Dlaczego jeszcze nie "przypakowałeś"?

Płaski brzuch, wyrzeźbione łydki, rozrośnięta klatka piersiowa i pokaźny biceps - taki efekt chciałby uzyskać każdy trenujący mężczyzna. Jednak nie wszystkim to się udaje. Dlaczego? Sprawdź, czy nie popełniasz jakiegoś błędu.

Dołącz do nas na Facebooku

Trenujesz od wielu lat, dbasz o zdrową dietę i mimo wszystko wciąż nie udało Ci się otrzymać wymarzonych efektów? Cóż, nad płaskim brzuchem i pięknie wyrzeźbioną klatką piersiową trzeba pracować. Jest jednak sporo błędów, które zdarza nam się popełniać. Upewnij się, że ciebie nie dotyczą.

Nie masz planu

Pierwsza, podstawowa rzecz, którą musisz mieć, zanim podejmiesz działanie to szczegółowy plan treningowy. Warto wytyczyć sobie cele i ułożyć ćwiczenia w taki sposób, by pozwoliły ci zrealizować to, co sobie założyłeś. Przecież przed każdą ważną zmianą w życiu, robisz plan. Podobnie jest z pracą nad kształtowaniem sylwetki: nie od razu Rzym zbudowano, dlatego szczegółowa rozpiska jest obowiązkowa, jeśli chcesz uzyskać pożądany efekt.

Koniec z wpadaniem na siłownie i robieniem przypadkowych treningów: bo dziś mam ochotę na kardio, albo zrobię to, co kolega. Pora wszystko usystematyzować.

Brakuje ci cierpliwości

Często zaczynamy intensywnie trenować i od razu spodziewamy się takich efektów, że sąsiad nie rozpozna nas na ulicy. Błąd! Pamiętaj, że postępy robisz z każdym treningiem, ale nie każda zmiana będzie od razu widoczna. Poprawia się twoja koordynacja, ruchy nabierają płynności, masz lepszą kondycję. Jednak nie wszystko od razu będzie widać gołym okiem w lustrze. Nie zniechęcaj się i nie rzucaj od razu na głęboką wodę, bo możesz się przetrenować lub narazić na niepotrzebne kontuzje.

Sam siebie oszukujesz

Komu z nas nie zdarzyło się oszukiwać jeśli chodzi o liczbę powtórzeń czy serii? Czasem jesteśmy zmęczeni i od razu zakładamy, że skrócimy trening, bo dziś nie damy rady tego zrobić. Walcz do końca. Jeśli masz dobrze przygotowany program treningowy, za wszelką cenę staraj się go zrealizować. Potrzebujesz chwili oddechu? Zrób ją sobie, ale nie poddawaj się zbyt łatwo. Pamiętaj, że zawsze znajdziemy wymówkę, by się usprawiedliwić, ale czy to ma jakikolwiek sens?

Marnujesz czas

Ile razy widzisz, jak na siłowni ludzie rozmawiają, zamiast trenować? Gdy nie ma z kim pogadać, sprawdzają na telefonach serwisy społecznościowe, piszą smsy, dzwonią do znajomych. Błąd! W zależności od tego, jaki rodzaj treningu w tej chwili wybrałeś, ustal czas na przerwy między poszczególnymi seriami i kontroluj go. Nie ma nic gorszego niż ucinanie sobie pogawędek, które w efekcie trwają dłużej niż sam trening.

Jesz za mało

Nie ma co się śmiać z Roberta Burneiki, który zachęca do jedzenia ?stejków?. Pamiętaj, że bez odpowiednio dobranej diety nie ma szans na to, by zbudować mięśnie. Oczywiście nie chodzi tylko o ilość, ale przede wszystkim o jakość jedzenia. Stawiaj na produkty nieprzetworzone, unikaj fast foodów i słodkich napojów. Staraj się przygotowywać w domu posiłki, a jeśli rzeczywiście nie masz na to czasu, upewnij się, że to, co konsumujesz, jest dobrej jakości. W końcu nie chcesz obrosnąć tłuszczem tylko pięknie się wyrzeźbić.

Skupiasz się na detalach

Zauważyłam, że sporo osób na siłowni skupia się na wykonywaniu ćwiczeń na małe grupy mięśniowe. Błąd! Zacznij od pleców czy klatki piersiowej. Przecież podczas wykonywania większości ćwiczeń na te partie i tak zaangażujesz do pracy triceps czy biceps. Rób przysiady, martwy ciąg, pompki, wyciskanie na klatkę, podciągaj się na drążku, a ćwiczenia na małe partie zostaw sobie na sam koniec.

I jeszcze jedno! Rób notatki z każdego treningu: czas trwania, liczba wykonanych powtórzeń, waga, czas na odpoczynek. Przecież musisz wiedzieć, czy robisz postępy! Do roboty!

Więcej o: