Ewa Chodakowska szczerze o udziale w Dance, dance, dance: "Sama też miałam obawy"

Udział Ewy Chodakowskiej jako jurorki w tanecznym programie "Dance, dance, dance" wzbudził wiele skrajnych emocji. Jak się okazuje, sama Ewa nie wiedziała, czy sprawdzi się w tej roli. Teraz, już po wielu nagranych odcinkach, trenerka postanowiła szczerze wypowiedzieć się na ten temat.

Kiedy polskie media obiegła informacja, że jednym z jurorów tanecznego show "Dance, dance, dance" będzie Ewa Chodakowska, pojawiły się na ten temat przeróżne opinie. Jedni byli tym faktem zachwyceni, drudzy natomiast uważali, że nie jest to odpowiednia rola dla trenerki fitness. W internecie pojawiały się wpisy, że produkcja nie powinna angażować do programu tanecznego osób, które nie mają zielonego pojęcia na temat tańca. Ewa Chodakowska delikatnie próbowała obronić swoje stanowisko mówiąc, że osoby biorące udział w show to również amatorzy, a ona sama nie ma zamiaru surowo oceniać, a jedynie motywować i zachęcać do wychodzenia ze swojej strefy komfortu.

Ewa Chodakowska o swojej roli w "Dance, dance, dance"

Po wielu nagraniach do programu, kiedy Ewa Chodakowska sprawdziła się w roli jurora, postanowiła ponownie odnieść się do wcześniejszych komentarzy w tej kwestii - NIEWAŻNE CO MÓWIĄ INNI... Twoim zadaniem jest słuchać siebie, swojej intuicji, szukać nowych wyzwań, smakować życia i rozwijać się! ZAUFAJ SOBIE, bo wiesz, co dla Ciebie najlepsze. Przyjmij ten post jako refleksję, a nie próbę użalania się nad sobą. Wczorajszy dzień, spędziłam na planie @dancedancedancetvp. Jeszcze zanim rozpoczął się program, zderzyłam się z masą negatywnych komentarzy, na temat pomysłu objęcia stołka jurora przeze mnie i ok, absolutnie to rozumiem, bo ludzie projektują na drugiego człowieka swoje emocje, swoje strachy... Wiesz, nawet niespecjalnie odpierałam ataki, bo sama nie wiedziałam do końca, jak sobie poradzę, przecież faktem jest, ze na tańcu się nie znam. Nie będę ściemniać, sama też miałam obawy przed podjęciem ostatecznej decyzji, ale ja lubię ryzykować, lubię eksplorować siebie. Ciekawość nowego doświadczenia wygrała. Byłam bardzo ciekawa tego formatu, samych uczestników, ich emocji i pracy. Byłam ciekawa, jak sobie poradzę z zupełnie innym zadaniem. Poza tym, kocham wyzwania, jestem zadaniowcem. Nie zastanawiałam się jednak, jak ten program wpłynie na mnie emocjonalnie. Przecież to miała być przede wszystkim rozrywka, lajtowe show, które wzbudza tylko radosne emocje. Do głowy mi nie przyszło, że ten program będzie wybebeszał emocje uczestników! Ba! Ostatnią rzeczą jakiej mogłam się spodziewać, to moje emocjonalne bebechy na wierzchu. Po wczorajszym nagraniu, wciąż wracam do siebie, ale nie żałuje nic a nic. Jestem wdzięczna! Czuje się bardzo na swoim miejscu! Ten program to piękna przygoda, która uczy nas o drugim człowieku i o nas samych... to źródło emocji, nierzadko bardzo trudnych, z których można czerpać garściami! Mam nadzieje, ze Ty też, słuchając naszych wypowiedzi, będziesz TYLKO rosła w siłę... #misjachoda - napisała Ewa Chodakowska na swoim Instagramie.

Pod postem trenerki pojawiło się mnóstwo ciepłych komentarzy od fanów: 

Pani Ewo, to była bardzo dobra decyzja!
Zapisuje ten post i będę do niego wręczać kiedy przyjedzie mi do głowy, ze do niczego się nie nadaje...
Kochana, nie wyobrażam sobie nikogo innego na tym stołku. Prawdziwa, otwarta, piękna, pełna emocji... uwielbiam
Ten program potrzebował właśnie Ciebie. Twoje wypowiedzi są mądre, pełne emocji i trafiają w sedno!
Więcej o: