Marlena Ciborowska: "Fitness okazał się nie tylko wielką pasją, ale sprawił, że poznałam prawdziwą miłość..." [GALERIA]

Marlena Ciborowska jest redaktorką portalu fitness.sport.pl, trenerką fitness oraz managerką ds. zajęć grupowych w sieci klubów fitness. Jeszcze kilka lat temu ćwiczyła sporadycznie, a dziś całe jej życie wypełnia fitness. Zmienił nie tylko jej wygląd zewnętrzny, ale i życie osobiste. Na kolejnych slajdach dowiesz się, dlaczego nie warto stawać na wagę i jak aktywny tryb życia może uczynić cię pewną siebie, szczęśliwą i spełnioną kobietą.
Jestem redaktorką portalu myfitness.pl, trenerką fitness oraz menadżerką ds. zajęć grupowych w sieci klubów fitness. Moje zdjęcie widzicie na górze. Pewnie mi nie uwierzycie, jeśli powiem Wam, że jeszcze parę lat temu nie przypominałam siebie. Ćwiczyłam sporadycznie, jadłam byle co. Dziś całe moje życie wypełnia fitness. Zmienił się nie tylko mój wygląd, ale i życie osobiste. 
<br>
<br>
Na kolejnych slajdach opisuję, dlaczego warto zacząć ćwiczyć, ale za to nie warto np. stawać na wagę. Aktywny tryb życia sprawił, że jestem spełnioną kobietą. Chcesz poznać mój sposób na szczęście?  

Jestem redaktorką portalu myfitness.pl, trenerką fitness oraz menadżerką ds. zajęć grupowych w sieci klubów fitness. Moje zdjęcie widzicie na górze. Pewnie mi nie uwierzycie, jeśli powiem Wam, że jeszcze parę lat temu nie przypominałam siebie. Ćwiczyłam sporadycznie, jadłam byle co. Dziś całe moje życie wypełnia fitness. Zmienił się nie tylko mój wygląd, ale i życie osobiste.

Na kolejnych slajdach opisuję, dlaczego warto zacząć ćwiczyć, ale za to nie warto np. stawać na wagę. Aktywny tryb życia sprawił, że jestem spełnioną kobietą. Chcesz poznać mój sposób na szczęście? Marlena Ciborowska myfitness.pl
Nigdy nie stroniłam od różnych aktywności fizycznych: grałam w siatkówkę, tańczyłam. Jednak nie przywiązywałam dużej wagi do tego co jem. Zanim całkowicie zmieniłam swój tryb życia ważyłam 50 kilogramów (zdjęcie po lewej). To 10 kilogramów mniej niż ważę obecnie (zdjęcie po prawej). To udowadnia, że waga nie jest najważniejsza i nie warto dążyć za wszelką cenę do tego, żeby jej wskazówki wskazywały jak najmniej. 
<br>
<br>
Kiedy zaczynamy ćwiczyć spalamy tłuszcz, ale budujemy mięśnie i to one odpowiadają za to, ile ważymy. Mimo tego, że ważę 60 kg (nie jest to mało przy 165 cm wzrostu), to nie czuję się Nigdy nie stroniłam od różnych aktywności fizycznych: grałam w siatkówkę, tańczyłam. Jednak nie przywiązywałam dużej wagi do tego co jem. Zanim całkowicie zmieniłam swój tryb życia ważyłam 50 kilogramów (zdjęcie po lewej). To 10 kilogramów mniej niż ważę obecnie (zdjęcie po prawej). To udowadnia, że waga nie jest najważniejsza i nie warto dążyć za wszelką cenę do tego, żeby jej wskazówki wskazywały jak najmniej.

Kiedy zaczynamy ćwiczyć spalamy tłuszcz, ale budujemy mięśnie i to one odpowiadają za to, ile ważymy. Mimo tego, że ważę 60 kg (nie jest to mało przy 165 cm wzrostu), to nie czuję się "grubo" - mam smukłą sylwetkę z widocznymi mięśniami. Taką, jaka zawsze mi się podobała u innych trenerek. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Jak wiele nastolatek podczas nauki podjadałam słodycze i słone przekąski. Kiedy chciałam zgubić zbędne kilogramy, po prostu robiłam głodówkę. Oczywiście nie jest to zdrowy sposób na schudnięcie. Wytrzymywałam dzień i wracałam do normalnego trybu podjadania. Waga pozostawała bez zmian, a niezadowolenie ze swojego wyglądu rosło. Pewnego dnia, przyjaciółka zaprowadziła mnie na zajęcia fitness i tak rozpoczęły się moje regularne treningi. Jak wiele nastolatek podczas nauki podjadałam słodycze i słone przekąski. Kiedy chciałam zgubić zbędne kilogramy, po prostu robiłam głodówkę. Oczywiście nie jest to zdrowy sposób na schudnięcie. Wytrzymywałam dzień i wracałam do normalnego trybu podjadania. Waga pozostawała bez zmian, a niezadowolenie ze swojego wyglądu rosło. Pewnego dnia, przyjaciółka zaprowadziła mnie na zajęcia fitness i tak rozpoczęły się moje regularne treningi. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Moje pierwsze zajęcia to było prawdziwe wyzwanie. Słaba kondycja, brak koordynacji uświadomiły mi, że jeszcze dużo pracy przede mną. Mimo wszystko ten jeden raz wystarczył, żebym pokochała to na dobre. Od tamtej pory uczestniczyłam w kilku zajęciach fitness dziennie, nawet przez 7 dni w tygodniu. Moje pierwsze zajęcia to było prawdziwe wyzwanie. Słaba kondycja, brak koordynacji uświadomiły mi, że jeszcze dużo pracy przede mną. Mimo wszystko ten jeden raz wystarczył, żebym pokochała to na dobre. Od tamtej pory uczestniczyłam w kilku zajęciach fitness dziennie, nawet przez 7 dni w tygodniu. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Kilka miesięcy intensywnych treningów sprawiły, że postanowiłam spróbować swoich sił po drugiej stronie i ukończyłam pierwsze szkolenie trenerskie. Choć początkowo bliscy podchodzili do tego pomysłu z dystansem, wkrótce wszystko potoczyło się bardzo szybko: pierwsze zajęcia, kolejne szkolenia. Czułam, że to jest właśnie to, czym chciałabym się zajmować na co dzień. Kilka miesięcy intensywnych treningów sprawiły, że postanowiłam spróbować swoich sił po drugiej stronie i ukończyłam pierwsze szkolenie trenerskie. Choć początkowo bliscy podchodzili do tego pomysłu z dystansem, wkrótce wszystko potoczyło się bardzo szybko: pierwsze zajęcia, kolejne szkolenia. Czułam, że to jest właśnie to, czym chciałabym się zajmować na co dzień. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Pierwsze zajęcia, które poprowadziłam były okupione ogromnym stresem. Patrząc na to z boku może się wydawać, że to banalne zadanie. Nic bardziej mylnego. Podczas zajęć musisz pamiętać o muzyce, w rytm której wykonujesz ćwiczenia oraz kontrolować technikę wykonywanych ruchów przez klientów. Cały czas musisz motywować podopiecznych i nawiązywać z nimi kontaktu. Oczywiście wszystko powinno iść zgodnie z wcześniej przygotowanym planem treningowym. Te elementy składają się na udany trening, po którym klienci z pewnością będą chcieli do ciebie wrócić na zajęcia. Dziś spotykam się ze swoimi podopiecznymi, jak z dobrymi znajomymi i wspólnie wymieniamy się dobrą energią. Pierwsze zajęcia, które poprowadziłam były okupione ogromnym stresem. Patrząc na to z boku może się wydawać, że to banalne zadanie. Nic bardziej mylnego. Podczas zajęć musisz pamiętać o muzyce, w rytm której wykonujesz ćwiczenia oraz kontrolować technikę wykonywanych ruchów przez klientów. Cały czas musisz motywować podopiecznych i nawiązywać z nimi kontaktu. Oczywiście wszystko powinno iść zgodnie z wcześniej przygotowanym planem treningowym. Te elementy składają się na udany trening, po którym klienci z pewnością będą chcieli do ciebie wrócić na zajęcia. Dziś spotykam się ze swoimi podopiecznymi, jak z dobrymi znajomymi i wspólnie wymieniamy się dobrą energią. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Fitness okazał się nie tylko moją wielką pasją, ale sprawił, że poznałam prawdziwą miłość - swojego męża. Karol jest trenerem fitness, a ja byłam jedną z uczestniczek jego zajęć. To właśnie on jako pierwszy dostrzegł mój potencjał i zachęcił, bym spróbowała swoich sił i stanęła po drugiej stronie. Karol wie, jak mnie zmotywować, dzięki czemu stale rozwijam swoje umiejętności. Fitness okazał się nie tylko moją wielką pasją, ale sprawił, że poznałam prawdziwą miłość - swojego męża. Karol jest trenerem fitness, a ja byłam jedną z uczestniczek jego zajęć. To właśnie on jako pierwszy dostrzegł mój potencjał i zachęcił, bym spróbowała swoich sił i stanęła po drugiej stronie. Karol wie, jak mnie zmotywować, dzięki czemu stale rozwijam swoje umiejętności. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Pomimo tego, że uwielbiam prowadzić zajęcia z grupą wiem, że zbyt duża liczba zajęć nie pozwala mi znaleźć czasu na swoje treningi. Staram się ćwiczyć trzy razy w tygodniu, oczywiście nie licząc treningów, które prowadzę razem z grupą. Dzięki temu czuje, że jestem w dobrej formie i jednocześnie mam odpowiedni czas na regenerację. Pomimo tego, że uwielbiam prowadzić zajęcia z grupą wiem, że zbyt duża liczba zajęć nie pozwala mi znaleźć czasu na swoje treningi. Staram się ćwiczyć trzy razy w tygodniu, oczywiście nie licząc treningów, które prowadzę razem z grupą. Dzięki temu czuje, że jestem w dobrej formie i jednocześnie mam odpowiedni czas na regenerację. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Zdecydowaniem jestem fanką kardio i ćwiczeń wytrzymałościowych. Oczywiście nie zapominam o treningu siłowym dla wzmocnienia mięśni. To, nad czym przede wszystkim pracuję to nogi i pośladki. Te partie ciała wymagają ode mnie szczególnej uwagi: gromadzi się tam najwięcej tkanki tłuszczowej i najtrudniej wyrzeźbić znajdujące się tam mięśnie. Zdecydowaniem jestem fanką kardio i ćwiczeń wytrzymałościowych. Oczywiście nie zapominam o treningu siłowym dla wzmocnienia mięśni. To, nad czym przede wszystkim pracuję to nogi i pośladki. Te partie ciała wymagają ode mnie szczególnej uwagi: gromadzi się tam najwięcej tkanki tłuszczowej i najtrudniej wyrzeźbić znajdujące się tam mięśnie. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Moja dieta, to po prostu zdrowe i rozsądne odżywienie. Uważam, że nie ma żadnej skutecznej diety - przecież nie można być na diecie przez całe życie! Należy dostosować spożywane posiłki do swoich indywidualnych potrzeb. Trzeba wziąć po uwagę to, czy regularnie trenujemy, ile godzin śpimy, ile godzin dziennie pracujemy i jaki rodzaj pracy wykonujemy. Moja dieta, to po prostu zdrowe i rozsądne odżywienie. Uważam, że nie ma żadnej skutecznej diety - przecież nie można być na diecie przez całe życie! Należy dostosować spożywane posiłki do swoich indywidualnych potrzeb. Trzeba wziąć po uwagę to, czy regularnie trenujemy, ile godzin śpimy, ile godzin dziennie pracujemy i jaki rodzaj pracy wykonujemy. Marlena Ciborowska myfitness.pl
W codziennej diecie nie jest ważne to, aby nie jeść określonych produktów, bo jest to teraz na topie. Jedni potrzebują zjeść więcej tłuszczy, a inni węglowodanów. Niektórzy źle się czują po zjedzeniu mięsa, a jeszcze inni nie tolerują glutenu. Właśnie dlatego musimy dostosować dietę do swoich potrzeb. Ja w codziennych posiłkach ograniczyłam mąkę pszenną, cukier, sól oraz nabiał. Dzięki temu czuję się lepiej i mam więcej energii. Nie spożywam również fast foodów i słonych przekąsek. W codziennej diecie nie jest ważne to, aby nie jeść określonych produktów, bo jest to teraz na topie. Jedni potrzebują zjeść więcej tłuszczy, a inni węglowodanów. Niektórzy źle się czują po zjedzeniu mięsa, a jeszcze inni nie tolerują glutenu. Właśnie dlatego musimy dostosować dietę do swoich potrzeb. Ja w codziennych posiłkach ograniczyłam mąkę pszenną, cukier, sól oraz nabiał. Dzięki temu czuję się lepiej i mam więcej energii. Nie spożywam również fast foodów i słonych przekąsek. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Jestem zadowolona z tego, jak obecnie wyglądam, ale jeszcze wiem, że sporo chciałabym zmienić. Nie myślę obsesyjnie o tym, co jem, ani nie zamartwiam się, gdy nie mogę iść danego dnia na trening. Trzeba akceptować siebie i swoje słabości, a możliwości stale rozwijać. Jestem zadowolona z tego, jak obecnie wyglądam, ale jeszcze wiem, że sporo chciałabym zmienić. Nie myślę obsesyjnie o tym, co jem, ani nie zamartwiam się, gdy nie mogę iść danego dnia na trening. Trzeba akceptować siebie i swoje słabości, a możliwości stale rozwijać. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Lubię aktywny relaks: rower czy bieganie. Ale lubię też i leniuchować: poleżeć w łóżku z ciekawą książką, kino, smaczną kolację. Podstawa to dobre towarzystwo. Lubię aktywny relaks: rower czy bieganie. Ale lubię też i leniuchować: poleżeć w łóżku z ciekawą książką, kino, smaczną kolację. Podstawa to dobre towarzystwo. Marlena Ciborowska myfitness.pl
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.