Ewa Chodakowska szczerze o swojej pracy: "Pracowałam ponad moje siły"

Ewa Chodakowska na swoim Instagramie opublikowała szczery wpis, w którym wyjaśniła powód decyzji o zwolnieniu tempa swojej zawodowej kariery. Oprócz tego, napisała, jak wyjątkowa była dla niej podróż na Bali oraz co takiego dała trenerce.

Już od początku 2019 roku, Ewa Chodakowska zaczęła komunikować w swoich social mediach, że od tego roku planuje "wcisnąć hamulec". Tempo zawodowe, które od ponad 8 lat prowadzi trenerka, dało się jej we znaki. Po finalizacji dwóch najważniejszych projektach roku, trenerka zaczęła wcielać w życie swoje postanowienie.

Ewa Chodakowska wyjaśnia, dlaczego zwalnia tempo swojej kariery zawodowej

Realizację tego, co sobie założyła, Ewa postanowiła rozpocząć od wyjazdu z przyjaciółką na Bali, podczas którego miała czas sama dla siebie. Trenerka skupiła się na oczyszczeniu umysły, regeneracji oraz oddechu. Po powrocie napisała na Instagramie obszerny post, w którym opisała, co dał jej wyjazd na Bali oraz dlaczego podjęła decyzję o "wciśnięciu hamulca".

-"REWOLUCJA W MOJEJ GŁOWIE... Przez ostatnie 5 miesięcy zastanawiałam się CO DALEJ .. CO TERAZ? Jestem spełniona.. jestem szczęśliwa.. ale jestem tez zmęczona.. Może by tak ZWOLNIĆ? TYLKO JAK? Kiedy zaczęłam komunikować „ZWALNIAM” zaczęłam czytać komentarze „zostawiasz nas?”... O rety, rety! Jasne ze nie!! Wręcz przeciwnie! Chce mieć więcej czasu dla Ciebie tutaj, tym samym muszę przestać ścigać się ze sobą, bo to pochłania całą moją energię i niewiele zostaje ani dla mnie, ani dla Ciebie... Może nie dałam Ci tego odczuć, ale pracowałam ponad moje siły... Mój tekst: 16 godzin dziennie i bez wolnych weekendów... bez wolnych świąt.. bez wolnych urodzin .. to czysta prawda... Pracowałam od momentu otwarcia oczu raniutko, do momentu ich zamknięcia późną nocą... Wpadłam w pracoholizm, który wkręcił mnie na amen, który totalnie fascynował, ale tez zupełnie wykluczył mnie i moje potrzeby z planu dnia.. PO PIĘCIU MIESIĄCACH ROZMYŚLEŃ NAD „co dalej” wyleciałam na Bali.. z przyjaciółką... Nie z mężem.. gdybym poleciała z mężem, to mówiłabym dużo o pracy.. o nowych pomysłach, to wpadlibyśmy znowu na jakiś szalony pomysł. A ja potrzebowałam pooddychać Oddychałam i płakałam... Z wdzięczności, ze szczęścia... PRZEROBIŁAM W GŁOWIE WSZYSTKO i tym się podzielę w następnym WYZWANIU! To była najbardziej magiczna podróż do wewnątrz samej siebie. „PRAKTYKUJ TO CO GŁOSISZ”. No właśnie! Czego potrzebuje? STAŁEGO PLANU DNIA, W KTÓRY WPISANE SĄ TEŻ MOJE POTRZEBY! RÓWNOWAGA, MODLITWA, TRENING, KSIĄŻKA, PIELĘGNACJA CIAŁA. Skupie też swoją uwagę bardziej NA TYM CO JUŻ JEST... na rozwoju projektów które już funkcjonują.. już nie chce słyszeć o nowych nowościach... chyba ze faktycznie NOWY POMYSŁ WYRWIE MNIE Z BUTÓW - ale to nie wcześniej niż 2020! I będę - tak jak na początku moich działań - poświęcać najwięcej czasu na relacje TUTAJ Z TOBĄ! WYZWANIA, POSTY... odpowiadania na wiadomości (bo z tym ostatnio totalnie nie wyrabiam)... Zadbam o REGULARNY RYTM w moim życiu... Koniec z pakowaniem i rozpakowywaniem walizek pare razy w tygodniu czy miesiącu! Jestem CAŁA TWOJA I CAŁA SWOJA!" - napisała Ewa Chodakowska.

 
Więcej o: