Sara Boruc zrezygnowała z porodu w szpitalu. Piosenkarka rodziła w domu [WIDEO]

Sara Boruc wraz z mężem Arturem ogłosili poprzez swoje social media, że ich rodzina powiększyła się o pierwszego syna. Piosenkarka zrezygnowała z porodu w szpitalu na rzecz tego w domowym zaciszu.

W minione Święta Bożego Narodzenia Sara Boruc poinformowała, że już wkrótce na świecie pojawi się kolejny członek ich rodziny. Nie trzeba było długo czekać, żeby piosenkarka zdradziła również płeć dziecka. Sara zrobiła to poprzez naszyjnik, na którym było napisane: "It's a boy" ("To chłopiec"). Od tego momentu wszyscy czekali na wiadomość, jak para nazwie swojego potomka. 

Przez ostatnie kilka tygodni media w napięciu wyczekiwały informacji o rozwiązaniu Sary Boruc. W niedzielę 5 maja na jej profilu pojawił się wpis, że na świecie jest już pierwszy syn pary. Jakie imię dla dziecka wybrali Sara i Artur? Z podpisu pod wzruszającym wideo dowiadujemy się, że ich synek nazywa się Noah. 

Sara Boruc zrezygnowała z porodu w szpitalu 

Gwiazda jeszcze kilka dni temu mówiła, że choć termin miała przewidziany na 26 kwietnia, na razie dziecko nie chce jeszcze wyjść na świat i próbuje naturalnych metod wywoływania porodu. Wtedy jeszcze nikt się nie spodziewał, że piosenkarka będzie rodzić w domu. Na krótkim wideo, które Sara i Artur Boruc opublikowali w swoich social mediach, widać, że piosenkarka urodziła w wodzie.

 

Pod krótkim nagraniem, oprócz gratulacji od Anny Lewandowskiej, Ewy Chodakowskiej czy Mariny Łuczenko-Szczęsnej, pojawił się także ten od siostry Sary - Ines. 

Byłaś dzielna Siostrzyczko!!!

- napisała. 

Z kolei szczęśliwy tata, Artur Boruc, na swoim profilu napisał: 

Jest już z nami Noah. Nie potrafię wyrazić słowami, jaki jestem dumny z Ciebie Słońce. Dziękuję... Noah is here.

Przypomnijmy, że Noah jest trzecim dzieckiem Sary Boruc. Do tej pory gwiazda miała dwie córki - Amelię i Oliwię. Biorąc pod uwagę fakt, że teraz na świecie pojawił się pierwszy syn pary, prawdopodobnie niektórzy już zastanawiają się, czy pójdzie w ślady mamy, czy taty. Nie da się ukryć, że sportowe geny z pewnością ma dobre, bo Artur Boruc przez wiele lat był czołowym zawodnikiem reprezentacji Polski w piłce nożnej.

Więcej o: