5 produktów, które są zdrowe tylko z nazwy

Moda na zdrowe odżywianie z roku na rok rozprzestrzenia się coraz bardziej skutecznie - i dobrze! Jednak nie dajmy się zwieść pozorom, bo często ?dietetyczna? przekąska może być tak samo szkodliwa dla zdrowia i figury jak hamburger kupiony na ulicy.

Dołącz do nas na Facebooku

W Stanach Zjednoczonych wszelkiego rodzaju trendy związane ze stylem życia czy sposobem odżywiania, zawsze widać najlepiej, jednak w błyskawicznym tempie wszystko wprowadzane jest również w Europie. Najpierw mieliśmy modę na fast foody, teraz na zdrowe, organiczne jedzenie, które jednocześnie nie będzie tuczące. Producenci ścigają się, jeśli chodzi o coraz to nowsze rozwiązania. Na opakowaniach aż roi się od napisów informujących o niskiej zawartości tłuszczu, cukru, sporej ilości błonnika. Tylko czy możemy tak ślepo wierzyć w to, co jest napisane na opakowaniu?

 

"Washington Post" skonsultował się z dietetykami i podaje 5 produktów, w przypadku których należy zachować szczególną ostrożność.

 

1. Niska zawartość tłuszczu

Produkty, które naturalnie powinny zawierać tłuszcz, takie jak popularne w Stanach i Anglii masło orzechowe, należy kupować w wariancie normalnym, a nie odtłuszczonym. Jeśli dokładnie wczytamy się w etykiety, zauważymy, że w momencie, gdy zostaje zmniejszona zawartość tłuszczu, podnosi się ilość cukru, a tego na pewno nie chcemy. Im mniej procesów chemicznych, tym zdrowszy i bardziej naturalny produkt. Podobnie wygląda sytuacja z jogurtami czy serkami, dlatego ZAWSZE czytajmy wszystkie informacje.

 

2. Woda z witaminami

Jest bardzo popularna w Stanach i na Zachodzie, powoli można ją kupić również w Polsce. Producenci zapewniają, że sięgając po butelkę wody z dodatkiem witamin, zapewnisz sobie wieczną młodość, idealną kondycję skóry i włosów oraz dodasz sobie energii (wszystko zależy od tego, po jaki wariant sięgniesz). Prawda jest jednak taka, że przede wszystkim dostarczysz organizmowi porcję cukru. Podobnie wygląda sytuacja z wodą o owocowym aromacie. Jeśli jesteś znudzony piciem wody mineralnej przez cały dzień, wciśnij sok z cytryny do dużej butelki i rozkoszuj się smakiem.

 

3. Batony energetyzujące

Jesteś głodny? Nie masz czasu na prawdziwy, domowy obiad? Zjedz batona białkowego lub takiego, który jest mieszanką orzechów, pestek, miodu i suszonych owoców. Tego typu "zdrowe przekąski" często są reklamowane jako doskonała alternatywa dla jednego z twoich posiłków. Nie daj się nabrać. Zawierają sporo cukru, tłuszczu i całą masę konserwantów. Lepiej kupić małe opakowanie migdałów, bo - choć są kaloryczne - to badania pokazują, że różnego rodzaju orzechy spożywane codziennie w umiarkowanej ilości nie tuczą, a wręcz pomagają zachować zgrabną sylwetkę.

 

4. Wieloziarniste przekąski

Pamiętaj, że istnieje różnica pomiędzy sformułowaniami: "wielozbożowy" (multigrain) a "pełnoziarnisty" (wholegrain). Produkty z pełnego ziarna rzeczywiście są bogate w błonnik i wspomagają przemianę materii, ale te, w których skład wchodzi po prostu wiele ziaren, wcale nie muszą być zdrowe. Producenci krakersów czy różnego rodzaju przekąsek często umieszczają napis "multigrain" dlatego warto wczytać się i zobaczyć, jakiego rodzaju ziarna faktycznie wchodzą w skład tego, co jemy.

 

5. Chipsy w wersji light

Chipsy o obniżonej zawartości tłuszczu czy pieczone w piecu wcale nie są dużo zdrowsze ani bardziej korzystne dla twojej sylwetki. Jeśli musisz pochrupać coś na kształt tej przekąski i szukasz zdrowego rozwiązania, polecamy naturalne chipsy kokosowe (sporej wielkości płatki kokosa - mogą być prażone lub nie) albo warzywne lub owocowe odpowiedniki (tutaj koniecznie przeczytaj informację na opakowaniu, by upewnić się, że nie są dosładzane).