Włączyłam do swojej diety pyłek kwiatowy. Jakie zauważyłam efekty?

Zawiera 22 aminokwasy i 36 różnych makro i mikroelementów. Ponadto w swoim składzie posiada aż 200 składników aktywnych o pozytywnym wpływie na zdrowie człowieka - pyłek pszczeli. Postanowiłam włączyć go do codziennej diety i sprawdzić, czy rzeczywiście działa.
Włączyłam do swojej diety pyłek kwiatowy Włączyłam do swojej diety pyłek kwiatowy Judyta Witkiewicz

Czym jest i jak pozyskuje się pyłek kwiatowy?

Chociaż miód jest od niego znacznie popularniejszy, to o wiele bogatszy w składniki odżywcze jest właśnie pyłek pszczeli. Czym jest owy pyłek? Jest to pyłek kwiatowy zbierany przez pszczoły oraz częściowo przez nie przetworzony. Zebrany pyłek w postaci małych kuleczek, pszczoły niosą do ula, by stanowił pokarm młodych owadów.

Jak pozyskuje się taki pyłek?

Pszczelarze zakładają przy wlocie do ula rodzaj przeszkody, która powoduje, że część pyłku w niej pozostaje. Następnie odpowiednio zebrany oraz wysuszony trafia do sklepów.

Na co pomaga pyłek pszczeli?

Działanie pyłku jako leku, a także środka kosmetycznego było znane już w starożytnym Egipcie oraz Rzymie. Współczesne badania nad jego właściwościami wykazały, że zawiera on ponad 200 różnorodnych związków, które wpływają pozytywnie na nasz organizm:

-Usprawnia procesy metaboliczne oraz poprawia pracę przewodu pokarmowego.

-Pomaga przy niedokrwistości, gdyż jest on bogaty w dużą dawkę łatwo przyswajalnego żelaza.

-Rozwija pamięć oraz koncentrację. Zawiera łącznie 22 aminokwasy, które są zalecane przy wysiłku fizycznym oraz umysłowym. Dlatego też szczególnie zalecany jest osobom, które pracują umysłowo oraz dużo trenują.

-Regularne spożywanie pyłku wpływa na odnowę komórkową, co prowadzi do odmłodzenia skóry oraz zlikwidowania przebarwień.

-Pyłek kwiatowy ma właściwości tonizujące oraz zwiększające ukrwienie tkanki nerwowej, dzięki czemu pomaga zwalczyć, a także zapobiegać depresji.

Kawa gotowana, zielona, bulletproof coffee... czyli kawy do zadań specjalnych

Włączyłam do swojej diety pyłek kwiatowy Włączyłam do swojej diety pyłek kwiatowy Judyta Witkiewicz

Jak stosuję pyłek pszczeli?

Pyłek pszczeli najlepiej kupować od pewnego źródła, by mieć pewność, że był on suszony oraz przechowywany w odpowiedniej temperaturze i nie stracił swoich cennych wartości. Warto zwrócić uwagę na kolor ziarenek - jeśli są różnokolorowe to znak, że był on prawidłowo przechowywany. 

Ja postawiłam na najłatwiejszą formę spożywania pyłku kwiatowego. Każdego dnia rano, 2 łyżeczki pyłku popijałam wodą. Jest to szybka oraz bezproblemowa forma spożywania tego suplementu. Jest on całkiem smaczny (ma lekko miodowy posmak), więc nikt nie powinien mieć problemu z takim sposobem jego suplementacji.

Włączyłam do swojej diety pyłek kwiatowy Włączyłam do swojej diety pyłek kwiatowy Judyta Witkiewicz

Dodaję go również do jogurtu, owsianki lub smoothie

Kiedy mam na to ochotę urozmaicam sposób przyjmowania pyłku. Czasem dodaję go do jogurtu, czasem do porannej owsianki lub mojego ulubionego, zielonego smoothie - to świetne sposoby dla osób, którym smak samego pyłku niezbyt przypadł do gustu.

Jakie zauważyłam efekty po 2 tygodniach?

Pierwsze efekty zauważyłam już po 2 tygodniach regularnego stosowania. Od zawsze mam problemy krwawieniami z nosa, które przy spożywaniu pyłku zupełnie ustały. Zauważyłam także, że zdecydowanie lepiej się wysypiam oraz mam więcej energii. Poprawił się też stan mojej skóry oraz włosów.

Czy polecam suplementację pyłkiem pszczelim? Jak najbardziej tak! Sama zamierzam kontynuować przygodę z tym wyjątkowym produktem. Jednak zalecam ostrożność, gdyż może on uczulać. Zanim sięgniesz po pyłek, sprawdź to, przyjmując jego niewielką dawkę i obserwuj organizm przez dobę. Jeśli nie zaobserwujesz u siebie takich objawów, jak katar, zaczerwienienie spojówek, pokrzywka, ból głowy, biegunka lub nudności, to spokojnie możesz korzystać z jego dobrodziejstw.

To ulubiony napój Beyonce spalający tkankę tłuszczową - sprawdziłam czy rzeczywiście działa!