Tracić wagę bez diety i ćwiczeń? Herezja, czy rewolucja?

Odchudzanie bez diety i ćwiczeń wydaje się niemożliwe. Jednak Azrael - autor książki Odysi Zero: Lose Weight: Say No to Dieting and Exercise, podważa współczesne myślenie o skutecznym odchudzaniu. Czy słusznie?

Dołącz do nas na Facebooku

Dziś dla nikogo nie pozostaje tajemnicą, że skutecznym sposobem na utratę wagi jest dieta połączona z odpowiednim programem treningowym, jednak tajemniczy autor - Azrael, niczym współczesny Gall Anonim sportowego świata, a zarazem człowiek z misją (próbujący walczyć ze światowym problemem otyłości) próbuje tę tezę obalić. Czy głoszone przez niego poglądy mają szansę na akceptację?

Trudno powiedzieć. Sam autor nie do końca ujawnia swoją tożsamość, z biografii znalezionej na stronie internetowej dowiadujemy się, że jest zapaśnikiem, trenował u boku legendarnych olimpijskich medalistów. Z sukcesami brał udział w licznych zawodach (również wrestlingu, judo, Sambo i boksu). Nie tylko jego postać jest tajemnicza, ale również sama metoda.

Azrael jest zdania, że społeczeństwo jest dziś bombardowane informacjami na temat skutecznego odchudzania, nowych maszyn, programów treningowych i innych usług wspomagających proces zrzucania zbędnych kilogramów. Twierdzi, że osoby walczące ze swoją nadwagą i otyłością są tym wszystkim zbyt przytłoczone, zmęczone i zniechęcone. Przy czym sceptycznie podchodzą do wszelkiego typu nowości. Do tego momentu śmiało można się z nim zgodzić, jednak kolejne argumenty mogą wydać się wielu osobom dość kontrowersyjne.

Azrael wypracował bowiem pewną ?filozofię? i sposób na życie. Odysi Zero to innowacyjne metody prosto z Australii , które mają zrewolucjonizować myślenie o odchudzaniu opartym o ćwiczenia i dietę. Autor książki jest zdania, że większość znanych nam porad jest niepraktyczna, niewłaściwa i krótkowzroczna:

- Choć uważam, że większość profesjonalistów ma dobre intencje, to niestety informacje nie docierają do odbiorców w takiej postaci, w jakiej powinny. Są źle tłumaczone lub rozumiane. Popularne maksymy branżowe typu: Dieta ujemnych kalorii, zrównoważona dieta, czy śniadanie jako najważniejszy posiłek dnia - to przykłady ?informacji śmieci?, które powodują błędne rozumienie procesu odchudzania.

Sam autor (mimo, że sportowiec) walczył z otyłością dwukrotnie. Pierwszy raz słuchał ekspertów, jadł posiłki o niskiej zawartości tłuszczu i łączył to z dużą ilością ćwiczeń. Schudł, ale po roku, kiedy jego priorytety się zmieniły, znów znacznie przybrał na wadze. Wówczas zdał sobie sprawę z tego, że zasady, jakie stosował są niezdrowe, a efekty utrzymania ciała w formie - krótkotrwałe. Stracił zaufanie do ekspertów i zaczął szukać własnych rozwiązań. Opracował metodę odchudzania - bez diet, ćwiczeń, czy suplementów diety. Czy mógł odkryć coś, czego do tej pory nie było? No właśnie Wyraźnie zaznacza, że nie ma tu żadnych tajemnic, chodzi o zdrowy rozsądek i zdrowy tryb życia, choć według niego:

- Ludzie będą zaskoczeni, kiedy dowiedzą się, co naprawdę kryje się za tymi słowami. Nie zawsze to, ?co działa? jest równoznaczne z tym, co jest zdrowe.

Prawidłowe odchudzanie ma być zdrowe i trwałe. Odysi Zero polega na trzech krokach. W pierwszym autor opowiada o sobie i konieczności określenia celów odchudzania. Stara się być brutalnie szczery (tak przynajmniej uważa). Ostrzega przed tym, że wiele osób może się rozczarować zawartymi informacjami. Dlaczego? Bo autor namawia tam do ignorowania porad specjalistów i opracowanych dotychczas metod. Krok drugi to nowe spojrzenie na trwałe odchudzanie i trzeci pokazujący jak to wszystko osiągnąć.

Informacje o nowej książce i rewolucji w odchudzaniu szybko rozprzestrzeniły się w mediach zagranicznych, niestety - ponieważ Azrael poleca przeczytać książkę do końca (zanim się go potępi) - oprócz strategii marketingowej owianej nutką tajemnicy, ze strony internetowej autora nie dowiadujemy się właściwie nic konkretnego. No za wyjątkiem tego, że to rewolucja burząca dotychczasowy nurt myślenia o odchudzaniu. Innymi słowy - kup książkę, przeczytaj do końca i chudnij. Czy jednak radząc, by wystrzegać się porad specjalistów, sam nie stawia się właśnie w takiej roli, a potępiając chwyty reklamowe, sam w nich nie zabłądził?

Czy słyszeliście już o nowości?