Anna Lewandowska dumna ze swojego męża. Robert przeszedł do historii

Anna Lewandowska ma powody do dumy. W miniony weekend Robert Lewandowski zapisał się na kartach historii Bayernu Monachium, ale i całej Bundesligi. Jego wyczyn jest naprawdę imponujący, a prawdopodobnie to jeszcze nie koniec.

Anna Lewandowska w sobotę wraz z Jankesem i jego partnerką Katarzyną Borkowską kibicowali Robertowi Lewandowskiemu w meczu kolejki Bayern Monachium-Borussia Dortmund (5:0). Nie da się ukryć, że było to spotkanie na szczycie, bo przed meczem to Borussia Dortmund była liderem. Obecnie to Bayern Monachium zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z liczbą 64 punktów. To o jedno oczko więcej niż BVB. Swoje "trzy grosze", a tak właściwie dwa miał w tym również Lewandowski. 

Pierwsza z dwóch bramek była naprawdę imponująca. Lewandowski przejął piłkę obrońcy Borussii Dortmund, przerzucił ją nad bramkarzem i z powietrza trafił do pustej bramki. O tym golu rozpisywały się wszystkie media w Europie i to nie tylko dlatego, że był on naprawdę imponujący, ale również dlatego, że była to jubileuszowa dwusetna bramka piłkarza. Nie trzeba było długo czekać na kolejną bramkę w wykonaniu Lewandowskiego. I tak mąż Anny Lewandowskiej w sobotę powiększył swój dorobek o dwie bramki, tym samym na jego koncie jest już 201 goli. 

ZOBACZ TEŻ: Anna Lewandowska wstrzymała transfer Roberta do Francji? Piłkarz komentuje

Anna Lewandowska nie kryła dumy z męża 

Anna Lewandowska jest zdecydowanie najwierniejszym kibicem swojego męża. Kiedy mecze odbywają się w Monachium, zawsze jest na trybunach. Trenerki nie brakuje również podczas spotkań reprezentacyjnych. Ostatnio wspierała Roberta Lewandowskiego na Stadionie Narodowym, kiedy Polska grała z Łotwą. 

Również w social mediach nie brakuje zdjęć, pod którymi Lewandowska wyraża swoją ogromną dumę i wsparcie dla męża. Tym razem Ania usiadła na kolanach Robertowi i podarowała mu czułego buziaka. Pod zdjęciem napisała "Dumna"

 

Okazuje się, że nie tylko ona była dumna z Roberta Lewandowskiego, ale również jej fani i kibice. Obserwatorzy pisali: "Nasze dumy narodowe". Inni zaś po prostu gratulowali wielkiego wyczynu Roberta. 

Okazuje się, że to może być dopiero początek wielkiej sławy Roberta Lewandowskiego w Niemczech. Mąż Anny Lewandowskiej w tym momencie zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji strzelców wszechczasów. Na trzeciej pozycji znajduje się Jupp Heynckes (74 l.), z liczbą 220 goli. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Lewandowski w przyszłym sezonie wskoczy na podium. 

Jeżeli Lewandowski zostanie w Bayernie Monachium do końca kariery, to ma również szansę wskoczyć na drugie miejsce. Obecnie zajmuje je Klaus Fischer (70 l.), który na koncie ma 268 osiem bramek, ale oczywiście znając możliwości męża Anny Lewandowskiej, wszystko jest możliwe. Również strzelenie 269 bramek w Bundeslidze. 

Po udanym sobotnim meczu Anna Lewandowska i Robert Lewandowski aktywnie spędzali czas w rodzinnym gronie. Mało jednak brakowało, a spokojny odpoczynek mógłby się skończyć znacznie gorzej. O tym, co się wydarzyło, pisaliśmy tutaj

Więcej o: