Co łączy Jennifer Aniston i Reese Witherspoon? Wyznały: "Nie jemy nic przez 16 godzin"

Jennifer Aniston i Reese Witherspoon zawdzięczają swój fantastyczny wygląd wielu wyrzeczeniom i jasno określonemu planowi diety. Znamy szczegóły ich dietetycznych postanowień.

Jennifer Aniston i Reese Witherspoon mogą pochwalić się naprawdę wspaniałymi sylwetkami. Obie aktorki przykładają wiele uwagi do tego, by ich ciała były zdrowe i w dobrej kondycji. Aniston w tym roku skończyła równo 50 lat, a Witherspoon 43. Choć druga z nich jest mamą trójki dzieci, zupełnie tego po niej nie widać.

Aniston i Witherspoon o swojej diecie i poście 

Aniston i Witherspoon stosują 16-godzinny post. W czasie pozostałych ośmiu godzin mogą wypijać zielone, zdrowe soki, a treningi odbywają aż sześć dni w tygodniu. Raz w tygodniu pozwalają sobie na dzień bez stosowania postu i skupiają się wtedy na zdrowych i pożywnych posiłkach.  

Nigdy nie zaczynamy dnia od śniadania

- wyznały w rozmowie z Radio Times

Reese opowiada, że codziennie musi wcześnie wstawać. Dzień zaczyna od zielonego soku i ciemnej kawy. Potem, o 7:30, rozpoczyna ćwiczenia. Jennifer z kolei wypija ulubiony sok z selera, po którym oddaje się medytacji i zaczyna ćwiczyć. Aktorka na obiad chętnie sięga po talerz zdrowych warzyw gotowanych na parze z białą rybą, a na podwieczorek lubi zjeść meksykańskie taco. Przyznaje, że zauważyła znaczącą różnicę między tym, jak funkcjonuje wtedy, kiedy jest najedzona oraz wtedy, kiedy nie jest najedzona.

 

Aniston i Witherspoon uwielbiają także treningi oparte na jodze i medytacji. Daje im to możliwość ćwiczenia kontroli nad własnym ciałem i szansę na skupienie się na własnych myślach.

Wielu ekspertów sądzi, że post przerywany, oprócz stymulowania utraty wagi, poprawia kontrolę poziomu cukru we krwi i funkcjonowanie mózgu. Organizm szybciej się regeneruje, a stare, zużyte komórki zostają automatycznie zastępowane nowymi. Te badania to potwierdzają, a dodatkowo zwracają uwagę, że warto kontrolować poziom cukru we krwi, ponieważ post przerywany może nie być wskazany dla każdego. Stosowanie 16-godzinnego postu wymaga więc przeprowadzenia odpowiednich badań i upewnienia się, że organizm jest gotowy na taką zmianę organizacji żywienia. 

Przygodę z jogą można zacząć także w domowym zaciszu: 

Więcej o:
Komentarze (22)
Co łączy Jennifer Aniston i Reese Witherspoon? Wyznały: "Nie jemy nic przez 16 godzin"
Zaloguj się
  • strzykwa5

    Oceniono 21 razy 19

    Do południa soki, joga i medytacje. To jest możliwe tylko na emeryturze.

  • diesel_poznan

    Oceniono 8 razy 8

    Ja nie jem przez ok. 23 godziny. Pozostałą godzinę dzielę na kilka części.

  • osmiol

    Oceniono 13 razy 7

    To ja chyba jem jeszcze bardziej zdrowo. Pierwszy posiłek po 19.30 A ostatnia kanapka o 23. Czyli 3.5 godziny żarcia i 20.5 postu. Chyba dlatego waże zdrowe 106kg. Zapominam tylko o jodze, ale to chyba trochę głupio w robocie od 7 do 19 stać na głowie. A podczas jedzenia i snu bardzo trudne.

  • kisssmyass

    Oceniono 6 razy 4

    U mnie taka dieta sama się wykształciła po stosowaniu różnych zaleceń, diet, makrobiotyki, weganizmu, wegetarianizmu, postów na sokach, głodówek na wodzie, etc. O 6 wieczorem ostatni posiłek, a następnego dnia między 10-12 śniadanie. A jeszcze przed śniadaniem pół godzinki jogi i pół godzinki medytacji, czasem spacerek. Stosuję od ładnych paru lat. Nie mogę zbytnio narzekać, ale mam lekką nadwagę. Pewnie dlatego bo między 10 rano a 6 wieczorem trochę sobie folguję. No i metabolizm już nie ten po 60-ątce. Nie żebym się obżerał, jestem raczej weganinem z dodatkiem ryb raz, dwa razy na tydzień (czyli chyba pescoweganinem), ale żeby tak na samych soczkach, to ja dziękuję. Dawno temu próbowałem, efekt jojo gwarantowany, no i samoobrona organizmu w postaci spowolnionego metabolizmu.

  • joanelle

    Oceniono 12 razy 4

    Pieprzenie. Celebrytki opychają się półlegalnymi środkami odchudzającymi, a potem opowiadają o dietach i ćwiczeniach

  • blubrystaregomarycha

    Oceniono 9 razy 3

    Oglądałam wykład nt. przerywanego postu (intermittent fasting) na ted.com i mnie to przekonuje. Przez pewien czas go stosowałam (16 godzin przerwy między ostatnim posiłkiem danego dnia, a pierwszym drugiego)i czułam się bardzo dobrze, ostatnio trochę to zaniedbałam, ale wracam.

  • rrrzodkiewka

    Oceniono 1 raz 1

    Intermittent fasting nie definiuje co można jeść w oknie czasowym przeznaczonym na jedzenie. To że dziewczyny pompują się zmyślnymi zielonymi sokami i warzywami na parze to ich wybór, nijak nie wpływający na zdrowotne właściwości samego postu. Dlatego też nazywanie go dietą jest lekkim nadużyciem.

  • aerofan

    Oceniono 1 raz 1

    Jak to co ?? Jill i Rachel to przecież rodzone siostry !

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX