Ewa Chodakowska wymienia cztery mity żywieniowe, w które wciąż wierzymy

Ewa Chodakowska dla wielu jest mentorką w kwestii zdrowego stylu życia. Trenerka na swoim Instagramie opublikowała listę czterech mitów, w które wciąż wierzymy. Wśród nich m.in. ten mówiący, że "aby schudnąć, musisz mało jeść". Co jeszcze się tam znalazło?

Każdy, kto choć raz próbował być na diecie, prawdopodobnie słyszał: "nie wolno jeść po 18" albo "ziemniaki to największy wróg na diecie", a w ostatnim czasie "tylko produkty bio pomogą ci schudnąć". Jak to więc właściwie jest z tym zdrowym odżywaniem? Ewa Chodakowska postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości i na Instagramie opublikowała listę mitów żywieniowych, w które niektórzy nadal wierzą. 

Ewa Chodakowska: Mit nr 1: Żeby schudnąć, trzeba jeść jak najmniej

Kiedyś rzeczywiście mówiło się, że nie ma innej drogi do szczupłej sylwetki niż jedzenie jak wróbelek, czyli prawie wcale. Co o tym myśli Ewa Chodakowska? 

Twój organizm, aby mógł prawidłowo funkcjonować, potrzebuje wszystkich składników odżywczych w odpowiednich ilościach. Nie chodzi o to, żeby się głodzić, a raczej dostosować ilość jedzenia do indywidualnych potrzeb Twojego organizmu. „Obcinając“ kalorie do minimum, prawdopodobnie schudniesz, ale również prawie pewne jest to, że szybko wrócisz do swojej starej masy ciała

- wyjaśnia trenerka. 

Ewa Chodakowska: Mit nr 2: Należy unikać tłuszczu tak bardzo, jak tylko się da

Ważne jest, żeby rozgraniczyć sobie tłuszcz znajdujący się w fast foodach czy niezdrowych przekąskach od tego, który rzeczywiście może przynieść nam sporo korzyści. Za jedno z najlepszych źródeł tłuszczu uważa się np. awokado, które w ostatnim czasie zyskało sporą popularność wśród miłośników zdrowego stylu życia. 

Prawdą jest, że należy ograniczać produkty, które są źródłem nasyconych kwasów tłuszczowych. Należą do nich smalec, podroby, tłuste mięsa, dania typu fast-food, olej palmowy bardzo często pojawiający się w składzie ciastek, batonów. Nie oznacza to jednak, że każdy tłuszcz jest zły! Wybieraj ten dobrej jakości: oliwa z oliwek, orzechy, awokado, tłuste ryby morskie

- radzi Ewa. 

Ewa Chodakowska: Mit nr 3: Węglowodany tuczą

Co zalicza się do węglowodanów? Na pewno takie produkty jak makaron, ryż, kasze czy wcześniej wspomniane ziemniaki. Pytanie brzmi, czy rzeczywiście są takie złe? 

Węglowodany są głównym źródłem energii dla Twojego organizmu (warto jednak zadbać o dobre źródła)! Tak naprawdę tym, co nas tuczy, jest nadmiar energii dostarczanej w postaci kalorii. Nieważne, czy pochodzą one z węglowodanów, tłuszczu czy białka…

- pisze na swoim Instagramie Chodakowska. 

Ewa Chodakowska: Mit nr 4: Produkty "light", "fit", "slim" są lepsze od ich konwencjonalnych odpowiedników

Wiele osób myśli, że produkty, które w swojej nazwie mają "light", czy "fit" po pierwsze są zdrowe, a po drugie mają mniej kalorii. Niestety, w niektórych przypadkach jest zupełnie na odwrót. 

Tłuszcz i cukier, które bardzo często usuwa się z takich produktów, są składnikami, które najbardziej wpływają na atrakcyjny smak. Usuwając jeden z nich, producent musi zastąpić go czymś innym. Czym? Zwykle są to sztuczne dodatki o wątpliwym wpływie na zdrowie… Oprócz tego nie jest rzadkością, że produkty z etykietą „fit” w rzeczywistości mają więcej kalorii niż ich konwencjonalne odpowiedniki! Jaki z tego wniosek? Należy dokładnie czytać etykiety

- tłumaczy trenerka. 

Choć wiele się pisze i mówi o wyżej wymienionych mitach, wciąż znajdą się osoby, które w nie wierzą. Jaki jest zatem najlepszy sposób na zgubienie zbędnych kilogramów? Zdecydowanie zdrowe i zbilansowane odżywianie i aktywność fizyczna. 

Jeśli chcecie spalić mnóstwo kalorii i cieszyć się szczupłą sylwetką, koniecznie sprawdźcie ten trening. 

Więcej o:
Komentarze (36)
Ewa Chodakowska wymienia cztery mity żywieniowe, w które wciąż wierzymy
Zaloguj się
  • waclawbuclaw

    Oceniono 17 razy 13

    Nie mniej jeść tylko mniej żreć. To zasadnicza różnica.

  • swru

    Oceniono 14 razy 12

    Powiedziała rozsądnie. Może wydawać się to oczywiste, ale słyszę bzdury głoszone przez celebrytów, które ludzie podchwytują i jestem przerażony. Typu nie jeść GMO bo to sama chemia albo nie jeść glutenu bo ma za dużo chromosomów. Nie mówiąc już o durnych dietach bialkowych, kapuścianych czy buraczanych

  • dryfulec

    Oceniono 15 razy 11

    A ja ciągle nie wiem czy można jeść po 18. Proszę to natychmiast naprawić, bo jest 20.50 i nie wiem co robić. Z niecierpliwością czekam na poradę - wrąbać kebaba czy zaczekać do rana. Pani Ewo, kocham panią .

  • ortopedawawa

    Oceniono 4 razy 2

    Niestety powyższe informacje nie do końca są prawdziwe. Myśląc o odchudzaniu wpadamy w spiralę oceny wartości kalorycznych - co nie do końca jest prawdziwe i odpowiada za masę ciała. Jest nieprawdą, że pochodzenie kalorii nie ma znaczenia - np. cukry proste o wcale nie wielkiej wartości kalorycznej stymulują wyrzut insuliny i tendencję do tworzenia tłuszczów w organizmie - stąd dość niezdrowym produktem dla osób walczących z nadwagą są np. duszone buraczki czy też marchewka - itp. - niestety Pani Chodakowska myli się w swoich wnioskach o odchudzaniu. Proponuję bardziej zainteresować się tym tematem gdy ktoś myśli o odchudzaniu. Pozdrawiam.

  • xynat

    Oceniono 11 razy 1

    Oliwa z oliwek. A masło maślane. Niech ta cała Ewa zapamięta - wszystkie tłuszcze płynne to oleje a jedynie z oliwek jest oliwa. To tak jakby mówić kotlet wieprzowy ze świni.

  • elazurek75

    0

    Generalnie trzeba mieć deficyt kaloryczny, ale nie schodzić poniżej minimalnego zapotrzebowania- czyli tego co pokrywa podstawowe przemiany w naszym organizmie. Np. 1400 kcal to minimum dla kobiety o wadze 64 kg i 164 cm wzrostu, ale już o wiele za mało dla kobiety ważącej 80 kg. Do tego jeszcze dochodzi dzienne spalanie w postaci ruchu. Na 2000 kcal osoba o wadze 100 spokojnie będzie chudnąć. Zbyt niska kaloryczność powoduje "spalanie" mięśni, które napędzają metabolizm. Potem m.in. dlatego on spada i bardzo łątwo się przybiera jedząc nawet normalnie.

  • artemisia_g

    0

    Hooy wie. Przez 9 dni we Włoszech jadłam słodkie śniadania, ciastka ponadziewane słodzoną ricottą etc, w ciągu dnia kanapka lub kawałek pizzy i lody, a wieczorem duży obiad, duże porcje makaronu plus mięso, owoce morza, przystawki z nadziewanych serem warzyw, do tego winko i schudłam 1.5 kg. Tyle że to było prwadziwe jedzenie i dużo łaziłam.

  • mmagi

    Oceniono 8 razy -2

    Uwielbiam jak ktoś mówi lub pisze oliwa z oliwek,jest jeszcze jakaś inna oliwa?............reszta to raczej olej...ze słonecznika,rzapakowy,palmowy.............itd...........moze oliwa z mysich cipek??

  • qwertura

    Oceniono 3 razy -3

    Dziadek zawsze powtarza: "ostatni posiłek na 3 godziny przed gniazdem". Od lat stosuje tę zasadę i jest szczupły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX