5 produktów, po które sięgamy, choć dietetycy odradzają

Myślisz, że płatki śniadaniowe, reklamowane jako niezbędny produkt w kuchni szczupłej kobiety, są dobrym rozwiązaniem? A możesz chętnie sięgasz po żywność typu light? Zapytaliśmy dietetyka, jakie produkty warto usunąć raz na zawsze z naszej kuchni. Aneta Łańcuchowska z Poradni Dietetycznej halsa wymienia niebezpieczną piątkę, o której warto pamiętać.
Na śniadanie najlepsze płatki tylko jakie? Na śniadanie najlepsze płatki tylko jakie? Fot. Shutterstock

Płatki śniadaniowe

Słodzone płatki śniadaniowe to prawdziwa bomba kaloryczna. 100 gramów takich płatków dostarcza 350-400 kcal i to głównie z cukru i niezdrowego tłuszczu. Mają wysoki indeks glikemiczny, przez co na krótko przynoszą uczucie sytości. Reklamy przekonują, że takie słodkie płatki są dobre dla dzieci. Jest to nieprawda. Słodycze nigdy nie będą pełnoprawnym posiłkiem, nawet jeśli są wzbogacane w witaminy i minerały, a karmienie dzieci słodyczami sprzyja wyrabianiu preferencji na słodki smak, przez co w późniejszych latach nasze pociechy mogą mieć problem z nadmiernym apetytem na słodycze.

Nektary owocowe

Nektar większości osób kojarzy się z bardziej esencjonalnym sokiem. Nic bardziej mylnego. Zgodnie z polskim prawem najwięcej prawdziwego soku jest w sokach, natomiast w nektarach może być od 25% do 99% soku.

W praktyce jednak większości nektarów dostępnych na rynku bliżej jest do dolnej granicy tego zakresu. To, co nie jest prawdziwym sokiem w nektarach, to woda, cukier i aromaty. Dlatego uważnie czytaj etykiety.

Wody smakowe

Woda smakowa to nic innego, jak sztucznie dosładzany napój owocowy.
W przeciwieństwie do wody mineralnej, nie zawiera cennych minerałów, za to sporo cukru, a także konserwanty i sztuczne aromaty.

Butelka wody smakowej może dostarczać nawet 200 kcal, czyli tyle co mały baton czekoladowy. Podsumowując: wody smakowe to mieszanka niskiej jakości wody pitnej, cukru lub syntetycznych słodzików, konserwantów i sztucznych aromatów.

Rosyjski nadzór sanitarny zwrócił do Polski partię 12 ton sera, kwestionując ich jakość Rosyjski nadzór sanitarny zwrócił do Polski partię 12 ton sera, kwestionując ich jakość Fot. Pawel Kiszkiel / AG

Serki topione

Serki topione - mimo swojej nazwy - często mają niewiele wspólnego z serem. Liczne badania pokazują, że prawdziwego sera żółtego jest w nich zwykle poniżej 50%, a reszta to woda, masło, olej roślinny (najczęściej niezdrowy olej palmowy), emulgatory, barwniki i aromaty.

Co więcej, sery topione zawierają zwykle więcej tłuszczu o bardziej niekorzystnym składzie niż żółte, i mniej cennego wapnia.

Do tego, zwykle nie jemy ich samych, tylko smarujemy nimi pieczywo zatem łączymy tłuszcze nasycone z węglowodanami - często białym pieczywem.

Produkty light Produkty light fot. Archiwum

Żywność light

Przed kupieniem produktu opisanego jako light, fit lub slim warto dobrze
się przyjrzeć jego składowi. Niektórym wydaje się, że są one kluczem do szczupłej sylwetki, jednak niekoniecznie musi tak być. Jeśli produkt został nazwany ?light?, oznacza to, że jest w nim mniej tłuszczu, jednak czymś muszą być one zastąpione. Najczęściej tę rolę pełni woda. Dlatego produkty light są mniej sycące, więc w konsekwencji jemy ich więcej.

Bywa, że produkt light ma mniej tłuszczu, ale po to, aby nie był mniej atrakcyjny w smaku, dodawany jest do niego cukier. Skutek jest taki, że kalorii ma tyle samo co zwykły, a czasem nawet więcej.

Więcej o: