Marina Łuczenko-Szczęsna pisze o ciemnej stronie życia z piłkarzem. Nikt o tym nie mówi

Marina Łuczenko-Szczęsna ma dość pomówień na swój temat. Te niestety co jakiś czas pojawiają się w mediach. Tym razem piosenkarka, cytując jeden z portali, twardo odpowiada na zarzuty. Przy okazji Marina pisze o tym, że życie z piłkarzem wcale nie jest kolorowe.

Wszystko zaczęło się od jednego z artykułów w mediach, w którym napisane było napisane coś, co mocno wkurzyło piosenkarkę. Otóż jeden z portali plotkarskich napisał, że piosenkarka niespodziewanie zdecydowała się na dziecko. Żona Wojciecha Szczęsnego postanowiła nie odpuścić i na swoim Instagramie napisała: - "Wow, co trzeba mieć w głowie, żeby coś takiego napisać? 29 lat, 2 lata po ślubie, w 6-letnim związku.". Dalej było jeszcze lepiej. Portal pisał o tym, że to Wojtek nalegał, żeby Marina wróciła do śpiewania, ale jak się dowiadujemy, to wszystko wyglądało zupełnie inaczej.

W 2014 roku Marina Łuczenko-Szczęsna przeszła poważną operację strun głosowych, po której nie wiadomo było, kiedy i jak wróci do swojej kariery muzycznej. Co więcej, Marinie udało się wrócić do śpiewania i w 2018 wydała płytę "On my Way". 

Piosenkarka wielokrotnie podkreślała, że jej mężowi było wszystko jedno, czy będzie śpiewać, czy może chce zostać w domu z dzieckiem i się nim opiekować.

Marina Łuczenko-Szczęsna na InstagramieMarina Łuczenko-Szczęsna na Instagramie www.instagram.com/marina_official

W dalszej części relacji na Instagramie Marina Łuczenko-Szczęsna zwraca również uwagę na ciemną stronę życia z piłkarzem, który gra na światowym poziomie. 

Marina Łuczenko-Szczęsna o ciemnej stronie życia z piłkarzem 

Mówi się, że żony i partnerki najlepszych piłkarzy na świecie mają życie usłane różami. Prawda jednak jest zupełnie inna i teraz głośno mówi o tym Marina. Owszem, mogą one sobie pozwolić na ekskluzywne wakacje, drogie dodatki, czy szybkie samochody, ale jest też coś, o czym się nie mówi, a mianowicie, fakt, że żyjąc z piłkarzem, który gra na najwyższym poziomie tak jak Wojciech Szczęsny nie ma go prawie w ogóle w domu. W zależności od ligi, okresu itp. itd. niektórzy piłkarze mają czasem mecze trzy razy w tygodniu i wtedy nie ma ich w domu wcale.

Marina Łuczenko-Szczęsna pisze o swoim przykładzie tak: 

A jest to trudniejsze ze względu na to, że mój mąż pracuje CODZIENNIE! Nie ma wolnych weekendów. Czasami nie ma go w święta. A na 7 dni w tygodniu widzę go 3 dni, ponieważ dzień przed meczem jedzie do hotelu, a takich meczów zazwyczaj w tygodniu ma 2. Do tego w Turynie oprócz Wojtka nie mam rodziny ani przyjaciół, ani PRACY związanej z moim zawodem.

- tłumaczy piosenkarka. 

Trzeba przyznać, że dla piosenkarki musi być to trudne, tym bardziej że już teraz nie są sami we dwójkę z Wojciechem Szczęsnym, ale również mają małego synka Liama. Z relacji na Instagramie możemy wnioskować, że para, kiedy tylko może wspólnie spędza czas. 

ZOBACZ TEŻ: Marina Łuczenko-Szczęsna pokazała wzruszający filmik z okazji urodzin Wojtka. Weźcie chusteczki

Więcej o: