Przyrost masy mięśniowej jest ściśle związany z hormonami

Czy dla przyrostu masy i siły ma znaczenie nasza gospodarka hormonalna? Czy hormony mogą popsuć lub pomóc nam zbudować masę mięśniową? Okazuje się, że tak. Wpływ na nasze wyniki mają przede wszystkim: kortyzol, testosteron i insulina.

Każdy sportowiec wie, że stężenie hormonów w naszym organizmie jest zależne od rodzaju wysiłku. Dla efektywności regeneracji po aktywności fizycznej kluczowe znaczenie mają przede wszystkim kortyzol, testosteron i insulina. Co trzeba o nich wiedzieć, aby wspomóc swój trening i jak najszybciej uzyskać spektakularne efekty?

Kortyzol

Kortyzol jest katabolikiem. Oznacza to, że odpowiada za rozpad białek kurczliwych w mięśniach szkieletowych. Znajdziemy go najwięcej w organizmie w godzinach porannych, a najmniej w nocy. Hormon stymuluje gospodarkę węglowodanową, tłuszczową i białkową. Wpływa też na metabolizm.

Co ważne, z punktu widzenia sportowców, kortyzol napędza i przyspiesza wzrost. Procesy kataboliczne, za które odpowiada, dostarczają organizmowi niezbędnych składników odżywczych. I to właśnie dzięki temu możemy wytrzymać nawet bardzo intensywny trening.

Kiedy chcemy budować masę, musimy pamiętać, że najważniejsza jest pora treningu oraz czas jego trwania. I tak, najlepsze efekty przyniosą spore dawki kortyzolu podczas intensywnego wysiłku, a następnie obniżenie dawki hormonu tuż po skończonym treningu. Ale! Co ważne, gdy długo będziemy "faszerować się" kortyzolem możemy uzyskać efekt odwrotny od zamierzonego. Nie tylko popsujemy swoje zdrowie, lecz także zdeformujemy sylwetkę. Od nadmiaru kortyzolu mogą zacząć rozpadać się mięśnie, co doprowadzi do insulinooporności, nadwagi i obniżenie odporności.

Testosteron

Ten hormon jest wydzielany przez podwzgórze i przedni płat przysadki. W kontekście wysiłku fizycznego przede wszystkim trzeba wiedzieć, że jest anabolikiem, a to oznacza, że wiąże białka. To właśnie dzięki temu następuje przyrost masy mięśniowej. Odpowiada także za pracę wielu narządów. Wspomaga nerki, wątrobę, serce, mięśnie poprzecznie prążkowane, mięsień opuszkowo-jamisty, gruczoły łojowe, kości, szpik, ślinianki, pęcherz moczowy. Dodatkowo istotny jest w pracy organów, które mają istotne znaczenie przy budowaniu naszej odporności, mowa tu o grasicy, śledzionie i tkance limfatycznej.

Wracając do jego funkcji jako anaboliku, testosteron przyspiesza wiązanie białek oraz hamuje ich rozpada. Co to oznacza w praktyce? Dzięki tym procesom możemy poszczycić się większą lub mniejszą masą mięśniową. Ponadto testosteron wzmaga odbudowę glikogenu po aktywności fizycznej (jakiejkolwiek!), a więc dostarcza naszym mięśniom energię.

Poziom testosteronu, tak jak i poziom innych hormonów, jest zależny od rodzaju wysiłku, na który wystawiamy naszej ciało. I tak wyczerpujący, maksymalnym wysiłek przyniesie tylko krótkotrwały wzrost stężenia hormonu. Tylko tuż po wysiłku. Natomiast długi, równomiernie rozłożony w czasie wysiłek obniży poziom testosteronu. Ta obniżka może utrzymać się w naszym organizmie nawet do trzech dni.  Z kolei krótki, ale bardzo intensywny rodzaj aktywności po prostu zwiększy jego poziom we krwi.

Przykładem tego ostatniego rodzaju wysiłku są treningi siłowe. Porządnie przeprowadzone znacząco podnoszą stężenie testosteronu we krwi.

Dlaczego dochodzi do wzrostu tego poziomu? Nie zostało to wyjaśnione. Naukowcy wciąż spierają się w tym temacie. Jednak najczęściej tłumaczą to działaniem układu współczulnego, który pobudza  produkcję testosteronu.

Podsumowując, aby testosteron zadziałał jak anabolik i rozbudował naszą masę w widoczny gołym okiem sposób, nie wystarczy nam dawka hormonu, która powstaje w naszym organizmie. Konieczna jest suplementacja. Jednak należy pamiętać, aby zachować zdrowy rozsądek i umiar. Przy nadmiernej dawce mogą pojawić się nieprzyjemne skutki uboczne.

Insulina

Insulina, podobnie jak testosteron, jest anabolikiem. Co różni oba hormony to to, że insulina nie buduje mięśni a hamuje rozpad węglowodanów, białek i tłuszczów. Wydzielanie insuliny jest powiązane ze stężeniem glukozy we krwi. I tu właśnie wyłania się główna funkcja tego hormonu - ma on za zadanie utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi.

Insulina pomaga budować masę mięśniową, bo pobudza syntezę glikogenu, a co za tym idzie sprawia, że mięśnie pracują lepiej. Dostarcza też glukozę do komórek mięśniowych, a to wpływa na ich regenerację i wydajność.

Gdy chcemy budować masę, musimy pamiętać o trzymaniu wysokiego poziomu insuliny cały czas. Szczególnie tuż po treningu, gdy nasz organizm jest wrażliwszy i zamiast zmieniać glukozę na tłuszcz, przerabia ją na glikogen.

Więcej o: