Sandra Kubicka mocno schudła. Nowe zdjęcie nie kłamie. To wszystko przez "Taniec z Gwiazdami".

Sandra Kubicka już dziś zatańczy w kolejnym odcinku "Tańca z Gwiazdami". W czwartek modelka na Instagramie opublikowała zdjęcie, na którym wygląda bardzo szczupło. Powinniśmy się niepokoić?

Sandra Kubicka jeszcze jakiś czas temu wyznała, że przez chorobę przytyła prawie 20 kg! Modelka w rozmowie z nami w "Przerwie na kawę" przyznała, że na szczęście została dobrze zdiagnozowana i już teraz doskonale wie, co ma zrobić, żeby wrócić do swojej dawnej sylwetki. 

Modelka jest uczestniczką obecnej edycji "Tańca z Gwiazdami", gdzie idzie jej naprawdę świetnie. Czy to właśnie przez taniec tak mocno schudła? 

Sandra Kubicka pokazała bardzo szczupłe ciało 

Sandra Kubicka, przygotowując się do kolejnych odcinków "Tańca z Gwiazdami" spędza na sali treningowej nawet kilka godzin dziennie. W rozmowie z Plotkiem przyznała, że taniec jest jej miłością od zawsze, ale rozłąka z narzeczonym i codziennie treningi są naprawdę męczące. 

Nie mam życia, nie mam czasu zobaczyć mojego narzeczonego i tego najbardziej mi brakuje, żeby być w domu. [...] Te godziny - jednak sześć godzin dziennie - daje w kość i wpływa na życie prywatne i psychiczne. 

- mówiła. 

Gwiazda przyznała również, że zauważyła u siebie lecące w dół kilogramy, które właśnie są efektem regularnych treningów, ale też z pewnością towarzyszącemu jej stresu. No cóż, patrząc na to zdjęcie, nie da się ich nie zauważyć. 

Sandra Kubicka odsłoniła bardzo szczupłe ciałoSandra Kubicka odsłoniła bardzo szczupłe ciało www.instagram.com/sandrakubicka/

Sandra Kubicka cierpi na zespół policystycznych jajników 

Modelka od lat musiała bardzo dbać o swoją sylwetkę, tym bardziej że często angażowana była do kampanii strojów kąpielowych, czy bielizny. Dlaczego Kubicka zdecydowała się na tak odważne wyznanie? Stało się to tuż po tym, jak w sieci pojawiły się hejtujące ją komentarze, w których obserwatorzy pisali, że przytyła i ma pryszcze. Na Instagramie opowiedziała również o tym, jak to wszystko się zaczęło. 

U mnie syndrom dał o sobie znać w bardzo szybkim czasie… Zaczęłam tyć z prędkością światła (17 kg), dostałam trądziku, na który nic nie pomaga, brak chęci do życia, brak energii na nic… Najśmieszniejsze jest to, że mój lekarz w USA od miesięcy mówił mi, że nic mi nie jest i wszystko jest super. Kobiety, róbcie sobie badania u wielu lekarzy, nie tylko u jednego. 

- powiedziała wtedy. 

Jak widać, teraz wszystko zaczyna powoli wracać do normy, chociaż tak szczupłego ciała, jak modelka, dawno u Sandry nie widzieliśmy. 

Więcej o: