Ewa Chodakowska szczerze o swoim sukcesie: "Każde marzenie ma swoją cenę"

Ewa Chodakowska przebywa obecnie w Grecji, gdzie każdego roku spędza całe wakacje. Doceniając wyjątkowy czas z bliskimi, postanowiła na swoim Instagramie opublikować szczery wpis, który odnosi się do jej sukcesów oraz spełnionych marzeń.

Ewa Chodakowska, od niemal dekady, nieustannie pracuje na swój zawodowy sukces. Trenerka już nie raz podkreślała, że to, co osiągnęła wymagało od niej nie lada wysiłku i często pracowała ponad własne siły. Tak intensywne tempo życia przez wiele ostatnich lat spowodowało, że Ewa postanowiła od tego roku zwolnić i więcej czasu przeznaczać na spędzanie czasu z bliskimi oraz celebrowanie codzienności.

Ewa Chodakowska na Instagramie szczerze o swoim sukcesie

Obecnie, jak co roku, Ewa Chodakowska przebywa na wakacjach w Grecji, czyli swoim drugim domu. Zasłużony odpoczynek oraz czas spędzony z rodziną i przyjaciółmi nakłonił trenerkę do przemyśleń, którymi postanowiła podzielić się z obserwatorami na swoim Instagramie.

- "Wiem, że się powtarzam, ale jestem na etapie podsumowań. Za mną dwa tygodnie w raju... takim moim własnym, prywatnym, wymarzonym, zaplanowanym. Dwa tygodnie ograniczonego korzystania z telefonu, dwa tygodnie wypełnione spotkaniami z przyjaciółmi i rodziną. Jestem wdzięczna, wzruszona na każdym kroku. Wiem, że cześć patrząc na moje relacje myśli sobie "tej do dobrze, ale jej się udało". Kotku śliczny, pamiętaj, że ty też możesz spełnić swoje marzenia! Przy tym pamiętaj, że każde marzenie ma swoją cenę. Za mną 10 lat pracy w social mediach bez dnia wolnego. Dość specyficznej. Ja nie planuje postów i nie mam nikogo, kto pomaga mi je prowadzić, natomiast sposób w jaki prowadzę swoje profile, wymaga ode mnie stałego kontaktu z Wami. Wszystko albo nic! Te z was, które prowadzą teraz raporty z moich wyzwań, wiedzą doskonale, co to znaczy systematycznie udzielać się na swoim profilu, tworząc interesujący kontent... Dorzuć do tego ciągłe życie na walizkach, totalny brak regularności. Organizacja czasu kilkakrotnie na przestrzeni tygodnia w zależności od zobowiązań. Produkcje, warsztaty, tygodnie metamorfozy, masa spotkań" - zaczęła Ewa Chodakowska.

W drugiej części posta, trenerka przyznała, że doskonale zdaje sobie sprawę, ile kosztowało ją dotarcie do miejsca, w którym obecnie się znajduje, jednak niczego nie żałuje:

- "10 lat żyłam tylko pracą, przyznaje się! Nie mając czasu na nic innego i gdyby nie fakt, że praca była i jest moją pasją, nie osiągnęłabym nic. Praca stała się moim priorytetem! Pracoholik pełną gębą! Nie było spotkań ze znajomymi, nie było czasu dla rodziny, nie było mowy o innych przyjemnościach jak praca. Pasmo wyrzeczeń, praca często ponad moje siły. Tak wybrałam! I nie zrozum mnie źle. Nie ma we mnie pierwiastka żalu, poczucia ze coś straciłam... Ale wiem doskonale, ile kosztował mnie, nas nasz sukces. Można go śmiało przyrównać do góry lodowej. Patrząc na jej okazały rozmiar, aż po sam czubek, nie zapominaj, że drugie tyle znajduje się pod powierzchnią wody. Dzisiaj mogę powiedzieć jedno! Wiem, po co było to wszystko! Czuje się nagrodzona za cały trud, energię, czas, serce i zaangażowanie. Dziękuję ci #chodagang , że jesteś częścią tej drogi. Jestem wdzięczna i spełniona! Ładuje baterie i za chwilę wracam z pomnożoną siłą! Jestem słońcem nie świeczką!" - zapewnia ulubiona trenerka Polek.

 
Więcej o: