Anna i Robert Lewandowscy padli ofiarą oszustwa. Teraz ostrzegają fanów

Anna Lewandowska na swoim Instagramie opublikowała zatrważający wpis, w którym poruszyła temat oszustwa, którego padła ofiarą wraz ze swoim mężem. Okazuje się, że nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdzie ktoś wykorzystuje wizerunek sławnego małżeństwa.

W ostatnim czasie, coraz więcej znanych osób nagłaśnia temat bezprawnego wykorzystywania ich wizerunków. Jakiś czas temu, obszerny post na Instagramie napisała Ewa Chodakowska, która padła ofiarą oszustwa firmy sprzedającej środki na odchudzanie. Trenerka zaniepokojona skalą problemu, postanowiła ostrzec swoich obserwatorów.

- "Uwaga! Padłam ofiarą oszustwa! (...) Sprawa jest poważna! Skradziono mój wizerunek i wykorzystano do promocji środka na odchudzanie!!! (...) To nie pierwszy raz, kiedy jakiś ktoś próbuje dorobić się na moich plecach w tak pasożytniczy sposób... Niestety, tym razem akcja jest poprowadzona tak sprytnie, że nawet wy, które znacie mnie tyle lat, pytacie mnie czy ten środek naprawdę działa? Niestety wiele osób się nabrało! Nie mam z tym nic wspólnego!" - napisała wówczas Ewa Chodakowska.

Okazuje się, że problem jest większy, niż mogłoby się wydawać, a podobnym oszustwom padają kolejne znane osoby, m.in. Anna Lewandowska oraz jej mąż, Robert Lewandowski.

 Anna i Robert Lewandowscy ostrzegają swoich fanów

Anna Lewandowska na swoi Instagramie również postanowiła nagłośnić sprawę bezprawnego wykorzystywania wizerunku jej oraz jej męża. Jak podaje trenerka, w internecie pojawiają się fałszywe reklamy z ich udziałem i chcąc ostrzec swoich fanów, opublikowała ważny wpis na swoim Instagramie. 

- "Oszustwo! Stop! W niektórych mediach społecznościowych ukazują się fałszywe reklamy środków na odchudzanie lub usług finansowych, wykorzystujące bezprawnie nasz wizerunek. Pokazują się też FAŁSZYWE wywiady, których rzekomo udzielamy. Proszę byście byli czujni i nie wierzyli we wszystko, ponieważ jest to jawne OSZUSTWO. Te FAŁSZYWE informacje i reklamy, wykorzystują nie tylko nasz wizerunek, ale też innych osób i mediów. Nie ma i nie będzie naszej akceptacji dla takich bezprawnych zachowań. Podjęliśmy stosowne kroki prawne, ale proszę też Was, byście byli czujni i nie dali się wykorzystać nieuczciwym ludziom" - ostrzega Anna Lewandowska. 

 

Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy, w których fani przyznali, że nie wierzą w produkty, których Anna i Robert Lewandowscy nie pokazują na swoich social mediach. Oprócz tego, internauci pisali, by trenerka nie przejmowała się fałszywymi reklamami.

- "Przejmować się nie musimy, ale ludzie wierzą w to i kupują produkty... które są zwykłym oszustem. Tutaj bardziej chodzi o ostrzeżenie" - odpisała w komentarzach Anna Lewandowska. 

Więcej o: