Urlop? Ruszaj się, zamiast leżeć na plaży!

Wybierasz się na wakacje? Super! Zazdrościmy, ale żeby nie było zbyt kolorowo, przypominamy - nie zapominaj o aktywności fizycznej. Szkoda byłoby zaprzepaścić cały rok starań i ćwiczeń, prawda?

Wakacje. Długo wyczekiwany i zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach urlop. Każdy z nas dobrze to zna. Nie zakładamy puszczenia hamulców, a potem jakoś tak to się dzieje, że wracamy do domu z dodatkowymi kilogramami. Nie oszukujmy się, to nie czas na budowanie formy życia i ścisłe przestrzeganie diety. Ale nawet drobne szczegóły mogą nam pomóc utrzymać wagę, nie zaprzepaścić roku starań na siłowni czy po prostu cieszyć się zgrabniejszą sylwetką i bardziej wyrzeźbionym brzuchem od innych wczasowiczów.

Hotel z siłownią

Niby nic, a jednak już sama możliwość pójścia na siłownię wpłynie na twoje morale. Warto wybrać hotel, w którym znajdziemy siłownię, klub fitness albo basen. To naprawdę częste udogodnienia w hotelach, więc nie powinno być to ani trudne, ani kosztowne.

A kiedy będziemy mieć możliwość skorzystania choćby z bieżni, może się na nią skusimy po całym dniu leżenia na plaży? A może kiedy fale będą zbyt wysokie, skorzystamy z hotelowego basenu? Nawet jeśli wybierasz aktywny wypoczynek i zamierzasz dużo zwiedzać, docenisz udogodnia w postaci sali do ćwiczeń. Po intensywnym zwiedzaniu, całym dniu na nogach, kto nie chciałby się porozciągać na piłce pilatesowej lub pomasować obolałych mięśni nóg rollerem? 

Ubrania do ćwiczeń

Koniecznie wrzuć do walizki kilka koszulek do treningów i sportowe buty. Może zmieszczą się także szorty lub legginsy? Nic tak cię nie zmotywuje do aktywności, jak ich widok za każdym razem, gdy będziesz otwierać walizkę. Może w końcu zdecydujesz się na trening?

Nawet jeśli nie wybierzesz hotelu z siłownią czy fitness klubem, możesz przecież biegać po plaży. Ale do tego będą niezbędne buty sportowe, prawda? Koniecznie spakuj je do walizki.

Aktywny poranek

Jeśli zastanawiasz się, jak wpasować trening w wakacyjny plan dnia, podpowiadamy. Zdecydowanie najlepiej ćwiczyć rano, tuż po przebudzeniu. Nie jest to kwestia tylko tego, że wtedy najlepiej spalamy kalorię i mamy najwięcej siły, lecz także tego, że mamy wtedy najwięcej motywacji. Trudno o samozaparcie, kiedy wracamy zmęczeni po całodziennym zwiedzaniu, prawda?

Jeśli nie masz ochoty na intensywny trening, a bieganie po plaży cię nudzi, idź na spacer. Jeszcze przed śniadaniem wybierz się na godzinny spacer po plaży lub po okolicy. Nawet taki niezbyt szybki spacer pobudzi cię do działania, doda energii na cały dzień i spali trochę kalorii. A na dodatek lepiej poznasz okolicę!

Pływaj i jeszcze raz pływaj

Cały dzień na plaży. Nawet jeśli przepadasz za kąpielami słonecznymi, nie zapominaj o tych w wodzie. Nic tak nie pozwala efektywnie spalić kalorii, a przy okazji wyrzeźbić mięśni ciała jak trening w wodzie. Już podczas 20 minut pływania spalisz nawet 200 kalorii. A chyba nie musimy wspominać, że najlepiej - najszybciej i najrówniej - opalamy się w wodzie? Połączysz przyjemne z pożytecznym. Piękna opalenizna i trening w jednym.

Graj w piłkę

Kiedy jesteśmy już przy łączeniu opalania się z ćwiczeniami, sprawdź, czy na plaży nie boiska do gry w piłkę. Plażową, siatkową. wszystko jedno. Ważne, żeby się ruszać. Podczas godzinnej gry w piłkę możesz stracić nawet 500 kalorii! Łatwo usprawiedliwisz w ten sposób wieczorne wypicie kolorowego drinka w barze na plaży.

A na dodatek dzięki takim grom towarzyskim możesz poznać nowych przyjaciół. Same korzyści.

Nie szukaj wymówek

Jeśli wolisz bardziej wymagający trening, najgorsze, co możesz zrobić, to szukać wymówek. Nie leń się, weź się do roboty i nie szukaj przeszkód. Zawsze zamiast hantli możesz posłużyć się butelkami z wodą. Te półlitrowe są odpowiednikiem najlżejszych ciężarków. Chcesz cięższe? Nic trudniejszego, weź butelki litrowe.

A gdy nie masz taśm do ćwiczeń, wykorzystaj sznurki. Brakuje ci małej piłki? Zawsze możesz zwinąć koc lub ręcznik i to na nich się położyć. Bądź kreatywny.

Postaw na stretching

Rozciągać się możesz dosłownie wszędzie. Tutaj nie znajdziesz żadnych wymówek i wytłumaczeń. Jeśli znasz podstawowe zasady i pozycje jogi lub Pilatesu, to taki trening możesz wykonać zawsze. Na wykładzinie w pokoju hotelowym albo na plaży.

Może urlop to dobry czas na wyzwanie stretchingowe? Zawsze chciałeś zrobić szpagat? Dwu- lub trzytygodniowy urlop na pewno zdąży cię do tego przygotować. Rozciągaj się i jeszcze raz rozciągaj. Najważniejsza jest oczywiście systematyczność i staranność. Jeśli będziesz ćwiczyć rano i wieczorem, może pod koniec wyjazdu uda ci się zrobić wymarzony szpagat? Opublikujesz potem zdjęcie w mediach społecznościowych i wprawisz innych w zachwyt albo nawet wywołasz zazdrość!

Więcej o: