Marina Łuczenko-Szczęsna pokazała brzuch 5 miesięcy po porodzie. Fani zachwyceni

Marina Łuczenko-Szczęsna niedawno we Włoszech została okrzykniętą jedną z najpiękniejszych WAGs. Żona piłkarza Juventusu Turyn pokazała się w bikini pięć miesięcy po porodzie. Jakie ciało!

FITNESS FIGHT na mięśnie brzucha

Marina Łuczenko-Szczęsna od pięciu miesięcy jest mamą

Kilka miesięcy temu, kiedy na Instagramie pojawił się post, że Marina Łuczenko-Szczęsna i Wojtek Szczęsny zostali rodzicami internet aż zawrzał. Fani i przyjaciele z całego świata gratulowali parze. Marina i Wojtek wybrali dla syna dość nietypowe imię bo Liam. Choć byli za to krytykowani, raczej nie przywiązywali się szczególnie do negatywnych komentarzy. 

Marina bardzo szybko wróciła do wspaniałej formy po ciąży. Już miesiąc po wyglądała naprawdę dobrze. Od tego momentu rzadko pokazywała się w bikini, aż do teraz. 

Marina Łuczenko-Szczęsna pokazała brzuch miesiąc po porodzieMarina Łuczenko-Szczęsna pokazała brzuch miesiąc po porodzie www.instagram.com/marina_official

A jak teraz wygląda?

Marina Łuczenko-Szczęsna w bikini pięć miesięcy po porodzie

Widać, że Marina i Wojtek od małego chcą żeby ich syn był aktywny fizycznie. Choć póki co nie gra w piłkę to piosenkarka zabiera go na basen. To świetna forma aktywności dla takich maluszków, a dodatkowo dobry sposób na dalszy rozwój dziecka. Przy tej okazji gwiazda założyła bikini i pokazała jak wygląda jej ciało kilka miesięcy po porodzie. 

Po porodzie, brak jakichkowiek śladów, przynajmniej my ich nie widzimy. Marina może pochwalić się bardzo szczupłą sylwetką. Jej fanki zastanawiały się ile razy w tygodniu ćwiczy, na jakiej diecie jest, że tak szybko udało jej się wrócić do formy sprzed ciąży. Piosenkarka tak im odpowiedziała: 

No właśnie nie (ćwiczyłam przyp. red.). Ani w ciąży, ani po, ale mam postanowienie noworoczne - zaczynam treningi od nowego roku! Dla zdrowia - napisała.

W innym komentarzu Marina otwarcie przyznała, że jej obecna sylwetka to po prostu dobre geny. 

Myślicie, że zacznie treningi z Anną Lewandowską lub Ewą Chodakowską? 

 
Więcej o: