Anna Lewandowska pochwaliła się imponującymi mięśniami brzucha

Anna Lewandowska nie przestaje zaskakiwać swoją sylwetką. Ostatnio, na swoim Instagramie opublikowała zdjęcie, na którym odsłoniła swój niesamowicie wyrzeźbiony brzuch. Takiej formy, żona Roberta Lewandowskiego, nie miała nigdy wcześniej. "Ten brzuch! Boże Anka, zablokuję Cię chyba" - skomentowała Agnieszka Hyży.

Można śmiało stwierdzić, że Anna Lewandowska ma obecnie najlepszą formę w życiu. Trenerka, po urodzeniu córeczki, wygląda nawet lepiej niż jeszcze przed ciążą. Z pewnością jest to zasługa regularnych treningów, oraz skrupulatnie przestrzeganej diety. Ostatnio, okazało się, że Anna Lewandowska przestrzega zdrowego żywienia nawet na wakacjach. - "Często w swoich postach kładę nacisk na znaczenie balansu w życiu. Zawsze podkreślam, że trzeba szukać równowagi. Odpoczynek, treningi, zwiedzanie, pyszne zdrowe jedzenie" - napisała trenerka na Instagramie. Nic więc dziwnego, że Ania pochwalić się może tak idealnie wyrzeźbionym brzuchem.

Anna Lewandowska pochwaliła się imponującymi mięśniami brzucha

Ostatnio, na swoim Instagramie, Anna Lewandowska pochwaliła się zdjęciem zrobionym podczas wakacji, na którym pozuje w skąpym bikini, odsłaniając swoją idealną sylwetkę. Od umięśnionego brzucha trenerki aż nie można oderwać wzroku. 

- "Pamiętacie plażowy must have lat 90-tych? Marszczone tkaniny, wysoko wycięte majtki. Jak to dobrze, ze moda powraca! Tego lata kostiumy w tym właśnie stylu są moimi ulubionymi" - napisała pod zdjęciem Anna Lewandowska.

 

Pod postem, momentalnie pojawiło się mnóstwo komentarzy od zachwyconych fanów:

Aniaaa! Co ja tu widzę - cudownie!
Piękne ciałko! Ogromna motywacja!
Ania takimi zdjęciami motywujesz! Jesteś Naszą motywatorką

Wśród komentarzy znalazł się także wpis Agneszki Hyży, która zażartowała sobie, że przez takie widoki, chyba zablokuje Anię.

Ten brzuch! Boże Anka, zablokuję Cię chyba - napisała Agnieszka Hyży.
Wyspałam się + dobry olejek i opalenizna - odpowiedziała jej Ania Lewandowska.
To wiesz co, idę nasmarować się samoopalaczem, o 18:00 spać i rano wejdę do olejku. Obawiam się, że nadal mój brzuch będzie... moim brzuchem :) - zakończyła z dystansem Agnieszka Hyży.
Więcej o: