z nikim porównywać. Mój przekaz jest prosty - dajmy mamom czas!

Zdjęcie wykonała Dominika Cuda, która fotografuje nagie sportsmenki. 

'Nie będę oszukiwać! Ta sesja wiele mnie kosztowała' - napisała Kasia 'Nie będę oszukiwać! Ta sesja wiele mnie kosztowała' - napisała Kasia www.instagram.com/kasia_bigos_trenerka

"Wyścig szczurów"

Kasia zwróciła szczególną uwagę na to, że każda kobieta jest inna i nie powinna porównywać się z nikim innym. Oczywiście ciała każdej z nas różnią się od siebie. Jedna przejdzie ciążę bez żadnych dolegliwości, a inna będzie czuła się bardzo źle. Dla jednej poród nie będzie żadnym wysiłkiem, a dla innej czymś porównywalnym do przebiegnięcia maratonu. Jedna wróci do formy po porodzie w miesiąc, a druga w pół roku. Trenerka wykazała się ogromną odwagą pokazując takie zdjęcie, a odbiór go w sieci był naprawdę bardzo pozytywny. My gratulujemy odwagi. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.