O treningu i diecie nie całkiem serio

Po co się męczyć znajdując czas na fitness? Przecież bez wysiłku można spokojnie żyć. Ba! Można nawet zaoszczędzić parę groszy na karnecie do klubu lub kupnie stroju i butów do biegania.  Odłożone w ten sposób pieniądze przydadzą się na kolejną wizytę w pubie lub luksusowe wakacje spędzone na leżeniu plackiem na plaży...

Dobre rady zdrowego rozsądku:

1. Po co tracić czas na spacery, jogging albo aerobik? Taki wysiłek może wzmocnić serce i trzeba będzie dożyć w zdrowiu sędziwej starości! A emerytura kroi się cieniutka. Po co żyć dłużej?

2. Trening siłowy trzeba omijać szerokim łukiem, bo przyspiesza metabolizm. Jeśli odbierze ci te kilka zbędnych kilogramów, o czym będziesz rozmawiać z przyjaciółkami? Bo temat upartych fałd na brzuchu i galaretowatego ciała z pewnością zniknie. Na dodatek taki trening wzmacnia ciało, pozwalając zachować sprawność przez całe życie. Lepiej na starość być niesamodzielnym, niech twoje dzieci się martwią, jak zapewnić ci opiekę.

3. Obiecaj sobie, że nigdy w życiu nie uda ci się wygospodarować (stracić!) czasu na ruch. O ile przyjemniej będzie rozkoszować się kolejnymi wieczorami przed telewizorem lub godzinę późniejszym wstawaniem!

4. Odbieranie sobie luksusu korzystania z bogatej oferty sklepów spożywczych jest bez sensu. Skoro te wszystkie słodycze i sztucznie hodowane warzywa i owoce są dopuszczone do sprzedaży, to nie mogą szkodzić. Nie warto zatem przesadzać z wydawaniem pieniędzy na żywność zdrowszą, ale droższą, np. ekologiczną.

5. Odpuść sobie czytanie etykiet na produktach. Napisano je tak małymi literkami, że wzrok można sobie popsuć. Z resztą i tak nigdy nie zapamiętasz, że syrop glukozowy w soku szkodzi, podobnie jak parabeny w kosmetykach. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal!

6. Daj sobie spokój z regularnymi spacerami i wycieczkami rowerowymi. Zedrzesz tylko buty i wydasz pieniądze na serwisowanie roweru. Na dodatek w ten sposób miłosiernie zapobiegniesz dotlenieniu mózgu. Lepiej aby z wiekiem tracił sprawność - po co pamiętać twarze ukochanych i wspominać najpiękniejsze chwile, jakie miałeś okazję przeżyć?

7. Regularne ćwiczenia wzmacniają kości i stawy, więc poświęcając im czas ryzykujesz tym, że w podeszłym wieku nic sobie nie złamiesz i nie będą cię bolały ani biodra, ani kolana. Słyszałeś o czym rozmawiają obecni dziadkowie? Jeśli będziesz trenować, na starość nie znajdziesz ze znajomymi wspólnego języka - strzykanie w kościach będzie ci obce.

8. Lepiej poprawić sobie humor, łykając antydepresanty lub kolejnego drinka, niż pocąc się na treningu. Tak będzie łatwiej i szybciej, a wątroba jakoś to przecież zniesie.

9. Cierpisz na bezsenność? Żyjesz w nieustającym stresie? Widocznie tak musi być, bo rekreacyjne uprawianie sportów jako skuteczne antidotum na te problemy jest z pewnością przereklamowane i wymaga za dużo zachodu.

10. Po co wyróżniać się szczupłą sylwetką i sprężystym krokiem z wciąż tyjącego i człapiącego tłumu? Mógłbyś mieć więcej energii, zyskać większą pewność siebie, lepszą prezencję i być lepiej postrzegany przez swoich szefów. A to prosta droga do awansu. Na co ci to?

I jeszcze jedno: nie dołączaj do nas na Facebooku, bo tam skupiamy ludzi, którzy mają w nosie powyższe argumenty.